This Time Last Year [DEYA]

Pora na kolejne tropikalne IPA oraz wspomnienia sprzed roku z piwem This Time Last Year z DEYA.

This Time Last Year [DEYA]

Sprawdzając poziom brytyjskiego kraftu nie można ominąć browaru DEYA. Nie wiem, nie jest to chyba odkrycie roku 2019, gdyż już rok temu słychać było bardzo dobre opinie na ich temat. Ten rok chyba tylko umocnił ich pozycję. Minusem jest fakt słabej dystrybucji oraz zakręconego sklepu internetowego, z mała możliwością wyboru piw. Ale co ja będę narzekał? Odnosząc się do nazwy piwa, to This Time Last Year jeszcze nie spróbowałem żadnego piwa z DEYA, a teraz mam ich już kilka na koncie. Dla mnie są obecnie numerem dwa, za Verdant, przed Cloudwater, chociaż ostatnio nie mam zbyt wielu okazji do spróbowania piw browaru z Manchesteru. Postanowiłem sprawdzać te co lepsze pozycje z DEYA i każdą Imperial IPA. Trafiają do mnie zazwyczaj puszki mające już trzy tygodnie, DIPA powinna lepiej znosić czas, niż dla przykładu piwo w stylu Pale Ale.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: Motueka, Nelson Sauvin, Columbus
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 19.10.2019

I właśnie w taki sposób trafiła do mnie puszka This Time Last Year, które reprezentuje styl Imperial IPA. Browar opisuje ją krótko, a Juciy DIPA. O ile polskie browary dościgają już te z zagranicy pod względem smaku, to z soczystością jest już gorzej. Nie wiem w czym leży problem i jaki czynnik na nią wpływa, ale puchy z UK są zdecydowanie bardziej soczyste. DIPA to standardowe 8%. Do nachmielenia użyto tu następujących odmian: Motueka, Nelson Sauvin i Columbus. Pierwsze dwa należą do moich ulubionych, przynajmniej osobno. Ciekawe jaki efekt dadzą w parze?

Grafika z etykiety nawiązuje do popularnego serialu Friends. Widzę tu napis CROCS wykonany identyczną czcionką. W tle trzy krokodyle sączące piwo prosto z beczki. Ciekawy pomysł i dobre wykonanie. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w browarze DEYA w Cheltenham.

This Time Last Year [DEYA]

KOLOR
Klasyka New England w najlepszym wydaniu. Jest jasno i żółto, to co wyróżnia dzisiejsze piwo to spora dawka piany, która długo utrzymuje się na powierzchni.

AROMAT
Zapach nie jest zbyt intensywny, mam problem z wyczuciem dominujących owoców. To co wyróżnia aromat to spora soczystość. Jest tu na pewno ananas oraz coś podobnego do kokosa. Przez całość przebija się nuta żywicy. Bardzo oryginalnie.

SMAK
Pierwsze podejście przynosi również sporo soczystości. Czuję to niewielką dawkę owoców, są one świeże, nie do końca dojrzałe. Na finiszu pojawia się lekkie muśnięcie kokosa. I to by było tyle jeśli chodzi o goryczkę, nie ma tu żadnej żywicy. Nic w tym stylu. Finisz jest łagodny, ale nie słodki, kokos ucina tą słodycz. W kolejnym podejściu dochodzi więcej soczystości, w stylu marmolady. Dziwne, ale prawdziwe. To piwo jest konkretne soczyste, każdy kolejny łyk wchodzi jeszcze lepiej. A ciało? Jest gładkie i sprzyja przyjemnej degustacji. Nic tu nie gryzie, nie jest wodniste. Podoba mi się ten oryginalny smak, niczym świeżo wyciśnięty sok z mandarynki z kokosem.

This Time Last Year [DEYA]
OCENA : 4,25 / 5,00

DEYA potrafi uwarzyć cholernie dobre New England. Większość ich pozycji można brać w ciemno.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments