Sus Scrofa In Caribaeis [Browar Łąkomin]

Beczka po rumie zawsze przykuje moją uwagę. Właśnie z tego powodu sięgnąłem po Sus Scrofa In Caribaeis z Browaru Łąkomin.

Sus Scrofa In Caribaeis [Browar Łąkomin]

Nie sięgam zbyt często po Browar Łąkomin, ale muszę przyznać, że podoba mi się kierunek w którym idą. Sporo piw leżakowanych w beczkach, ciekawe style, chyba będę musiał częściej kupować butelki z ich logo. Niedawną degustację piwa Basior Mead Barrel Aged też dobrze wspominam. Beczka po miodzie jest ok, ale rum jest moim numerem jeden. Niestety, czasami efekt końcowy jest mizerny. Tak były na przykład w przypadku degustacji Lilith Rum Barrel Aged. Beczka była niewyczuwalna i nie oddała do piwa nic godnego uwagi. Dla mnie zawód był podwójny. Browary nie sięgają zbyt często po beczki po rumie. A jeśli już znajdę piwo z tym labelem i smakuje ono średnio … rozumiecie moje rozczarowanie. Dziś liczę na porządną dawkę słodyczy i rozgrzewanie. Sus Scrofa In Caribaeis zebrało dobre oceny, to one przekonały mnie ostatecznie do zakupu piwa.

STYL: Imperial Baltic Porter
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 11,0 %
SŁODY: pilzneński, Monachijski I, CaraMunich I, CaraAroma, Carafa III
CHMIEL: Marynka, Lubelski
DODATKI: ?
DROŻDŻE: Saflager W34/70
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: X 2019 I

Podstawą piwa Sus Scrofa In Caribaeis jest Imperial Baltic Porter. Rzucę okiem na parametry, ekstrakt jest wysoki, alkohol na poziomie 11%, będzie dobrze. Całość fermentowała na popularnych suchych drożdżach Saflager W34/70. Warzyłem na nich swojego pierwszego dolniaka. Starałem się znaleźć informacje na temat czasu, jaki to piwo spędziło w beczce. Browar napisał jedynie “długo leżakowane w beczce po rumie“. Długo? Dla mnie w pracy 2 godziny to już długi okres czasu 😉

Etykieta nie jest może zbyt wylewna, ale wygląda ok. Jest logo browaru oraz duża nazwa piwa. Do tego kilka żółtych linii na czarnym tle. Data do spożycia napisana jest ręcznie, ale nie wiem co autor miał na myśli? X 2019? 2019 I? Październik? Styczeń? Nie ważne. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Łąkomin  w Łąkominie.

Sus Scrofa In Caribaeis [Browar Łąkomin]

KOLOR
Piwo jest dosyć przejrzyste. Przy nalewaniu do szkła ma ono jasno brązowy kolor. Z każdą sekundą robi się coraz bardziej czarne. Wraz ze zmianą barwy wzrasta też piana, która nie jest może zbyt okazała, ale fajnie się prezentuje. Typowy Porter.

AROMAT
Zapach jest bardzo, bardzo intensywny. W nos uderza mocna dawka rumu, niesie on ze sobą duże rozgrzewanie. Wśród sporej palety aromatów czuć tu przede wszystkim suszone owoce, daktyle, sporo słodyczy oraz ciemne nuty. Gdyby alkohol był nieco mniejszy, to była by już klasa światowa. Z czasem pojawia się coraz więcej czerwonych nut. Jednak klasa. Chciałem rumu i to piwo go dostarcza.

SMAK
Czy smak też będzie tak samo intensywny? Po dosyć mocnych wrażeniach spodziewałem się gęstego ciała, ale nie jest to żaden ulep. W buzi pozostał posmak suszonych owoców oraz nuty drewna. Drugi łyk przynosi jeszcze większą słodycz, nie ma tu może mieszanki wedlowskiej kojarzącej mi się z rumem, ale te suszone owoce dają radę. Nuty palone nie wiodą tu prymu, stanowią jednie lekkie dopełnienie. Bałem się trochę o alkohol, ale nie ma go za dużo. Fakt, piwo rozgrzewa, ale w imperialnym stylu. Smak cały czas trzyma wysoki poziom intensywności. Takie Barrel Aged to ja rozumiem, beczka daje tu wyraźnie o sobie znać. Piwo może nie przypaść do gustu osobom, które oczekiwały Portera. Ok, może jest tu czekolada, nawet dosyć wyraźna, ale tylko tyle. Rum rządzi. Butelka mogła jeszcze spokojnie poleżeć ze 2-3 miesiące w piwnicy, ale już teraz jest dobrze.

Sus Scrofa In Caribaeis [Browar Łąkomin]
OCENA : 4,25 / 5,00

Chciałem rum, dostałem rum. Browar Łąkomin wycisnął to co najlepsze z beczki po tym zacnym trunku. Brawo.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o