Plague Doctor [Browar Incognito]

W klimat plagi i zarazy wprowadzi mnie piwo Plague Doctor z Browar Incognito.

Plague Doctor [Browar Incognito]

Kilka tygodni temu miałem przyjemność wypić piwo Black IPA z Browaru Incognito. Zawartość butelki zrobiła na mnie duże wrażenie i obiecałem bliżej przyjrzeć się piwnemu portfolio browaru z Kraśniczyna. Właśnie, udana degustacja to najlepszy sposób na zmuszenie klienta do zakupu kolejnej butelki. Żadne kolorowe foto-sesje lub sponsorowane reklamy nie zachęciły mnie do wydania pieniędzy na jakiekolwiek piwo. W większej części są to polecenia znajomych lub właśnie chęć powrotu do browaru po wypiciu dobrej pozycji. W obecnych czasach mamy na rynku wysyp nowych piw, masa nowych stylów, kooperacje, premiery, zapowiedzi, ciężko się w tym odnaleźć. Praktycznie co tydzień w sklepie pojawia się ponad 10 nowych piw, nie da się spróbować każdego. Dziś zdecydowałem się na Browar Incognito. Z IPA powadzili sobie dobrze, jak będzie w nieco ciemniejszym stylu?

STYL: Porter Bałtycki
EKSTRAKT: 24,0 Plato
ALKOHOL: 10,0 %
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 06.05.2021

Plague Doctor po Porter Bałtycki. Nie ma on przedrostka Imperial, jednak ekstrakt początkowy sygnalizuje coś innego. W końcu 24 plato to nie mała liczba, a opis w BJCP określa górną granicę stylu na 22 plato. Porter leżakował 5 miesięcy w browarze, nie za długo patrząc na inne piwa w tym stylu, jednak nie przywiązuję do tego zbytniej uwagi. Jeśli piwu zapewniło się odpowiednie warunki podczas fermentacji, to czas leżakowania nie ma zbyt dużego znaczenia. Może będzie za alkoholowo? W końcu 10 procent również nie należy do najniższych wartości.

Etykieta wygląda bardzo ciekawie i od razu przykuwa oko. W końcu temat epidemii i masek jest na czasie. Na szczęście maski w XXI wieku wyglądają już mniej strasznie. Za projekt odpowiada thirst.pl, agencja znana m.in. z projektów dla Funky Fluid. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Incognito w Kraśniczynie.

Plague Doctor [Browar Incognito]

KOLOR
Klasyczna klasyka w najlepszym wydaniu. Co tu dużo pisać, wszystko widać na zdjęciu wyżej.

AROMAT
Piwo pachnie jak rasowy Porter. Nuty słodowe, nieco chleba, a w tle trochę czerni. Zapach nie należy po najintensywniejszych, ale jakość sama się broni. Bardzo klasycznie.

SMAK
I tak, odczucia z aromatu przekładają się na smak. Jedyną drobną różnicą jest ciemna nuta na finiszu. W stylu ciemnej kawy bez grama cukru. Kolejne podejście dało identyczny efekt. Podoba mi się się wyraźny sposób, w jaki zaznaczono tu nuty chleba. W kolejnym podejściu do szkła pojawiły się też praliny, to za co każdy kocha piwa typu Porter. Jeśli też lubicie czerwone nuty, to je tu znajdziecie. Ciało nie jest może Imperialne, ale nie można na nie narzekać. Daleko mu do wody, jestem ukontentowany. Na plus fakt, że smak się rozkręca. Powoli robi się imperialnie, piwo zostawia długi posmak pralin na moim podniebieniu. Porządne i wyraźne, bardzo miłe zaskoczenie. Na pierwszym planie praliny i chleb, dopełnione lekką dawkę ciemnych nut, w postaci gorzkiej czekolady.

Plague Doctor [Browar Incognito]
OCENA : 4,25 / 5,00

Fajnie przez przypadek wypić taką perełkę. Piwo warte jest swojej ceny, dobry Porter.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments