Potion #8 [Brokreacja]

Pora uderzyć w gong i zacząć ósmą rundę. Na ring wchodzi Potion #8 z Brokreacji.

Potion #8 [Brokreacja]

Oby ta seria się nigdy nie skończyła. Nie wszystkie piwa z serii Potion mnie urzekły, ale wszystkie cechuje duża oryginalność. Cenię Brokreację za otwartość na łączenie przedziwnych elementów. Szczególnie po ostatnim, bardzo dobrym Potion #7. Piwo było bardzo treściwe, słodkie i pełne pasujących do siebie smaków. O dziwo, jego oceny są dużo niższe w porównaniu do Potion #6, które moim zdaniem wypadło gorzej. Ale jak widać, nie ma co polegać na opiniach innych. Ogólnie, przeglądając ostatnie wypusty Brokracji zauważyłem słabsze oceny. Czy poziom browaru poszedł w dół? A może ich niestandardowe style nie trafiają do odbiorców? Z nowszych pozycji próbowałem jedynie Coffee Hooligan i trzymało one wysoki poziom.

STYL: Quadrupel Cognac BA
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 11,0 %
SŁODY: Pilzneński, Pale Ale, pszeniczny, Caraaroma, Caramunich typ III, Sepcial B
CHMIEL: ?
DODATKI: cukier kandyzowany
DROŻDŻE: T-58
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 09.09.2019

Styl jest dosyć prosty, gdy zestawimy go z poprzednimi piwami z serii Potion. Quadrupel Cognac BA, czyli Quadrupel leżakowany w beczce po koniaku. Liczyłem na większe szaleństwo 😉 Mogę się więc spodziewać mocnej Belgii połączonej z nutami francuskiego trunku. Do piwa dodano cukier kandyzowany, zapewne w celu uwypuklenie belgijskiego klimatu. Całość fermentowała na drożdżach Safale T-58. Piwo leżakowało 6 miesięcy w beczkach po Cognacu.

Wiecie co? Nie będę już pisał o etykietach tej serii. Wszystkie wyglądają identycznie. Różnią się jedynie barwą i hasłem. Dzisiejsze piwo ma dodać mi +4 do nadawania na tych samych falach. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Marysia.

Potion #8 [Brokreacja]

KOLOR
Ciemny bursztyn z niewielkim przebłyskiem. Piwo nie wydaje się zbyt cieliste. W szkle jest już znacznie ciemniejsze, okraszone niewielką pianą.

AROMAT
W zapachu czuję nieco kandyzowanych owoców. Suszone śliwki oraz spora słodycz. Na finiszu pojawia się rozgrzewanie. Z czasem staje się ono dosyć wyraźne. Oprócz niego pojawiły się też przyprawy. Gdyby nie ten alkohol…

SMAK
Pierwsze chwilę to wyraźnie zaznaczone kandyzowane owoce. Zaraz po nich, powoli pojawiają się suszone owoce. Finisz jest nieco alkoholowy, na szczęście towarzyszą mu nuty dębiny. Do tego ciało nie jest zbyt gęste. W drugim podejściu jest już nieco lepiej. Suszone owoce nawiązują walkę z alkoholem i starają się go zdominować. Podoba mi się odczucia słodyczy. Na początku jest jej sporo, jednak finisz wędruje w kierunku nut drewna. Ciało też przybrało na sile, teraz każdy łyk wyraźnie zaznaczają swoją obecność w przełyku. Po pewnym czasie kandyzowane owoce pokonały alkohol, który jednak cały czas jest obecny w tle. Później piwu brakuje nieco wyrazu. Smak jest nieco płaski. Może miłośnicy Quadruple dadzą nieco wyższą ocenę. Mi zabrakło fajerwerków.

Potion #8 [Brokreacja]
OCENA : 3,75 / 5,00

Nie jest źle, ale w porównaniu do swoich poprzedników wypada nieco zwyczajnie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments