Requiem For A Haze [Browar Maltgarden]

Wysoko ocenione DIPA? Już jestem. Pora sprawdzić piwo Requiem For A Haze z Browaru Maltgarden.

Requiem For A Haze [Browar Maltgarden]

Podobno w mieście zameldował się nowy szeryf? Wszyscy byli zajęci polowaniem na serię Hazy Disco z Browaru PINTA, że umknęła im premiera piwa Requiem For A Haze. Ta Imperial IPA zyskuje dużo lepsze oceny, niż wspomniane wyżej puszki z Pinty. Ok, nie można oceniać piwa po pierwszych notach, ale ponad 4,1 na Untappd przy prawie 150 ocenach, to naprawdę nieźle. Właśnie to przekonało mnie do zakupu piwa. Odpuściłem już sobie IPA z Maltgardena, ostatnie wypusty do mnie nie przemawiały. Pod względem New Englad wyżej cenię obecnie Browar Funky Fluid oraz Browar Nepomucen. Maltgarden wypuszcza przepyszne Pastry Stouty, to fakt. Te ostatnie nachmielone piwa jakoś do mnie nie trafiały. Na szczęście żyjemy w czasach, gdzie piwo musi być naprawdę wyjątkowe, aby nam podeszło. Dobrze dla klienta, źle dla browaru.

STYL: DDH Hazy Double IPA
EKSTRAKT: 18,0 Plato
ALKOHOL: 7,8 %
SŁODY: jęczmienny, owsiany, płatki owsiane, płatki pszenne
CHMIEL: Citra, Sabro
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 31.12.2020

Czy dzisiejsza butelka mnie zaskocz? W nazwie stylu widzę DDH oraz Hazy, dwa dominujące trendy ostatnich kilku lat. Podoba mi się wysoki ekstrakt początkowy oraz zawartość alkoholu ocierająca się o co niektóre polskie Triple IPA. Za wrażenia chmielowe ma odpowiadać duet Citra oraz Sabro. To połączenie zdobywa coraz większą popularność. Trip-Hop THC IPA Sabro Citra z Brokreacji, 5th Birthday DIPA z Cloudwater, Funky Garden Vol.1 z Browaru Maltgarden, mogę tak dalej wymieniać, ale chcę przejść już do degustacji.

Typowe bazgroły w stylu większości wcześniejszych etykiet w stylu Maltgardena. Jasne barwy, fajnie to wygląda. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w AleBrowarze w Lęborku.

Requiem For A Haze [Browar Maltgarden]

KOLOR
Nie mogę się przyczepić do wizualnej strony. Piwo prezentuje się bardzo dobrze. Jest zamglone i jasne, a trzeba pamiętać, że trafiło do butelek.

AROMAT
Wyraźne i soczyste cytrusy. Na pierwszym planie melduje się nektarynka połączona z kokosem i limonką. Dalej jest też brzoskwinia. Żółte pestkowce, nic nowego. Jednak za każdym razem, gdy są one tak wyraźne buzia sama się uśmiecha.

SMAK
Najważniejsze kryterium. Biorę pierwszego łyka i skupiam się na tym co oferuje mi butelka. Co rzuca się na początku w oczy? Soczystość, na finiszu całe moje podniebienie wypełniła soczysta nuta. Ciężko nazwać konkretnie te owoce, na razie jest to miks soku z fajną słodyczą. W kolejnym podejściu poczułem ciało, jest ono naprawdę gęste jak na DIPA. Jego drugą zauważalna cechą jest jego gładkość. Owocki są wyraźne, czuć je głównie w tej soczystości. Nektarynki, brzoskwinia, melon, a w tle jakby limonka? Może te ten efekt kokosa z Sabro? Na pewno wprowadza on fajne ożywienie. Nie ma tu mowy o goryczce, te owoce hulają w najlepsze. To piwo robi się lepsze i lepsze. Jakby ktoś wyciskał kolejną nektarynkę do puszki. Pod względem efektu soczku to chyba jedna z lepszych pozycji w kraju. Pod koniec owoce są już bardzo wyraźne, bez hop burn.

Requiem For A Haze [Browar Maltgarden]
OCENA : 4,50 / 5,00

Dobra, wszyscy piszą o serii Hazy Disco z PINTY, ale w moim rankingu DIPA Requiem ląduje na pierwszym miejscu.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments