Third Part [AleBrowar]

Świeża pozycja z AleBrowaru zawiera w sobie pierwiastek Nowej Zelandii, zapraszam na recenzję piwa Third Part.

Third Part [AleBrowar]

Jakiś czas temu straciłem nieco zaufania do AleBrowaru. Żeby przypomnieć sobie ostatnie dobre piwo, które od nich piłem muszę się cofnąć do czasów legendarnego trio z DDH DIPA w nazwie. Wszyscy się rozpływali, wszyscy chcieli więcej i … za wiele z tego nie wyszło. Nie piłem każdego nowego piwa, więc nie chcę wydawać tu ostatecznej opinii. Na pewno zawiodłem się na Smooth IPA, połączenie chmielu i laktozy było mdłe oraz niewyraźne. Jeszcze jakiś czas temu trafiały się ciekawe pozycje typu Coconut Milk New England DDH IPA, ale obecne nowość nie są już tak dobrze odbierane. Czyżby browar przeszedł z jakości w ilość? Różne są głosy na temat browarów produkujących hektolitry piwa dla sieciówek. Czy to jest tak, że z małego rzemieślnika stajesz się nagle dużym browarem, który musi spełniać ustalenia i dostarczać określoną liczbę litrów dla danej marki? Dobrą, koniec tej smutnej narracji, pora przejść do piwa.

STYL: New Zeland Pale Ale
EKSTRAKT: 12,0 Plato
ALKOHOL: 4,1 %
SŁODY: pilzneński, pszeniczny
CHMIEL: Nelson Sauvin, Motuek, Rakau
DODATKI: ?
DROŻDŻE: US-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 12.10.2020

Tym razem AleBrowar zdecydował się na uwarzenie piwa lekkiej kategorii. Lubie Pale Ale, dobrze nachmielone może podejść nawet osobom pijącym na codzień Legera. Najbardziej przyciągnęła mnie jednak wzmianka o Nowej Zelandii. Uwielbiam chmiel z tamtej części świata, podoba mi się jego różnorodność. Potrafi on dać od siebie dużo owoców, jako przykład może tu posłużyć Amok z Browaru Trzech Kumpli. Rzut okiem na chmiele, jest Nelson Sauvin, jest Motueka, powinno być dobrze. Martwi mnie tylko wybór US-05. Czy te drożdże dadzą radę?

Etykieta utrzymana jest w sportowym stylu. Aha, zapomniałem dodać, że piwo powstało we współpracy z klubem MKS Ogniwo Sopot. Jest to klub rugby, a ekipa z Nowej Zelandii jest mocna w tym sporcie. Tak więc wybór chmielu mamy wyjaśniony. Grafika przedstawia bramkę, na której siedzi mewa. Ptak znajduje się również w herbie klubu. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w AleBrowarze w Lęborku.

Third Part [AleBrowar]

KOLOR
Wygląda na standardowego Eurolagera. Piwo jest na maksa przejrzyste, teraz dopiero doceniłem wzory na moim szkle. Pokaźna biała piana.

AROMAT
Wziąłem głęboki wdech i na początku nie poczułem tu zbyt wielu nut charakterystycznych dla Nowej Zelandii. Na szczęście po chwili jest już lepiej. Na pierwszym planie są białe owoce, w stylu winogron. Za nimi coś jak gruszka? Ogólnie jest słodko.

SMAK
Po pierwszych kilku sekundach wiem jedno, Pale Ale to nie IPA. Jest bardzo niewyraźnie, może nawet za? To co mi szczególnie przeszkadza to ciało. Piwo jest wodniste w opór, a przy niskiej goryczce i odczuciach smakowych jakoś mi to nie podeszło. Owoce też nie dają z siebie za wiele. O ile w aromacie czuć było białe owoce, to w smaku są już one bardzo znikome. Dominuje tu lajtowy klimat w stylu gruszki. Te winogrona cechujące Nelsona pojawiają się gdzieś tam w tle. Średnio. Do tego brakuje soczystości, chmiel daje jedyne smak i tyle. Wiem, wiem, Pale Ale nie reprezentuje ciężkiego kalibru, ale piłem już dużo lepszych przedstawicieli stylu i pozycja z AleBrowaru jest daleko w tyle.

Third Part [AleBrowar]
OCENA : 3,00 / 5,00

Dawno nie piłem tak pustego piwa. Dla mnie to poziom piw koncernowych, tych z wyższej półki. AleBrowar ma chyba większe aspiracje?

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments