Potion #9 [Brokreacja]

Brokreacja nie zwalnia tempa, nowe Potion #9 łączy w sobie orzechy oraz daktyle.

Potion #9 [Brokreacja]

Idzie nowe, a może stare? Brokreacja zaserwowała mi kolejne piwo z serii Potion. Tym razem jest to numer dziewięć i nie mogę się doczekać dziesiątki. Coś czuję, że okrągła cyfra będzie bombą. Wracając jednak do numeru dziewięć, czy ta seria może jeszcze czymś zaskoczyć? Zastanawiam się kiedy Potion zacznie zjadać swój własny ogon i piwowarom zabraknie pomysłów na nowe wypusty? Myślę, myślę i myślę, że trochę to jeszcze potrwa. Wystarczy spojrzeć na liczbę piwnych stylów i przemnożyć ją przez dodatki oraz beczki w jakich leżakować może piwo. Liczba opcji jest nieograniczona. Oczywiście, należy wrzucić te z góry do siebie nie pasujące połączenia, ale i tak zostanie tego multum. Tak więc trzymam kciuki za tą serię i zobaczymy ile Potionów zobaczymy w sklepach w 2020 roku.

STYL: Coconut Hazelnut Date Syrup Imperial Brown Ale Bourbon Barrel Aged
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 10,2 %
SŁODY: Pale Ale, Caraaroma, Chocolate Wheat, Special B, Brown, Carafa typ III,
CHMIEL: Simcoe
DODATKI: płatki kokosowe, pasta z orzechów laskowych, syrop daktylowy
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 11.12.2019

Długa nazwa stylu zdradza wszystkie dodatki. Potion #9 to Coconut Hazelnut Date Syrup Imperial Brown Ale Bourbon Barrel Aged. Podstawą stylu będzie Brown Ale, co to oznacza? Będzie bardziej brązowe i mniej palone. Pierwsze skrzypce mają tu grać orzechy podbite syropem daktylowym, brzmi bardzo słodko. Jestem ciekaw tej pasty, pierwszy raz słyszę o dodaniu orzechów w takiej formie. Do tego kokos wnoszący zawsze coś dobrego. Jakby tego było mało, piwo leżakowało jeszcze w beczce po Bourbonie, a ta wnosi wanilię. Z założenia brzmi to bardzo słodko.

Cała seria ma bardzo minimalistyczną etykietę. Tym razem widzę tu srebrne litery i informację, że wypicie piwa da mi +9 do zawracania kijem Wisły. Mam trochę daleko, gdyby to była Łyna to co innego. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Marysia.

Potion #9 [Brokreacja]

KOLOR
Ok, jest brąz. Nazwa stylu zobowiązuje i taki efekt widzę w szkle. Nie czerń, a właśnie brąz. Zero piany, ale widziałem nieco bąbelków unoszących się ku górze.

AROMAT
Spore pokłady słodyczy, jednak wszystkie te słodkiego elementy dały to, co miały dać. Czuję tu mieszankę daktyli oraz orzechów. Ten drugi element bierze górę na finiszu. Nie czuję kokosa, a wanilia jest minimalna. Na pewno nie ma tu żadnego alkoholu.

SMAK
Dobra, te wychwalanie orzechów nie było przesadzone. Przełknąłem pierwszy łyk i moje podniebienie wypełnił posmak orzecha w słodkiej otoczce. Mimo nieco wodnistego ciała słodycz sprawia, że jest ono nieco gęstsze w odczuciu. Te daktyle ładnie zgrywają się z orzechem. Poza nieco większym wytężeniu zmysłów poczułem też kokosa. Jest on obecny w aftertaste. Jeśli nie lubisz kokosa to piwo i tak Tobie podejdzie, jest on bardzo słabo wyczuwalny. Teraz doszła też deseczka, lubię te drewniane nuty. Piwo jest naprawdę wielowymiarowe, nie można temu zaprzeczyć. Subtelne przejścia pomiędzy poszczególnymi elementami bardzo przypadły mi do gustu. Na początku nagadałem się o słodyczy, a ta nie jest jednak przesadzona. 9 to jednak szczęśliwa cyfra.

Potion #9 [Brokreacja]
OCENA : 4,25 / 5,00

Czy Potion się nudzi? Nie, kolejne piwo z tej serii i kolejny raz zupełnie nowe doznania smakowe.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o