Witness Of Happiness [Browar Maltgarden]

Czy będę świadkiem idealnego wykorzystania malin? Pora sprawdzić piwo Witness Of Happiness z Browaru Maltgarden.

Witness Of Happiness [Browar Maltgarden]

Wiecie co dobrego jest w Pastry Stoutach z Browaru Maltgarden? Jeśli się już pojawiają to zazwyczaj w duecie. Po udanej degustacji Airport Shopping przyszła pora na wydanie niedawno piwo o nazwie Witness Of Happiness. Tym razem browar poszedł w nieco innym kierunku. To co wyróżnia owe piwo to owoce. Dodatek ten sprawdza się prawie zawsze przy jasnych piwach. Ot taka IPA z mango czy kwas z dodatkiem limonki nie są niczym nowym. Jasne piwa są z reguły słodowe i owoce dobrze wpasowują się w ten klimat. Nieco inaczej jest z piwami ciemnymi. Nie każdy owocowy dodatek zgrywa się z ciemnymi nutami. Chociaż? Wyobrażam to sobie na zasadzie ciasta czekoladowego. Większość owoców przychodzących mi na myśl do niego pasuje. A już na pewno maliny.

STYL: Raspberry Cheesecake Imperial Stout
EKSTRAKT: 30,0 Plato
ALKOHOL: 11,5 %
SŁODY: jęczmienny, płatki owsiane, słód żytni
CHMIEL: ?
DODATKI: maliny (5%), laktoza, naturalne aromaty
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 29.03.2023

Piwo ma przypominać sernik. Bardzo ciekawi mnie w jaki sposób browar chce oddać odczucia mokrej warstwy sera, ona pierwsza przychodzi mi na myśl. Jest to cecha charakterystyczna każdego dobrego sernika. Ekstrakt początkowy wynoszący 30 Plato pokrywa się również z piwem Airport Shopping. Ta sama podstawa i inne dodatki? Zapewne tak, nie jest to nic nowego w świecie piwowarskim. Tym razem piwo leżakowało z malinami. Połączenie tego owocu z ciemnymi nutami może dać bardzo dobry efekt. Przekonałem się o tym pijąc Heavy Water w/ Raspberries, Cacao & Vanilla z Beavertown.

Na etykiecie za wiele się nie dzieje. Widzę tu różowy kolor z czarnymi wstawkami, wszystko jest stylizowane na efekt pisania sprejem po ścianie. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Bytów Browar Kaszubski w Bytowie.

Witness Of Happiness [Browar Maltgarden]

KOLOR
Piwo ma oczywiście ciemną barwę, po przelaniu jest niemal czarne. Na szkle osadza się gęsta warstwa cieczy, zapowiada się konkretnie.

AROMAT
Pachnie jak malinowe perfumy. W drugim podejściu jest już nieco lepiej, maliny są bardziej naturalne. Za nimi kryje się lekkie rozgrzewanie, zero ciemnych nut. Nie wiem, nie mogę się wyzbyć uczucia, że całość jest nienaturalna.

SMAK
Po pierwszym łyku oczekiwałem nieco więcej. W moich ustach czuję jedynie maliny, zero oznak sernika. Nie ma też nic czekoladowego, ani palonego. Najbardziej zawiodło mnie ciało. Na etykiecie 30 Plato, na szkle gęsty osad, a ciecz spływa dosyć wodniście po moim gardle. Bez szału, nastawiłem się na więcej. Na plus dosyć naturalny smak, aromat mnie nie przekonał, teraz jest dużo lepiej. Maliny są przyjemne, może nie jak z krzaka, ale w stylu dobrego soku. Na szczęście nie poszły one w kompot. Szkoda, że obecne są tylko one. Gdzie ten efekt sernika? Ja go wcale nie czuję. Piwo jest jednowymiarowe, smak robi się monotonny. Z czasem wydaje mi się jakby dodano tu soku. Jakoś do mnie nie trafia.

Witness Of Happiness [Browar Maltgarden]
OCENA :  3,75 / 5,00

Piwo ma swoich zwolenników, dla mnie maliny wyszły nieco sztucznie. Nie załapałem tego przesłania.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments