Zygoat [Amundsen Bryggeri]

Do dobrego warto wracać. Tym razem sięgnąłem po piwo Zygoat z Amundsen Bryggeri.

Zygoat [Amundsen Bryggeri]

Browar Amundsen przekonał mnie do siebie piwem Glazed & Confused. Był to chyba najlepszy Pastry Stout jaki do tej pory piłem. Poza tym, jeśli chodzi o aromaty spokojnie pokonał on inne piwa z Omnipollo, które mam już zaliczone. Nie zdziwił mnie fakt bardzo ograniczonej liczby puszek, które trafiły do sprzedaży. Ludzie rozpisywali się o tym piwie w samych superlatywach. Podobnie było z piwem Zygoat. Na szczęście udało mi się wyrwać ostatnią puszkę w jednym z brytyjskich sklepów. Całą magię w piwie robią oczywiście naturalne aromaty, wiadomo. Nie da się odtworzyć piwa imitującego ciasto bez aromatów, aby było ono w zasięgu cenowym dla zwykłego zjadacza chleba. Browar poszedł w stronę połączenia słonego karmelu. Jest to chyba jeden ze smaków, które każdy lubi.

STYL: Salted Caramel Choc Chip Cookie Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 10,5 %
SŁODY: Pilsner, CaraMunich II, Munich Type II, Special W, Crisp Chocolate, Flaked Oats, CaraAroma, Roasted barley, Crisp Brown, CaraRed
CHMIEL: Chinook
DODATKI: ?
DROŻDŻE: American Ale
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 08.10.2020

Na opakowaniu nie widzę ani słowa o soli, ani o słonych aromatach. Jak osiągną ten efekt? Ogólnie według etykiety użyto tu jedynie dwóch naturalnych aromatów: karmelu oraz keksu, który można tłumaczyć jako ciasteczko, herbatnik lub po prostu keks, każdy go chyba próbował? W piwie wylądowała też laktoza do podbicia słodyczy. Zasyp zwiastuje rzeczywiście sporo czekoladowych doznań, Special W, Crisp Chocolate, to musi być dobre.

Na etykiecie widzę kozę w iście szatańskim wydaniu. Na podłoży widać ogień piekielny, a na głowie trzecie oko z którego wydobywają się dziwne promienie. Całość jest bardzo kolorowa, rządzi tu zieleń i czerwień. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Amundsen w Oslo.

Zygoat [Amundsen Bryggeri]

KOLOR
Piwo ma bardzo ciemną barwę, nie widzę tu ani jednego bąbla piany. Powierzchnia je gładka niczym tafla jeziora w bezwietrzną noc.

AROMAT
Dobra, aromat aromatem i Amundsen robi to konkretnie. Wziąłem głęboki wdech i przed oczami mam czekoladowe lody ze słonym karmelem. Miazga. Z czasem pojawia się ciesz więcej orzechów.

SMAK
Myślałem, że wąchanie tego piwa jest przyjemnością. Po pierwszym łyku zmieniłem jednak zdanie. Co tu się dzieje? Na początku czuję sporo czekolady, która z każdą kolejną sekundą piwo nabiera lodowego klimatu. Po przełknięciu pojawia się sól, a wraz z nią karmel. Ten efekt jest obłędny, nie dziwie się, że ludzie się w nim zakochali. Jakby tego było mało, w tle czuję fajną nutę orzechów laskowych. Kolejny łyk przyniósł mi podobne doznania smakowe. Ta słona nuta jest trafiona w punkt, dodaje całości kolorytu. A co z ciałem? Sam nie wiem. Intensywność smaku jest tak duża, że i ciało wydaje się być gęste. Na pewno alkohol jest tu dobrze ukryty. Karmel i sól dają radę. Ta mała butelka może spokojnie obdarować swoją intensywnością kilka innych butelek. Oryginalne. Na pewno na długo je zapamiętam.

Zygoat [Amundsen Bryggeri]
OCENA : 4,50 / 5,00

Zaczynam coraz lepiej rozumieć definicję piwa w stylu Pastry Stout. Nie ważne, że z aromatami, efekt końcowy broni się sam.

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
DKBartolomeo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bartolomeo
Gość
Bartolomeo

No weź daj znać jak takie rzeczy kupujesz bo robisz ludziom ochotę na zagraniczny crafcik 😉