Taupo [Browar Nepomucen]

Nowe podejście do Nowej Zelandii w wykonaniu Browaru Nepomucen, czyli recenzja piwa Taupo.

Taupo [Browar Nepomucen]

Nie mogę się jeszcze otrząsnąć po tym, co zaserwował mi AleBrowar. Ich piwo Third Part miało być nowozelandzkim rajem. W rzeczywistości była to jedna ze słabszych pozycji jakie piłem w tym roku. Nie, najsłabsza pozycja z 2020. Mój zawód był duży, gdyż nie lubię jak coś dobrego się marnuje. A tu? Naładowano chmielu z Nowej Zelandii i wszystko poszło w piach. Na szczęście na półce olsztyńskiego Piwosznika znalazłem następne szkło z napisem New Zeland IPA. Tym razem będzie to Browar Nepomucen, który po cichutku, po kryjomy wspina się na listę browarów warzących wspaniałe IPA. Moje ostanie degustacje tylko to potwierdziły. Zarówno Szosa jak i LoveLAS otrzymały ode mnie wysokie oceny. Jestem przekonany, że i tym razem browar da radę z chmielem.

STYL: New Zeland IPA
EKSTRAKT: 15,1 Plato
ALKOHOL: 5,7 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny
CHMIEL: Nelson Sauvin
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 27.09.2020

Piwo Taupo to New Zeland IPA, chociaż równie dobrze można by ją nazwać piwem w stylu Single Hop. Browar zdecydował się bowiem na jeden rodzaj chmielu, a jest nim uwielbiany i szanowany Nelson Sauvin. Mój ulubiony, z jednej strony szkoda mi pozostałych odmian z Nowej Zelandii, ale jest Nelson, będzie dobrze. Ekstrakt początkowy wynosi tu 15,1 (cóż za dokładność) Plato, to już wyższa cyfra, prawie Double IPA.

Etykieta nawiązuje do nazwy. Taupo to nowozelandzkie miasto położone nad jeziorem o tej samej nazwie. To nad nim znajduje się skała z wyrytym maoryskim obrazem. Na etykiecie znajdziecie jego odwzorowanie. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze  Nepomucen w Jutrosinie.

Taupo [Browar Nepomucen]

KOLOR
Recenzję zaczynam od lekkiego zawodu. Pod względem artystycznym nie wygląda to za dobrze. Piwo jest klarowne oraz dosyć ciemne, barwa bursztynu kojarzy mi się z utlenieniem.

AROMAT
Zapach jest słodki, nie jest to poziom sklepowej landrynki, ale brakuje mi tu powiewu świeżości. Na próżno szukać tu owoców, słodycz zakrywa wszystko. Może lekka brzoskwinia? Ale to już bardzo naciągana.

SMAK
Pierwszy łyk mówi wszystko. Utlenienie widoczne w kolorze ma też swoje odzwierciedlenie w smaku, niestety. Może to trefna butelka, ale sokoro już ją mam to chyba wypada napisać recenzję? Jest słodko, smak idzie w kierunku landrynki. Na szczęście nie ma go zbyt dużo, z drugiej strony jest to chyba jedyna nuta wyczuwalna w tym piwie, więc nie ma się czym jarać. Stylowo IPA powinna posiadać goryczkę, chociaż nie jest to reguła, patrz New England. Tutaj nie ma jednak owoców, więc może chociaż IBU? Nie, nie tym razem. Finisz jest po prostu nijaki. Jedyną rzeczą ratującą piwo jest ciało. Czuję tu odpowiednią pełnię, fajnie spływa po podniebieniu. Znaczy normalnie, ale na bezrybiu rak też ryba. Spijam do końca i zapominam.

Taupo [Browar Nepomucen]
OCENA : 3,00 / 5,00

Jak widać wszystkim może się trafić wypadek przy pracy. Oby to była jednorazowa wpadka.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments