Potion #12 [Brokreacja]

Jedziemy dalej z tematem piw o długiej nazwie stylu, do szkła wjeżdża Potion #12 z Brokreacji.

Potion #12 [Brokreacja]

W internecie krążą różne opinie na temat serii Potion. Większość z nich jest pozytywna, w końcu piwa pokazują jak pokręcony i smaczny może być kraft jednocześnie. Na początku serii nie było jeszcze tak dużej liczby piw ze słodkimi dodatkami, przez ostatnie kilka miesięcy przez nasz kraj przelała się fala o nazwie Pastry Stout i wiele browarów postanowiło się sprawdzić w tym nowym i dochodowym stylu. Z tego co widzę to kilka poprzednich Potionów stoi jeszcze na półkach. Dlaczego tak jest? Może to wyższa cena, za te kilka złotych mniej można dorwać przecież inne piwo z dodatkami. A może to właśnie dziwne dodatki odstraszają potencjalnych odbiorców? W końcu każdy kiedyś dojrzewa i zaczyna dostrzegać piękno czystego i zimnego Lagera. Dla mnie Potion jest zawsze czymś wyjątkowym i póki co nie zamierzam rezygnować z zakupów.

STYL: Rose Date Syrup Barley Wine Bourbon BA
EKSTRAKT: 25,0 Plato
ALKOHOL: 11,4 %
SŁODY: ?
CHMIEL: Tomahawk
DODATKI: płatki róży, syrop daktylowy
DROŻDŻE: US-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 02.06.2020

Wiem, liczą się dodatki. Ucieszył mnie jednak fakt, że podstawą piwa będzie Barley Wine. Kiedy ja ostatnio piłem piwo w tym stylu? A tu jeszcze BW leżakowany w beczce po Bourbonie. Szczerze, już na tym mogło się skończyć i piwo na pewno by się sprzedało. Potion rządzi się swoimi prawami i chłopaki zdecydowali się na dodatek syropu daktylowego oraz płatków róży. Ostatnio sam myślałem o dodatku płatków do piwa własnej roboty, teraz będę miał okazję sprawdzić ich działanie w praniu. Dzięki epiko z Brokreacji!

Czy jest sens rozpisywać się nad wyglądem etykiet serii Potion? Dziś czcionka ma czerwoną barwę, kolor idzie w róż. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Marysia w Szczyrzycu.

Potion #12 [Brokreacja]

KOLOR
Widzę ewidentny wpływ róży na barwę. Jest to nieco bardziej czerwona odmiana Barley Wine.

AROMAT
Zapach rozgrzewa, ale bez natrętnego alkoholu. Czuję tu połączenie płatków róży oraz wanilii. W tle pojawiają się dębiny, uzupełniają całość. Są też suszone owoce. Jak na razie, na bogato.

SMAK
Opis smaku zacznę również od róży, to ona daje od siebie najwięcej. Z całego mocnego uderzenia smaku płatki róż są najmocniej wyczuwalne. Dają one efekt podobny do różanego nadzienia znanego mi z domowych pączków. Czy piwo jest słodkie? Tak jak każdy Barley Wine, w końcu suszone owoce mają w sobie słodką duszę. Na finiszu pojawiło się coś w stylu mieszanki wanilii oraz nut drewna. Nuta ta jest bardzo długa i stanowi kontrę róży. Dodatkowy słodki kop wprowadza tu oczywiście daktyl, chociaż nie jest on pierwszoplanową postacią. Dodatek ten ginie w gąszczy suszonych owoców. Muszę wspomnieć o ciele. Barley Wine zobowiązuje i piwo z Brokreacji nie zawiodło. Po moim gardle leje się syropowata konsystencja. Gładko i przyjemnie. Każde kolejne przechylenie szkła przynosi mi podobne doznania. Z czasem poczułem tu nuty czerwonego pieprzu, skąd? Nie mam pojęcia co dało ten efekt, ale wpasował się tu idealnie. Róża została za mną do ostatniej kropli.

Potion #12 [Brokreacja]
OCENA : 4,25 / 5,00

Bałem się, że dodatek zabije Barley Wine, ale tak nie było. Szkoda, że mało beczki, ale piwo oceniam na duży plus.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments