Tripel [Browar Trzech Kumpli]

Zastrzyk belgijskiego klimatu zapewni mi piwo Tripel uwarzone przez Browar Trzech Kumpli.

Tripel [Browar Trzech Kumpli]

Są style, które z upływem czasu nie tracą na wartości. Obecne trendy kręcą się wokół chmielu. DDH stało się chlebem powszednim każdego większego gracza z USA. Wszyscy starają się wycisnąć jak najwięcej olejków z chmielu. Przekłada się to też na termin spożycia. Im więcej chmielu, tym lepiej pić piwo. Po kilku miesiącach owoce znikają, a ich miejsce zajmują nuty miodu lub inne mniej przyjemne smaki. Tak więc klient gna i chce mieć IPA najlepiej dzień po rozlewie. Problemem jest branie piw na zapas, a zapewne też tak robicie. Czy warto wyjść z jedną butelką ze sklepu? No nie. Raz pięć, drugi raz pięć, potem jedna butelka zostaje i nie ma kiedy jej wypić. Na szczęście są style, które upływu czasu się nie boją. Nie planowałem tak długo przetrzymać piwa Tripel z Browaru Trzech Kumpli, ale stało się. Browar zapowiedział już zresztą Quada, jego postaram się zrecenzować zaraz po zakupie.

STYL: Tripel
EKSTRAKT: 19,5 Plato
ALKOHOL: 9,0 %
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: cukier
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 03.11.2020

Ekipa browaru przyznaje, że to właśnie przez takie style jak Tripel zakochali się oni w piwnym świecie. Całość fermentowała na belgijskich drożdżach, które wniosły lekkie zamglenie oraz owocowy aromat (mirabelki, brzoskwinie) oraz nuty przypraw. Słód również pochodzi z Belgii i on też nada piwu odpowiedni charakter.

Etykieta wygląda rewelacyjnie, wygląda jak kościelny witraż. Widzę na niej dwóch mnichów warzących piwo (zapewne jest do Tripel). Dbałość o szczegóły jest ogromna, nawet logotyp browaru na którym siedzą trzy osoby ma fryzurę w klasztornym stylu. Widać tu charakterystyczne łysiny. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zapanbrat w Żywcu.

Tripel [Browar Trzech Kumpli]

KOLOR
Piwo jest przejrzyste, chociaż widzę tu lekką mgiełkę. Barwa to oczywiście bursztyn z niewielką pianą przy krańcu szkła.

AROMAT
W zapachu nie ma wielkich fajerwerków. Aromat utrzymany jest oczywiście w Belgijskim klimacie, na pierwszym planie czuję kandyzowany cukier. Jest lekko owocowo, coś jak brzoskwinia. Sporo słodyczy, nie czuję tu zbyt dużo pieprznych nut.

SMAK
Co mogę powiedzieć o pierwszym łyku? Jest on bardzo podobny do tego, co otrzymałem w aromacie. Wszystko jest niemal identyczne. Niemal, gdyż tym razem nuty przyprawowe są wyraźniejsze. Całość jest słodka, w kandyzowanym stylu, ale finisz kieruje się w inną stronę. Właśnie przez przyprawy. Ciało nie wydaje mi się zbyt pełne, ciecz gładko spływa po moim przełyku. Jest to zapewne związane z bardzo niskim wysyceniem. Kolejny przechylenia szkła przynoszą mi podobne doznania. Ot taki syndrom nudnej Belgii. No to słodkie, ni to przyprawowe. Nie żeby była to wada, po prostu ciężko określić tu dominujący smak. Przyjemnie się to pije, kandyzowane motywy i przyprawy. Fanów Belgii z butów nie wyrwie, ale na pewno przypadnie im bardziej do gustu.

Tripel [Browar Trzech Kumpli]
OCENA : 3,50 / 5,00

Nie jest to mój styl, ewidentnie. O ile cytrusy w IPA są jeszcze różne, to Belgia smakuje prawie zawsze tak samo.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments