Xerorero [Browar Harpagan / Browar Kazimierz]

Herbatka dobra na wszystko, czyli recenzja piwa Xerorero uwarzonego przez Browar Harpagan oraz Browar Kazimierz.

Xerorero [Browar Harpagan / Browar Kazimierz]

Dawno nie piłem piwa z dodatkiem herbaty. Znaczy piłem, swojej własnej produkcji i to kilka warek. Jednak po stronie zawodowców dodatek herbaty zszedł na dalszy plan. Jeszcze kilka lat temu herbata była popularna, ja najlepiej zapamiętałem ją z piwa Grand Prix z Browaru PINTA. Może odczucia były nieco sztuczne, ale całość przypominała mi prawdziwego Liptona. Nagle trend zniknął, dlaczego? Ja mam bardzo dobre skojarzenia z tym dodatkiem. Mnogość odmian herbaty dorównuje spokojnie kawie, którą można spotkać w co którymś piwie w stylu Imperial Stout. Dlaczego jasne piwa nie idą w parze z herbatą? Moim zdaniem łatwo z niej wyciągnąć owoce. Zobaczymy jak dziś pójdzie dwójce browarów z Polski.

STYL: Fruit & Tea Ale
EKSTRAKT: 15,0 Plato
ALKOHOL: 6,0 %
SŁODY: płatki owsiane, płatki pszenne
CHMIEL: ?
DODATKI: pulpa z calamansi, herbata earl grey
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.03.2020

Z jednej strony mamy Browar Kazimierz, który dobrze razi sobie z jasnymi piwami z dodatkami. Podczas II edycji Olsztyńskich Targów Piw Rzemieślniczych spróbowałem kilku pozycji i był one wysokich lotów. Ekipa znalazła się w nieciekawej sytuacji, odsyłam do akcji #weźKazimierza na fanpage browaru. Z drugiej strony Browar Harpagan, który również dobrze radzi sobie z dodatkami. Piwo łączy w sobie dwa elementy: owoce oraz herbatę. Zacznę od drugiego elementu, zdecydowano się na popularną odmianę Earl Grey. Z owocem jest nieco inaczej, gdyż w piwie wylądowała pulpa z calamansi, znanej również jako kalamondin. Jest to połączenie kwaśnej mandarynki z kumkwatem japońskim (jeśli Wam to coś mówi).

Na etykiecie widzę imprezowego diabła. Jest on stylizowany na lidera legendarnej grupy Queen. Kolorystyka przypadła mi do gustu, jest jasno i stylowo. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Kazimierz w Podłężu.

Xerorero [Browar Harpagan / Browar Kazimierz]

KOLOR
Na pierwszy rzut oka piwo przypomina mi klasycznego Lagera, no może Lagera Wiedeńskiego. W oczy rzuca się klarowność i dosyć wysokie wysycenie. Biała piana, tyle.

AROMAT
Zapach jest nieco sztuczny, przypomina mi on gumę mambę o smaku pomarańczowym. W tle pojawia się nuta podobna do Earl Grey. Całość jest bardzo oryginalna i intensywna. Naprawdę, zapach uderza w nos ze sporą siłą. Spór tu kwasu, ciekawe jak będzie w smaku?

SMAK
Pierwszy łyk przynosi mi podobne odczucia, całość zalatuje sztucznością. Zapewne wszystkiemu winien jest ten dodatek, ale mam mieszane odczucia. Jest sporo kwasu połączonego z nutą Earl Grey. Kwas dominuje, konkretnie. Drugi łyk jest podobny, teraz piwo przypomina mi ponownie gumę do żucia. Sporym plusem jest orzeźwiający smak, owe kwaśne nuty pobudzą każdego. Są też owoce, czuję tu sporo mandarynek, pomarańczy, nieco cytryny. Ogólnie odczucie sztuczności minęło, złe miłego początki. Chociaż zrozumiem jeśli piwo komuś nie podejdzie. Smak jest nieco dziwny, mało naturalny. Fajni goryczki też będą zawiedzeni, finisz jest kwaśny, jak cała reszta. Na chmiel to jednak nie liczyłem, co innego na Earl Gray. Nie ma tu motywów herbaty. No chyba, że ICE Tea.

Xerorero [Browar Harpagan / Browar Kazimierz]
OCENA : 3,50 / 5,00

Czułem tutaj herbatę w stylu Ice Tea. Piwo będzie miało swoich zwolenników, ja do nich nie należę.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o