Warka 32 – Hazy Hazy Hazy is my Life [New England IPA]

Mam przeczucie, że ta New England IPA na chmielach Zula oraz Nelson Sauvin wyjdzie bardzo dobrze.

Po krótkiej przerwie i warzeniu piw z olsztyńskim Piwosznikiem miałem nieco czasu by spróbować uwarzyć coś w domowym zaciszu. Po przeczytaniu kilku artykułów, wysłuchaniu podcastów i zapoznaniu się z opinią fachowców z branży postanowiłem podejść do uwarzenia piwa w stylu New England IPA. Receptura jest banalnie prosta, ciut więcej czasu poświęciłem na dobór chmielu, ale lwią część przygotowań stanowiły zagadnienia techniczne. To one są tu chyba najważniejsze. Nie przepis, a właśnie technika chmielenia, odcięcie powietrza, odpowiednie temperatury i czas dodawania chmielu. I najważniejsze, jak zapakować te tropiki w szkło? Najwięksi gracze wiedzą, że butelka nie jest najlepszym nośnikiem tego stylu. Dlaczego Ziemia Obiecana oraz Mermaid Brewing dystrybuują piwa tylko w kegach? W domu nie mam takiej możliwości, więc muszę pokombinować z odcięciem tleniu i zrobić wszystko, aby za trzy tygodnie przy otwarciu butelki nie przywitała mnie sowita piana.

Postanowiłem pierwszy raz skorzystać ze słodu dekstrynowego. Wprowadza do piwa dekstryny odpowiadające za pełnię, a ona jest pożądana w IPA. Ma on najciemniejszy kolor z zasypu, ale powinno wyjść jasno. Modyfikowałem wodę do zacierania i do wysładzania. Większą ilość cukrów ma wnieść też przerwa na 72°C. Jeśli chodzi o chmiel to zdecydowałem się na dodatek polskiej odmiany Zula oraz nowozelandzkiego Nelson Sauvin. Pierwszy od zawsze mnie intrygował, a Nelson daje piękne białe winogrona. Ta kombinacja może dać ciekawy efekt.

Chmiel Nelson Sauvin i Zula
Nelson Sauvin i Zula powinny dać fajne połączenie białych nut oraz żółtych owoców.

ZACIERANIE 

16 l wody – (Primavera z 2,3 g MgSO4 + 1,8 NaCl + 1,8 CaCl / Wyszło mi 145 ppm Cl, 66 ppm SO4, 88 ppm Ca.

Słód pilzneński 3,80 kg
Płatki owsiane 0,50 kg
Słód dekstrynowy 0,40 kg
Słód pszeniczny 0,10 kg

45 min – temp 66°C
15 min – temp 72°C
Mashout – temp 76°C

Zacieranie w Brewster Beacon
To moje pierwsze zacieranie na sprzęcie typu Brewster Beacon.

WYSŁADZANIE

16 l wody – (Primavera z 2,3 g MgSO4 + 1,8 NaCl + 1,8 CaCl / Wyszło mi 145 ppm Cl, 66 ppm SO4, 88 ppm Ca. Wyszło 21 litrów o gęstości 14 Blg.

GOTOWANIE
Czas : 70 min

Chmiel Zula 5g FHW
Chmiel Nelson Sauvin 5g FHW
Chmiel Zula 8g 0 min
Chmiel Nelson Sauvin 8g 0 min
Chmiel Zula 30g Whirpool – 20 minut 80-70 i schładzanie
Chmiel Nelson Sauvin 30g Whirpool – 20 minut 80-70 i schładzanie

Otrzymałem 14 litrów z 14 Blg

Hopspider piwowarstwo domowe
Hopspider sprawdza się bardzo dobrze podczas gotowania brzeczki.

FERMENTACJA
Drożdże : London Ale III (Starter) zadane  w temp 13°C

BURZLIWA : 25.01 – 03.02

Chmiel Zula 18g 30.01 – 03.02
Chmiel Nelson Sauvin 18g 30.01. – 03.02

CICHA : 03.02 – 07.02

Chmiel Zula 40g 03.02 – 07.02
Chmiel Nelson Sauvin 38g 03.02 – 07.02

Dla ciekawskich mam zapis przebiegu fermentacji z podziałem na dni i zakresy temperatur.

London Ale III New England IPA

Chmiel

Pierwszy raz zdecydowałem się na podwójne chmielenie na zimno, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Pierwsza partia chmielu wylądowała w piwie pod koniec fermentacji, druga przy zlewaniu za cichą. Skupię się nieco na pierwszej części. Dlaczego wrzucam chmiel podczas fermentacji? Wszystko przez biotransformację olejków chmielowych. Są osoby,które w to wierzą, są osoby, które w to nie wierzą. Postanowiłem sprawdzić to zagadnienie, skoro większość amerykańskich browarów tak robi, to dlaczego by nie spróbować? London Ale III nadają się tu znakomicie, gdyż według wielu osób mają one zdolność do biotransformacji olejków z chmielu. Daję to odpowiednie dla tego stylu nuty smakowe. Dodatkowo olejki te oblepiają drożdże przez co zostają one w piwie nadając mu pożądanego mętnego wyglądu. Tak więc wrzucam chmiel i już! Nie wszystko jest takie proste. Największymi wrogami chmielu i piwa są tlen oraz czas. Ja postanowiłem chmielić w 4 dni fermentacji, i chmiel wylądował w piwie w woreczku. Wszystko przez chmielenie na zimno, które zrobiłem w innym fermentorze. Nie chciałem aby chmiel w pierwszej dawki leżał w piwie około 10 dni. Dłuższy czas kontaktu chmielu z piwem przekłada się na większą ekstrację polifenoli, przez co piwo będzie bardziej gorzkie. Krótszy czas zmniejsza też w niewielkim stopniu szansę na Hop Creep. Przy przelewaniu na cichą zlałbym zapewne piwo z częścią chmielu, a tego nie chcę. Woreczek załatwi częściowo sprawę, częściowo, gdyż nie zatrzyma na pewno całości. Nie ma szans. Druga porcja trafiła do piwa również na 4 dni. Umieściłem ją w Hopspiderze, ten jest idealnie dopasowany do fermentora. Liczę na mniej syfu w końcowym piwie.

BUTELKOWANIE

Drożdże London Ale III
Drożdże London Ale III odfermentowały ładnie do 2 Plato

Ostatecznie do rozlewu wyszło mi 9 litrów piwa. Nagazowałem je do 2,2 vol / 48g cukru w 300 ml wody / z dodatkiem 1,5g Wit C. Starałem się jak najbardziej ograniczać tlen. W tym celu zakupiłem butelkę CO2, którym napełniałem fermentory przez przelewaniem. Puszczałem go na dnie fermentora, a ten wypychał chmiel do góry. Zobaczę jaki da efekt da ten zabieg, oby nie była to tylko sztuka dla sztuki. Drożdże zostały zadane w bardzo niskiej temperaturze, a mimo to zeszły do 2 Blg.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o