Potion 15 [Brokreacja]

Kto nie lubi Barley Wine niech pierwszy rzuci Bitcoinem. Sprawdzę dziś Potion 15 z Brokreacji.

Potion 15 [Brokreacja]

To już piętnaste wcielenie Potion z Brokreacji. W zalewie nowości zawsze znajdzie się miejsce na kolejne piwo z tej serii. Właśnie, czy jest to obecnie najdłużej trwająca piwna seria? Na ich ilość nie możemy narzekać, są kooperacje, DIPA z kolejnymi odmianami chmielu, ale pod względem ciągłości Potion bije je chyba wszystkie na głowę? Przynajmniej tak mi się wydaje. Seria miała swój początek w końcówce 2018 roku, tak więc to już ponad dwa lata. Wcześniejsze piwa z CV Brokreacji były również wykręcone, niejedno z nich nadało by się spokojnie do zaliczenia w szeregi serii. Cenowo Potion się ceni, oj tak. Nie mam jednak większych problemów z wydaniem większej kwoty skoro większość piw dostarcza mi większych emocji aniżeli większość innych imperialnych pozycji. Wiecie, większość 😉

STYL: Barley Wine
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 13,2 %
SŁODY: Pale Ale, Amber, Aromatic, Crystal, cukier
CHMIEL: Norther Brewer
DODATKI: Tytoń House of Smoke No. 5
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 03.12.2020

Prace nad piwem trwały ponad rok. Sporo przez ten czas może się zmienić, pamiętacie koniec 2019 i zero maseczek na ulicach? Bazą piwa jest Barley Wine, króla wszystkich stylów. Ostatnio poszedł nieco w odstawkę, stąd moja radość. Miło będzie ponownie się spotkać. Piwo odfermentowało z 25 Plato do 13,2% alkoholu. Następnie piwo trafiło (prawdopodobnie na pół roku) do beczek po Bourbonie. Drewno, wanilia, kokos, na pewno pomogą one temu szlachetnemu trunkowi. Na koniec infuzja tytoniem. Nie jest to zbyt popularny dodatek, ale mam z nim same miłe skojarzenia.

Nie ma sensu rozpisywać się na temat etykiety. Widzę tu złotą piętnastkę, a może to żółty kolor? Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Marysia w Szczyrzycu.

Potion 15 [Brokreacja]

KOLOR
Piękna bursztynowa barwa, a może bardziej rubinowa. Czerwień dominuje, piany nie ma tu wcale.

AROMAT
Zapach rozgrzewa. Karmel połączony z daktylami, rodzynkami. Wszystko w suszonych odmianach. Beczka wniosła wanilię oraz surowego kokosa. Tytoń? Na razie nie.

SMAK
Potężne, czuć to już od samego początku. Sporo Barley Wine idzie w słodkim kierunku, tu jest nieco inaczej. Zaraz po przechyleniu szkła czuję suszone owoce, rodzynki, daktyle, wiśnie. W tym momencie, zamiast słodyczy, pojawia się wanilia oraz surowy kokos. Całość zmierza w wytrawny kierunku. Pojawia się też drewno. Finisz to lekka tytoniowa zielona paloność. Liście tytoniu w najlepszej postaci. Z czasem słodowość nieco podkręca tempo i daje o sobie coraz wyraźniej znać. Ciało jest lepkie w odczuciu, cechuje je wysoka gęstość. Ależ to jest naładowane mocą smaku. Kocham Barley Wine z pazurem, a 15 właśnie taka jest. I to rozgrzewanie, zero alkoholu, sama barleywinowa przyjemność. Tytoń podkręca nietuzinkowość.

Potion 15 [Brokreacja]
OCENA : 4,50 / 5,00

W serii znalazło się sporo dobrych i bardzo dobrych pozycji. Piętnastka zalicza się spokojnie to tej drugiej grupy.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments