Where Does the Time Go? [Verdant]

Po kilku tygodniach nieobecności witam ponownie Verdant i ich piwo Where Does the Time Go?

Where Does the Time Go? [Verdant]

Brytyjski Verdant wydał w połowie maja nowe Imperial IPA. Ile to czasu minęło od ostatniego DIPA od ekipy z Falmouth? Było to jeszcze w 2019 roku, zero piw w 2020? Trzeba to zmienić. Wpływ na całą sytuację miała bez wątpienia epidemia COVID-19. Browar zawiesił na jakiś czas swoją działalność, puby pozamykane, a właśnie ten kierunek jest numerem jeden jeśli chodzi o sprzedaż w Anglii. Na szczęście sprawy powoli wracają do normy, mi przestój z Verdant pomógł sprawdzić poziom kilku innych brytyjskich browarów. Poszerzyłem nieco swoje horyzonty. Szukając informacji na temat topowych piw często natknąłem się na oponie nieprzychylne Verdant. Sporo osób nie uważa ich piw za numer jeden. “Warzą tak samo”, “nic specjalnego”, “przecież większość browarów robi teraz takie soczki”, “ostatnia warka była lepsza”, i tak dalej. Ogólnie zauważyłem tendencję lokalnej ludności do narzekania na własne topowe marki. Nie piłem każdego piwa Verdant, ale z tych ponad 20 słabe pozycje mogę wyliczyć na palcach jeden ręki. Może browar obniżył loty w 2020? Pora to sprawdzić.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: Strata, Idaho 7, Citra, Mosaic
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 18.05.2020

Oprócz ogólnego narzekania na browar widziałem też wpis dotyczący zawartości alkoholu w piwach typu Imperial IPA. Tak więc poziom ten powinien zaczynać się od wartości 8%. Z tego co zauważyłem większość brytyjskich Double IPA ma właśnie tą wartość. W IPA wszystko kręci się wokół chmielu, na jakie odmiany zdecydował się Verdant? Pierwszą linię tworzą “nowsze” odmiany w postaci Strata oraz Idaho 7. Zaraz za nimi jest sprawdzony duet Citra oraz Mosaic. Puszka jest świeża, minęło około 4 tygodni od daty puszkowania.

Etykieta nawiązuje bez wątpienia do nazwy piwa. Widzę tu coś podobnego do teleportu, dziury czasu. Płaszczyzna jest wygięta, widać siatkę, nie mój klimat. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w Verdant w Falmouth.

Where Does the Time Go? [Verdant]

KOLOR
Piwo jest nieco ciemne, w głowie mam ideał NEIPA i jest on. Poz tym wyraźne zamglenie, spora czapa piany.

AROMAT
Zapach jest wyraźny, czuję tu pestkowce z niewielką dawką żywicy, a może to kalafior? W drugim podejściu czuję melona oraz ananasa. Do tego doszła też zielona, lekko trawiasta nuta. Ciekawe, mocno rozjechane.

SMAK
W smaku jest bardzo pełne. Po kilku tygodniach picia DIPA z Polski te gęste ciało wydaje się być jeszcze gęstsze. Na finiszu poczułem wyraźną nutę podobną do suchej trawy, coś jak Cannabis. To ewidentnie nuty pochodzące od odmiany Strata. Poza tym klimat brzoskwini, melona i niska goryczka. Podoba mi się ta słodycz, nie jest przesadzona, chmiel stanowi dla niej odpowiednią kontrę. Całość jest bardzo wyraźna i ma długi aftertaste. Soczek jest też wyczuwalny, jego okres panowania nie trwa bardzo długo, ale jest obecny. New England jak się patrzy. Z czasem do głosu doszła goryczka w stylu grejpfruta, to piwa ma więc wszystko. Czy Verdant obniżył noty? Zdecydowanie nie. Po prostu więcej browarów podniosło swój poziom i średnia jest teraz wyższa. Ekipa z Falmouth nadal robi toć dobrze.

Where Does the Time Go? [Verdant]
OCENA : 4,25 / 5,00

Dobre, pełne, soczyste. Czy można chcieć czegoś więcej od DIPA? Na pewno nie jest to najlepsze piwo z Verdant, ale cieszy mnie ten ich cholernie wysoki poziom średnich piw.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments