Sour APA Blue – Let’s Cook [Browar Deer Bear]

Niebieskie piwo? A na co to komu potrzebne? Inaczej myślał jednak Browar Deer Bear i uwarzył Sour APA Blue – Lets’s Cook.

Sour APA Blue - Let's Cook [Browar Deer Bear]

To piwo kupiłem głównie ze względu na jego wygląd. Nie będę tego ukrywał, ale browar sprzedał butelkę, a chyba o to w tym chodzi? Szczególnie obecnie, w tych ciężkich czasach. Wszystkie gałęzie przemysłu dostaną po tyłku, jestem tego pewien. Te kilka tygodni izolacji odciśnie się piętnem na dalszej historii świata. Podobnie będzie w świecie kraftu. Wiele małych browarów będzie musiało zawiesić działalność. Pozamykane są puby, a część sklepów z piwem kraftowym przeżywa trudny okres. Klientów jest mniej, a jeśli ktoś z pracowników zarazi się wirusem, placówka będzie poddana kwarantannie i nici ze sprzedaży. Tak więc trzeba wspierać lokalne sklepy i tym samym małe browary. Nie wiem czy niektóre nie zawieszą działalności, co wtedy z premierami? Dużo znaków zapytania, dużo niewiadomych, warto kupować piwa póki są jeszcze dostępne.

STYL: Sour APA Blue
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 4,1 %
SŁODY: jęczmienny, pszeniczny, płatki owsiane
CHMIEL: olejek chmielowy Ambrosia Hopzoil
DODATKI: skórka z cytryny, klitoria ternateńska, brokat spożywczy
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 27.02.2021

Za kolor odpowiedzialny będzie dodatek klitorii ternateńskiej. Ten sam dodatek dał fajną zieleń w piwie Not From This Planet. Dziś będę miał do czynienia z zawodnikiem wagi piórkowej, 4,1% alkoholu? Bardzo lajtowo. Do tego za aromat owoców mają być odpowiedzialne olejki chmielowe Hopzoil. Może sam kiedyś użyję ich do własnych produkcji? Poza tym skórka z cytryny, z nią może być różnie. Od kwasu, po gorzki smak. O proszę, w składzie znalazł się również brokat. Będzie więc na co popatrzeć.

Etykieta utrzymana jest w komiksowym klimacie Browaru Deer Bear. Fani serialu Breaking Bad rozpoznają zapewne postać. Namawia ona do gotowania przeróżnych “domowych ” wyrobów. Podoba mi się szkic, widzę podobieństwo do serialowego bohatera. Poza tym standard, wszystko jest tu na swoim miejscu. Brakuje mi jedynie wartości ekstraktu początkowego. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Sady w Sadach.

Sour APA Blue - Let's Cook [Browar Deer Bear]

KOLOR
Wiedziałem jaką barwę będzie miało to piwo, a i tak jestem zaskoczony. Bardzo fajnie to wygląda, szczególnie pod światło. W składzie był brokat, ale nie widzę go tu za wiele. Zielona wersja była bardziej bling bling. Piana ma też lekką niebieską poświatę.

AROMAT
Zapach jest bardzo sesyjny. Czuję tu głównie cytrusy, nie zaskoczę nikogo jeśli napiszę, że mają one kwaśny wydźwięk. Nie jest to charakterystyczny chmielowy aromat, zdecydowanie bliżej mu do cytrusowej skórki. Kwas jest też na swoim miejscu. Spoko.

SMAK
Wrażenia z aromatu przeniosły się na smak. Po nabraniu piwa do ust poczułem również cytrusy, głównie cytrynę. Jest lekko kwaskowate, tu cytryna pokazuje swoją wyraźną stronę, później kwas zwalnia przechodząc w coś jakby morele. Goryczki nie zanotowałem, ale to było do przewidzenia. W końcu to Sour APA. Piwo jest bardzo sesyjne, poziom kwasu podejdzie nawet osobom za nim nie przepadającym. Jest lekki w odbiorze, nie wykręca. Zresztą, wszystko w tym piwie jest lajtowe. Zaczynając od ciała, a na smaku kończąc. Zaletą piwa jest jego świeżość, nuty są wyraźne, owoc smakuje jak owoc, a nie jak chemia. Jeśli szukasz kwasu na lajcie to pozycja idealna. Dla mnie za sesyjne.

Sour APA Blue – Let’s Cook [Browar Deer Bear]
OCENA : 3,75 / 5,00

Wygląd sprawił, że zapamiętam je na długo. Smakowo jest w porządku, ale kwas bym podciągnął.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o