Polly Wants His Juice [Hop Hooligans / Browar PINTA]

Dziś będzie kraft prosto z Rumunii, wszystko za sprawą piwa Polly Wants His Juice z Hop Hooligans.

Polly Wants His Juice [Hop Hooligans / Browar PINTA]

Polski kraft poszedł w puszki. Obecnie Browar PINTA wydał już bodajże trzecie piwo zapakowane w aluminium. Tym razem jest to kooperacja z rumuńskim browarem Hop Hooligans. Jeśli interesujecie się kraftem to polecam Wam fanpage Na tropach rumuńskiego craftu. To  stamtąd dowiedziałem się o piwie Polly Wants His Juice. Wieść o nim dotarła też do Polski, na szczęście towarzyszyła jej puszka, którą można zakupić również w naszych sklepach. Nie miałem okazji spróbować puszek PINTY, ale zdania o nich są podzielone. Jednym przeszkadza granulat, dla innych to bomba.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: 18% wag.
ALKOHOL: 9%
SŁODY: Extra Pale, dextrin malt, flaked oats, malted oats, golden naked oats, wheat malt
CHMIEL: Galaxy, Comet BBC, Citra Cryo
DODATKI: Puree z mango i ananasa
DROŻDŻE: London Fog
IBU: 42
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 18.11.2019

Piwo reprezentuje styl Imperial IPA. Zapewne w stylu New England, bo co innego może oznaczać Juicy? Browar podał pełen skład piwa i widzę w nim znane mi słody Extra Pale oraz dekstrynowy. Coraz więcej europejskich browarów używa ich przy warzeniu New England. Moją uwagę przykuły dodatki, są nimi owoce mango oraz ananasa. Niedawno zastanawiałem się nad uwarzeniem czegoś podobnego we własnym domu, będę mógł sprawdzić, jak w praniu sprawdził się ten owocowy duet. Całość fermentowała na drożdżach London Fog.

Puszka wygląda bardzo dobrze. Kolorowa papuga Polly spokojnie pije sobie soczek z kartonika. Autorem grafiki jest Diana Barbu. Czy kraft będzie dostępny kiedyś i w tym opakowaniu? Przyzwyczajony do brytyjskich puszek muszę powiedzieć, że dziwnie patrzy mi się na większą puchę. Skład piwa podano w języku angielskim, Rumuni celują w Europejski rynek. I dobrze. Tak jak już pisałem, piwo dostępne jest w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze SC HH Brewery SRL w Rumunii.

Polly Wants His Juice [Hop Hooligans / Browar PINTA]

KOLOR
Puszka bije butelkę pod względem wyglądu piw w stylu New England. Widzę tu piękną żółtą barwę, piwo jest mętne i nieprzejrzyste. Do tego w szkle utworzyła się potężna czapa białej piany. Redukuje się ona powoli, dostojnie oblepiając szkło.

AROMAT
Podsuwam szkło pod nos i nie czuję tu zbyt wyraźnego aromatu. Po głębszym zaciągnięciu w mój nos uderza zapach owoców. To one są tu na pierwszym planie, a nie chmiel. Z duetu lepiej prezentuje się mango, ananas majaczy gdzieś tam w tle. Całość jest słodka i przyjemna, szkoda tylko tej słabej intensywności.

SMAK
Czy tu wypadnie równie blado? Chyba tak. Na początku smak jest rozmyty, dopiero po drugim łyku pojawiają się owoce i jest ich zdecydowanie więcej niż w aromacie. Na finiszu czuję lekkie rozgrzewanie, coś w stylu hop burn.  Owoce nie hulają, są stonowane. Czuć je zaraz po nabraniu piwa do ust, później ulatują gdzieś w smaku. Podoba mi się ciało, jest gładkie i pełne zarazem. Przyjemnie przechyla mi się szkło. Największy minus to brak chmielu, nie było go w aromacie, nie ma go w smaku. Na puszce nie ma ani słowa o DDH, jest tylko Juicy, ale jak inaczej osiągnąć ten efekt? Browary wybrały owoce, ale one też nie błyszczą, Piwo było puszkowane miesiąc temu, czy smak już uleciał? Nie jest fatalnie, na pewno nie jednej osobie to piwo posmakuje, ale dla mnie jest za lajtowo. Przypominam, że jest to Imperial IPA. Alkohol jest tu idealnie ukryty, a piwo jest wysoce pijalne. To browarom się udało.

Polly Wants His Juice [Hop Hooligans / Browar PINTA]
OCENA : 3,50 / 5,00

Piwo nie ma większych wad, ale obiecanej soczystości tu nie dostałem. Znaczy soczek był, ale za mało. Może Polly ten level wystarcza, dla mnie musi być go zdecydowanie więcej.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o