PINTA Deli Store #3 Pastry Sour [Browar PINTA]

Trzecia odsłona kwasu i słodyczy w wykonaniu Browaru PINTA, czyli PINTA Deli Store #3 Pastry Sour.

PINTA Deli Store #3 Pastry Sour [Browar PINTA]

Nie tak dawno recenzowałem PINTA Deli Store #1 Pastry Sour i piwo zbytnio mnie nie urzekło. Było za płaskie, mało wyraźne. Skoro w nazwie była jedynka, kwestią czasu było pojawienie się kolejnych wypustów z serii Deli Store. I stało się, browar zapowiedział kolejne dwie puszki. Popatrzyłem na skład, na owoce i postanowiłem zakupić tylko jedną puszkę. Dlaczego? Wersja numer dwa wygląda dla mnie zbyt standardowo. Nektarynka, brzoskwinia, w ilu piwach to już było? Poza tym w składzie znalazła się marakuja, a ją staram się skutecznie omijać. Kolejną kwestią są fundusze, coraz ciężej być na bieżąco ze wszystkimi piwnymi nowościami. Browar zabutelkowały piwa dedykowane festiwalom i premier jest chyba jeszcze więcej, Tak więc tym razem recenzja tylko jednej puszki, co zachęciło mnie do spróbowania PINTA Deli Store #3 Pastry Sour?

STYL: Pastry Sour
EKSTRAKT: 20,0 Plato
ALKOHOL: 5,6 %
SŁODY: jęczmienny pilzneński, płatki owsiane błyskawiczne, płatki pszeniczne błyskawiczne
CHMIEL: Columbus
DODATKI: laktoza, sok z wiśni, sok z jeżyny, sok z maliny, sok z czarnej porzeczki
DROŻDŻE: WLP066 London Fog
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 26.02.2021

Kolor, poważnie, przyciągnęła mnie czerwona barwa. Jej widok sprawił, że od razu pomyślałem o czerwonych owocach. Z natury mają one w sobie nieco kwasu, a w Pastry Sour jest on jak najbardziej pożądany. Browar zdecydował się na dodatek wiśni, malin, jeżyn oraz czarnej porzeczki. Wyczuwam kwaśny kompot. O przeciwwagę zadba ponadprzeciętną gładkość zapewniona przez dodatek laktozy i kremowa baza słodowa.

Etykieta wygląda jak poprzednia wersja piwa. Szare tło z białym elementem, a na froncie soczyste zdjęcia owoców. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze PINTA w Wieprzu.

PINTA Deli Store #3 Pastry Sour [Browar PINTA]

KOLOR
Ciemna czerwień, i to bardzo. Do tego piana ma różową barwę, szybko redukuje się do obręczy przy krańcu szkła.

AROMAT
Leśne owoce, jak mogło być inaczej? Zapach jest intensywny, przynajmniej na początku. Później nieco blednie. Czuję tu fajne połączenie malin oraz wiśni. Jest rączej słodko, kwas gdzieś w tle.

SMAK
Pierwszy łyk przynosi nieco inne doznania. Nie zabrakło tu czerwonych owoców, ale słodyczy wyczuwalnej w zapachu już nie ma. Na razie czuję kwas, lekki, ale jednak. Pochodzi on oczywiście od wiśni oraz jeżyn. Wiecie, leśny czerwony kompot. Ciało jest pełne, bez dwóch zdań. Gęstość czuć tu od samego początku. Pojawiła się też słodycz, na początku mi jej brakowało, ale wolę jednak więcej kwasu w tym stylu. Z czasem owoce nie są już tak wyraźne, szkoda. Chociaż ten lekki kwasik dalej jest wyczuwalny, wprowadza nieco życia. Maliny, wiśnie, jeżyny, wszystko jest na swoim miejscu. Aftertaste jest niestety zbyt krótki. Ogólnie piwo nie jest ani Pastry, ani Sour. Coś pomiędzy, jeśli mam już wybierać to więcej tu kwasu. Na pewno lepsze niż pierwsza wersja.

PINTA Deli Store #3 Pastry Sour [Browar PINTA]
OCENA : 4,00 / 5,00

Jeśli liczysz na czerwone owoce z dawką kwasu, to zapraszam do zakupu. Czekam na kolejne odsłony.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments