Tohunga [Browar Trzech Kumpli]

Najlepsza polska Triple IPA? Pora sprawdzić Tohunga z Browaru Trzech Kumpli.

Tohunga [Browar Trzech Kumpli]

Triple IPA to królowa IPA. Nie jest to żaden oficjalny styl, ale oznaczenie potrójnej IPA jest dosyć często spotykane w opisach piwa. No może nie tak dosyć często, gdyż niewiele browarów decyduje się na ten styl. Jest to zapewne spowodowane obecną modą na lżejsze odmiany IPA oraz piwa niskoalkoholowe. Dodatkowo IPA powinna być pijalna, a uzyskanie wysokiej pijalności z jeszcze wyższego ekstraktu początkowego nie jest wcale prostym zadaniem. W naszym kraju można dostać już kilka dobrych Imperial IPA, ale bardzo dobrego Triple IPA jeszcze chyba nie piłem? Z ocenionych piw w tym stylu dobrze wspominam Pixie Dust z Kingpina. Przy mniejszej ilości słodyczy ocena poszłaby jeszcze w górę. Pokładam spore nadzieje w piwie Thonga z Browaru Trzech Kumpli. To spod ich skrzydeł wyszło bowiem najlepiej oceniane polskie IPA : Pan IPAni Wersja Urodzinowa. Jeśli miałbym obstawić kto uwarzy najlepsze polskie TIPA, to byłbym właśnie za Kumplami.

STYL: Triple New Zeland IPA
EKSTRAKT: 22,0 Plato
ALKOHOL: 8,3 %
SŁODY: jęczmienny, płatki owsiane, płatki pszenne
CHMIEL: Motueka, Nelson Sauvin, Wai-iti, Rakau
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA:  09.05.2022

Tohunga kończy trylogię nowozelandzkich IPA. Pierwsza była Session IPA PiA, następnie DIPA Taura, a dziś ma być najmocniej. Ekstrakt początkowy wynosi 22 Plato, ale martwi mnie niska zwartość alkoholu. Jest to zaledwie 8,3%. Wzorem potrójnego IPA jest dla mnie Chubbles z Cloudwater. Tam było aż 10% alkoholu, a piwo było gładkie niczym pupa niemowlaka. Moobing On Up też przekroczyło 10%. Przeglądam polskie odpowiedniki i żadne z nich nie przekroczyło dziesięciu procent. A LoveLAS z Browaru Nepomucen odfermentował do zaledwie 7,8%. Obawiam się dziś o zbyt dużą słodycz.

Oprawa graficzna piw z Browaru Trzech Kumpli robi wrażanie, i tak jest z każdym kolejnym piwem. Dziś nie ma wyjątku, Tohunga wygląda świetnie. Najbardziej podoba mi się dbałość o elementy, zawijanće przechodzą jeden w drugi. Do tego wyraźna kolorystyka, dobra robota. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zapanbrat.

Tohunga [Browar Trzech Kumpli]

KOLOR
Piwo jest ciemniejsze niż pozostałe wypusty z serii New Zeland. Kolor przypomina mi bursztyn, a nie słomkową żółć. Piana nie jest zbyt obfita, ale nie znika z powierzchni piwa.

AROMAT
Na początku nie poczułem tu zbyt wielu owoców, aromat nie powala. Jest raczej mało intensywny. Czuję tu nieco białych owoców oraz słodkie tropiki. To właśnie słodycz przybiera na sile z każdą kolejną chwilą.

SMAK
Co rzuca się na samym początku? Piwo nie jest za mocne jak na Triple IPA. Nie chodzi mi o jego ciężar, a bardziej o ciało. Na razie jest dosyć wodniste. Może przez to smak nie sprawia zbyt intensywnego wrażenia? Bardzo dużo tu słodyczy, oj, bardzo. Owoce są nią przesiąknięte. Czuję tu głównie słodkie tropiki i pestkowce. Może nie byłoby tak źle, gdyby nie brak wyraźniej kontry? Albo chociaż bardziej tęgie ciało? Między poszczególnymi łykami pojawia się soczystość, ale jest ona również stonowana. Po takim stylu oczekuję kopa, najmocniejsza z IPA musi rządzić. Piłem już konkretniejsze DIPA. Mam za sobą już połowę butelki i dalej jest nijako. Słodkie owoce i tyle. A plusy? Na pewno dobrze ukryte alko. Nic tu nie przeszkadza i nic nie rozgrzewa. Poza tym chmiel nie piecze, to już tak na siłę. Piwo można spokojnie wypić, nie jest źle, ale jako TIPA wypada słabo.

Tohunga [Browar Trzech Kumpli]
OCENA : 3,75 / 5,00

Zacznę od plusów, sporo owoców. Słodycz pochodzi właśnie od nich, nie jest to karmel.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o