Potion #7 [Brokreacja]

Wczoraj Potion, dzisiaj Potion, po co zwalniać? W szkle wylądował właśnie Potion #7 z Brokreacji.

Potion #7 [Brokreacja]

Chyba spróbuję każdego piwa z tej serii, poważnie. Lubię zakręcone pomysły, gorzej jeśli efekt końcowy jest opłakany. Brokreacja potrafi jednak dobrać do siebie kilka dodatków z kompletnie innej beczki i uzyskać coś pozytywnego. Większość piw tego browaru oceniam na plus. Fajnie, że oprócz klasycznych rzeczy idę w rożne dziwne kierunki, nie bojąc się eksperymentów. W tym roku rządzić ma jasny Lager, sporo osobistości ze sceny kraftowej rozpływa się nad czystym Pilsem, prostym Koźlakiem. Czy piwa z dodatkami są teraz obciachem? Nie. Dobrze jeśli ma się wybór. Osoby lubiące klasykę oraz te ciągnące bardziej w kierunku dodatków nie powinny narzekać, obie strony znajdą coś dla siebie w każdym sklepie z kraftem. Każdy powinien kierować się swoim smakiem i wybierać takie piwo, na jakie ma ochotę, a nie na jakie jest trend.

STYL: Tobacco Cocoa Agave Imperial Brown Ale Rum BA
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 10,4 %
SŁODY: Pale Ale, Brown, Chocolate, Caraaroma, Special B
CHMIEL: ?
DODATKI: syrop z agawy, prażone ziarna kakaowca, tytoń Alsbo Black, laktoza
DROŻDŻE: US-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 09.07.2020

Pora wrócić do dzisiejszego bohatera. Sporą rolę ma odgrywać tu czekolada, ziarna kakaowca dodano już do zacierania, podczas gotowania i na hop gun. Brzmi smacznie. Następnym dodatkiem jest syrop z agawy, który podobno przebija swojego ziomka z Kanady. Za efekt wow ma odpowiadać tytoń fajkowy. Papierosy? Nic z tych rzeczy. Posiekana roślina trafiła do hop gun i wniosła tu aromat wanilii oraz tytoniu. Aha, całość leżakowała w beczce po rumie.

Jestem tak podjarany dodatkami, że nie będę już nic pisał na temat etykiety. Nie różni się ona zbytnio od pozostałych wypustów z serii Potion. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Marysia w Szczyrzycu.

Potion #7 [Brokreacja]

KOLOR
Piwo ma barwę ciemnego brązu, widać to szkle jest już oczywiście czarne. Jeśli chodzi o gęstość, to wygląda to średnio. Piany brak.

AROMAT
Wow, sporo się tu dzieje. Jest słodko, a słodycz daje tu syrop z agawy oraz rum. Czuję też fajne tytoniowe muśnięcie. Naprawdę, totalna dominacja słodyczy. Pojawiają się też czarne owoce. Podoba mi się ten rum, mniam. Pralinki i słodka agawa. Na razie jest pięknie.

SMAK
Mmm, ale słodziutko. Zaraz po nabraniu piwa do ust poczułem czarne owoce oraz syrop z agawy. A finisz, wow. Konkretna dawka tytoniu. Czuć tu wyraźnie liście, fajne zielone nuty. Ciało jest gęste, naprawdę. Zaznacza swoją obecność w przełyku. Na początku czuć tu beczkę po rumie, a na finiszu pojawia się agawa oraz tytoń. Nieźle. Nie pamiętam kiedy ostatnio piłem tak oryginalne piwo. Wszystko tu gra. Na początku pomysł wydawał się nieco pokręcony, ale efekt końcowy wyszedł naprawdę nieźle. Każdy kolejny łyk przynosi mi podobne doznania. Tęskniłem za tak słodkim piwem. Teraz mam wrażenie, że tytoń łączu się z nutami drewnianej beczki. I wiecie co? Ten duet daje radę. Pod koniec piwo nieco łagodniej, ale słodycz została ze mną do ostatniej kropli. Syrop z agawy jest naprawdę niezły. Ciekawe czy inne browary po niego sięgną?

Potion #7 [Brokreacja]
OCENA : 4,25 / 5,00

Nie piłem dwójki, ale siódemka spełniła pokładane w niej oczekiwania. Dla mnie jest to najlepsza część serii Potion.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o