That’s Not Me [Cloudwater / J Wakefield Brewing]

That’s Not Me to efekt współpracy Cloudwater oraz J Wakefield Brewing. Czy ekipa z Manchesteru potrafi zrobić dobre ciemne piwo?

That's Not Me [Cloudwater / J Wakefield Brewing]

That’s Not Me to jeden z całej serii grudniowych wypustów Cloudwater. Zawsze pod koniec roku browar decyduje się na wydanie piw w butelce. Zazwyczaj pojawia się około 6 rożnych butli. Te najlepsze schodzą dosyć szybko, na szczęście info o wypustach pojawia się dużo wcześniej i można polować na upatrzone butle. Ja uderzyłem po raz kolejny, rok temu zakupiłem dwie butelki i były one dobre, jednak z butów mnie nie wyrwały. W UK panuje stwierdzenie, że Cloudwater nie potrafi warzyć ciemnych piw. Chyba się z tym zgodzę, jedyną dobrą ciemną puszką z Manchesteru było Pulse 8 uwarzony razem z J Wakefield Brewing. Piwo było rewelacyjne i właśnie to przekonało mnie do zakupu That’s Not Me. Jest to bowiem Pulse 8 leżakowany w beczce. Nie można tego zepsuć. Niestety, piwo zebrało średnie oceny, sporo ludzi wyczuło tu nuty zielonego jabłka. Skoro już kupiłem, to muszę to sprawdzić.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Ten Imperial Stout uwarzony z epiką z Miami leżakował przez 16 miesięcy w beczkach po Bourbonie. Podstawowa wersja zyskała w ten sposób dodatkowe warstwy smaku takie jak mleczna czekolada, wanilia oraz nuty dębu. Przynajmniej tak zapewnia browar. Ogólnie większość browarów wypuszcza na rynek piwa leżakowane od 6 do 12 miesięcy, tu okres wydłużył się o kolejne kilka miesięcy. To powinno zapewnić konkretną intensywność.

Etykieta wygląda bardzo nowocześnie. Całość utrzymana jest w zielonej kolorystyce, a linie wyglądają z daleka jak źdźbła trawy. Na froncie widać jedynie logotypu obu browarów, na drugiej stronie znalazłem kilka informacji na temat piwa. Browar zaniechał podawanie składu kosztem informacji na temat odczuć smakowych. Celem stali się chyba mniej ogarnięci klienci. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 375 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Cloudwater w Manchesterze.

That's Not Me [Cloudwater / J Wakefield Brewing]
KOLOR
Barwa niczym nie zaskakuje. Piwo jest czarne, na początku ciemno brązowe. Piany nie ma, gazu zresztą też.

AROMAT
Zapach jest bardzo przyjemny, ale nie intensywny. Brakuje mi tu kopa, który często towarzysz piwo Barrel Aged. Czuję tu nuty beczki, kokosa, wanilię oraz minimalne rozgrzewanie. W zapachu jest też coś zielonego. Nie jest to stuprocentowy Bourbon.

SMAK
Czy będzie zawód? Pora to sprawdzić. Zaraz po nabraniu piwa do ust jest pięknie, czuję jak ciało nabiera gęstości, a w mojej buzi pojawiają się nuty czekolady. Niestety, na końcu pojawiają się nuty podobne do zielonego jabłka. Czyli plotki nie są wyssane z palca. No nic, piję dalej. Ciało to jak na razie największy plus tego piwa, jest gęste i pieści każdy zakamarek w mojej buzi. Szkoda tego smaku, znowu poczułem zielone nuty, a na finiszu jest całkiem przyjemnie. Czekolada i nuty palone. Pojawiło się też fajne rozgrzewanie, właśnie tego oczekuję po piwie typu Imperial Stout. Na szczęście zielonych nut jest coraz mniej. Beczka i czekolada powoli przebierają na sile uff. Piwo jest dosyć słodkie, a czekolada stanowi fajną kontrę. Smak nie ulatuje, ciało daje rade, tylko te zielone nuty.

That’s Not Me [Cloudwater / J Wakefield Brewing]
OCENA : 4,00 / 5,00

Tej czwórce zdecydowanie bliżej do 3,9. Nie wiem co się stało, ale z genialnej podstawy wyszła średniawka.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o