Szosa [Browar Nepomucen]

Modnie i stylowo, czyli DDH DIPA o nazwie Szosa uwarzona przezBrowar Nepomucen.

Szosa [Browar Nepomucen]

Każdy lubi dobrze nachmielone piwo. Na szczęście na naszej scenie pojawia się coraz więcej dobrych piw reprezentujących New England IPA. Jeszcze lepiej jeśli chodzi o Imperial IPA. Browar Nepomucen nie pojawia się za często na moim blogu. Ostatnio doszły mnie słuchy o wysokim poziomie ich piw, w których pierwsze skrzypce ma grać chmiel. Kilka miesięcy temu piłem ich LoveLAS, tam pierwsze skrzypce miały grać nuty leśne. Moją uwagę przykuła jednak znakomita podstawa, która sama w sobie mogła być bardzo dobrym NEIPA. Czekałem więc na coś w tym stylu z Nepomocena, i czekałem. Na szczęście olsztyński Piwosznik załatwił świeżą dostawę, a w niej znalazły się butelki Nepomucena z piwem o nazwie Szosa.

STYL: DDH Double IPA
EKSTRAKT: 18,0 Plato
ALKOHOL: 7,1 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny, płatki pszenne, płatki owsiane
CHMIEL: Citra, Simcoe, Columbus
DODATKI: ?
DROŻDŻE: London Ale III
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 16.08.2020

Piwo zostało uwarzone specjalnie na czwarte urodziny wrocławskiego 4HOPS Cycling Pub. Nie byłem, ale widziałem zdjęcia i wygląda na bardzo fajne miejsce. Szosa reprezentuje styl DDH Imperial IPA. Dużo chmielu, a w jakiej kombinacji? Browar zdecydował się na najbardziej popularny duet: Mosaic oraz Simcoe. Całość fermentowała na drożdżach London Ale III. Tak więc sprawdzona receptura.

Na etykiecie widzę rowerzystę. Nie znam się na rowerach, ale wygląda mi on na rower przeznaczony do szybkiej jazdy. Na głowie widzę czapeczkę, wszystko gotowe do celebracji urodzinowej imprezy. Jasne tło, wszystkie informacje na swoim miejscu.

Szosa [Browar Nepomucen]

KOLOR
Jest jaśniutko, bardzo jasno. Piwo ma słomkowy kolor, wygląda jak topowe pozycje z UK. Piana nie jest zbyt trwała, opada już po kilku sekundach.

AROMAT
Tu nie ma zaskoczenia, jest wyraźny tropikalny zapach. Czy jest tu moc DDH? Owoce są na miejscu, ale ich moc ma pewną rezerwę. Jest tu mango połączone z pestkowcami. Ogólnie jest słodko, ale czuję lekki niedosyt.

SMAK
Pierwsze przechylenie szkła nie zawodzi. Owoce nie są już takie słodkie, jak miało to miejsce w przypadku aromatu. Na finiszu nie za bardzo wyraźniej goryczki, właściwie nie jest ona nawet lekka, smak owoców po prostu się ucina. Jest tu fajną porcja mandarynki, a później Koniec. W kolejnym podejściu pojawiła się niewielka zielona nuta, to ona zagościła teraz na końcu. Ciało jest dosyć gładkie, piwo gładko spływa po moim podniebieniu. Jak na IPA w wersji imperialnej jest dosyć lekko. Przypomina mi to bardziej Pale Ale. Dobre te owoce, jest lekki soczek, Nepomucen zapodał kolejne dobre New England. Chmiel oddał tylko owoce, bez zbędnej goryczki. Szkoda niskiej intensywności, ale poza tym jest dobrze. Pod koniec hop burn, wlałem cały osad do szkła. A co, tak trzeba żyć.

Szosa [Browar Nepomucen]
OCENA : 4,00 / 5,00

Dobrze nachmielona Imperial IPA z Nepomucena. Żałuję, że nie dorwałem jej wcześniej.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o