Split [Wander Beyond]

Dziś będzie nieco dziwnie. W końcu to Wander Beyond i ich Split, więc czego się spodziewaliście?

Split [Wander Beyond]

Brakowało Wam piw w stylu Black IPA? Nie jestem wielkim miłośnikiem tego stylu, ale zawsze darzyłem sympatią czarnego kuzyn IPA. Jeśli mam do wyboru Black IPA albo New England IPA wybieram zawsze to drugie. Sorry, ten typ tak ma. Dziś jednak zdecydowałem się na ten styl, gdyż serwuje go sam Wander Beyond. Ekipa z Manchesteru nie ma ostatnio dobrych miesięcy. Staram się obserwować na bieżąco brytyjską scenę i żadne piwo Wandera nie było tam ostatnio polecane. Po początkowym hajpie akcje browaru poszły w dół. Piwa stały się za słodkie i za bardzo wykręcone. Tak więc minęło dobre pół roku od ostatniej degustacji. Co przekonało mnie do zakupu? Po pierwsze Black IPA w wersji imperialnej, tego typu styl nie pojawia się praktycznie wcale. Drugą zachętą stanowiły dodatki. Wyobrażacie sobie Imperial Black IPA  bananem?

STYL: Imperial Black IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: Azacca
DODATKI: Banany, wanilia, kakaowiec
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Tak, właśnie banany przekonały mnie do zakupienia owej puszki. Od zawsze uważałem je za średnio pasujące do piwa, ale co tam. Do odważnych świat należy. Styl określony jest jako Imperial Black Ice Cream IPA, a piwo wzorowane jest na popularnym deserze. Browar dodał do zasypu sporej ilości owsa oraz chipsów bananowych. Następnie kakaowiec pochodzący prosto z Peru oraz wanilia, aby podkreślić deserowość. W IPA ważną rolę gra chmiel, piwo było chmielone na zimno odmianą Azacca, a później referemntowane z kolejną porcją bananów. Brzmi zachęcająco, oby nie wyszedł z tego Stout.

Na etykiecie widzę ogromnego banana. Konkretniej banana po spożyciu, jego skórka jest bowiem rozdarta. Całość utrzymana jest w komiksowym stylu, charakterystycznym dla wypustów tego brytyjskiego browaru.  Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Wander Beyond w Manchesterze.

Split [Wander Beyond]

KOLOR
To nie czerń, bardziej brązowe błoto. Black IPA ma ten specyficzny wygląd i to piwo właśnie takie jest. Sporo bąbelków, mizerna piana.

AROMAT
Na początku przebija się zapach słodkich bananów, podbity wanilią. W tle pojawia się mleczna czekolada. Zapowiada się na piwo typu Stout. Czy jest tu coś z chmielu? Nope. Na razie jest bardzo deserowo.

SMAK
Podobnie, jak w aromacie, rządzi tu słodycz. Pierwsze chwile są soczyste, z niewielką dawką banana. Deserowe po całości. Na finiszu pojawiła się gorzka nuta, to chyba kakaowiec? Myślałem, że tak zostanie, a tu proszę. Ogromna dawka słodyczy. Ta gorzka nuta przypomina mi coraz bardziej chmiel, lekko owocowy, lekko trawiasty. Z plusów, słodycz na finiszu nie jest już przytłaczająca. Zdecydowanie wyhamowała, teraz jest bardziej owocowo. Brakuje mi tu jednak duszy IPA. Wiem, że Black IPA powinna być jedynie ciemna z wyglądu. A żywica nie jest wyznacznik stylu, ja jednak lubię ten efekt. Tu nie ma go wcale. Banan z wanilią, trochę kakao. Trochę dziwnie. Dziwne piwa są na plus, ale te jest nudnawe. Bardziej to Stout, niż IPA. Z plusów soczystość, jest jej sporo. Ma klimat mango i banana. Sami widzicie, pokręcona pozycja.

Split [Wander Beyond]
OCENA : 4,00 / 5,00

Miały być lody i rzeczywiście, piwo ma w sobie nieco tego klimatu. Pokręcone, ciekawe, warte spróbowania.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments