Rye Wine [Browar Zamkowy Cieszyn]

Rye Wine z Browaru Zamkowego Cieszyn to kolejne piw uwarzone według receptury piwowara domowego.

Rye Wine [Browar Zamkowy Cieszyn]

Browar Zamkowy Cieszyn prezentuje w roku piwo z serii Grand Prix uwarzone według zwycięskiej receptury z Mistrzostw Piwowarów Domowych PSPD. W ubiegłym roku główną nagrodę zdobyło piwo Wheat Wine, ale zamiast niego wydano piwo Rye Wine według receptury Mariusza Bystrzyka. Piwo to przegrało w 2017 roku ze zwycięskim Northeast IPA autorstwa Dawida Bobryka. Było jednak tak blisko zwycięstwa (a tegoroczny Champion potrzebuje trochę “czasu” ze względu na swój styl), że postanowiono je zaprezentować szerszej publiczności. Dobre posunięcie, im więcej dobrych piw na rynku tym lepiej. Chociaż Grand Champion zaliczam raczej do syndromu “według zwycięskiej receptury”, gdzie nie zawsze finalna wersja trzyma poziom. Czasami przeniesienie przepisu z garnka na profesjonalny sprzęt jest chyba trudniejsze, niż nam się wydaje.

STYL: Rye Wine
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 9,9 %
SŁODY: jęczmienne: Pale Ale, pilzneński, żytnie: żytni jasne, Cararye,
CHMIEL: Marynka, Mosaic, Simcoe, Junga
DODATKI: ?
DROŻDŻE: Belgian Ardenes
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 28.11.2028

Robotę ma tu robić słód żytni, który w połączeniu z belgijskimi drożdżami ma dać piwo wyrafinowane i treściwe. A w zasadzie ma to być żytnie wino. Ekstrakt jest dosyć wysoki, a przełożył się ona na niecałe 10%. Nasz Champion ma w składzie aż cztery odmiany chmielu, nie wiem, czy będą one tu wyczuwalne? Chyba w tym stylu nie gra on pierwszych skrzypiec.

Etykieta wpasowuje się w klimat Grand Championa. Na froncie znajdziecie bardzo dużo tekstu oraz klasyczny design. Tył to jeszcze więcej literek. Znalazło się tu miejsce na pełen skład. Wszystko jest tu bardzo ściśnięte, przez co czcionka jest bardzo mała. Jeśli chcecie coś odczytać musicie się znacznie przybliżyć. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Zamkowy Cieszyn w Cieszynie.

Rye Wine [Browar Zamkowy Cieszyn]

KOLOR
Pierwsze wrażenie bywa mylne. Oby tak było tym razem, bo piwo wygląda okropnie. Przypomina mi mętną modę z brudnego jeziora. Przy przelewaniu było rubinowe. Piana pojawiła się może na dwie, trzy sekundy. Zniknęła w mgnieniu oka.

AROMAT
Jest pszenica, w wydaniu którego nienawidzę 🙂 Zapach jest ciężki, banany i goździki stanowią tu jedynie tło. Pierwszy plan zajmują tu nuty mokrego żyta, kompletnie nie mój klimat. Jest chlebowo. Oj, dobrze tego nie widzę. Uspokaja mnie fakt, iż na końcu pojawia się jakiś karmel oraz suszone owoce. Są one lekko wyczuwalne, ale może w smaku będzie już ich więcej. Oby.

SMAK
Sceptycznie podchodzę do pierwszego łyka. Na szczęście nie jest źle. Początkowo piwo przypomina mi Quadrupla. Zaraz po nabraniu go do ust moje podniebienie wypełnia smak suszonych owoców oraz nuty karmelu. Przez kilka chwil czuję słodycz, jednak zaraz po przełknięciu pojawia się coraz więcej nut chlebowych. Nie są one agresywny, o nie. Ten spokój jest potrzebny, stanowi on idealną przeciwwagę do ciężaru jaki ma to piwo. Ciało jest konkretne, gęste, prawie likierowe. Jeśli szukacie czegoś do rozgrzania, to się nie zawiedziecie. Wziąłem już kilka łyków i na początku pojawia się teraz posmak kandyzowanego cukru znanego mi z piw belgijskich. Chmiel nie ma tu chyba za dużo do powiedzenia, to słód (i drożdże) zadbały o odpowiedni klimat. Jak już wspominałem piwo jest ciężkie, to samo dotyczy intensywności smaku. Wszystko jest tu wyraźne i dobrze wyczuwalne. Chleb z czasem przypomina mi kromkę posmarowaną konfiturą z suszonych owoców. Dobre, szkoda tylko tego wyraźnego alkoholu. Można jednak temu zaradzić i potrzymać butelkę jeszcze kilka miesięcy w piwnicy.

Rye Wine [Browar Zamkowy Cieszyn]
OCENA : 3,75 / 5,00

Ciekawy styl, oceniam piwo na plus. Za kilka miesięcy może być jeszcze lepsze.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o