QDH DIPA [AleBrowar]

Raz, dwa, trzy, cztery, zapraszam na recenzję piwa QDH DIPA z AleBrowar. Chmiel sypie się kilogramami.

QDH DIPA [AleBrowar]

Zastanawialiście się jaki jest górny limit na ilość chmielu w piwie? Teoretycznie to wystarczy dodać kroplę piwa do paczki chmielu, ale chodzi mi bardziej o stronę praktyczną. Już jakiś czas temu DDH był gorącym tematem. Jedni oznaczali tym piwa z duża ilością chmielu, inni dwukrotnie chmielone na zimno. W mojej opinie powinno być to piwo, które ma dwa razy większą ilość chmielu w porównaniu do poprzedniej wersji. Idąc tym tropem QDH powinien mieć dwa razy więcej chmielu niż DDH DIPA. Chyba tak jednak nie jest. W tym przypadku Q oznacza cztery, a chodzi tu konkretnie o cztery rodzaje chmielu, które wylądowały w piwie. Wybór nie był przypadkowy, a może właśnie był? Selekcja nastąpiła na Facebooku, to fani zdecydowali, które combo wyląduje w piwie. Nie wiem, mam mieszane uczucia. Boję się takich eksperymentów, a po serii DDH DIPA mam wysokie oczekiwania co do piw z AleBrowaru.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: 20,0 Plato
ALKOHOL: 7,0 %
SŁODY: Pale Ale, owsiany, dekstrynowy, płatki owsiane, płatki pszeniczne
CHMIEL: Centennial, Galaxy, Vic Secret, HBC472
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 22.11.2019

Skład nie różni się zbytnio od wersji DDH DIPA. Browar obiecuje aksamitną strukturę, niską goryczkę i potężny aromat. Wszystko dzięki poczwórnemu chmieleniu na zimno. Jestem ciekawe jak dane chmiele wyjdą w praniu? Trochę się boję o Vic Secret, nie należę do jego fanów.

Etykieta jest ok, chociaż mnie nie porywa. Q symbolizuję poczwórne chmielenie. Ocieka ono z każdej strony, pewnie chodzi o przedstawienie soczystości? Kolorystyka sprawia, że etykieta jest zapewne widoczna w ciemności. Wszystko za sprawą jasnego pomarańczowego koloru kojarzącego się mi z odblaskami. Plus za podanie składu. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w AleBrowarze w Lęborku.

QDH DIPA [AleBrowar]

KOLOR
Co ja tu widzę. Piwo nie ma zbyt jasnej barwy, jest ciemne i dosyć przezroczyste. Kolor przypomina mi bursztyn, a piana nie jest zbyt obfita. Średnio jak na New England.

AROMAT
Tutaj rządzą owoce, a czego innego można się było spodziewać po takiej dawce chmielu? Tropiki mają słodki podkład. Na pierwszym planie czuję mango, papaje, brzoskwinie, spory owocowy miks. Niestety, zapach nie jest zbyt intensywny.

SMAK
Po pierwszym łyku mam mieszane uczucia. Ok, są tu owoce, ale nie wgniatają mnie w fotel. Podobnie jak w aromacie znalazłem tu brzoskwinie i cytrusy, ale nie są one zbyt wyraźne. Zapach nie jest najważniejszy, liczy się smak, a on nieco zawodzi. Na finiszu pojawia się spora słodycz. Temu piwu brakuje świeżości, pijalność powinna być zdecydowanie wyższa. Ciało nie jest zbyt gęste, przez co odbiór jest w porządku. Alkoholu nie czuć tu wcale, nie może się on przebić przez słodkie owoce. Na języku czuję lekkie drewnienie, czy to chmiel? Chyba nie. Nie porywa mnie, może już jego okres świetności się kończy? Seria DIPA zrobiła na mnie większe wrażenie. Powrót do starej szkoły ciężkich i męczących Imperial IPA.

QDH DIPA [AleBrowar]
OCENA : 3,50 / 5,00

Może to wina czasu jaki upłynął od rozlewu? Nie wiem. Piwo jest średnie. Seria DDH DIPA jest lata świetlne przed QDH DIPA.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o