Persistence Is Utile: Bitter Chocolate Edition [Cloudwater]

Dużo czekolady, dużo gorzkiej czekolady, sprawdzę dziś Persistence Is Utile: Bitter Chocolate Edition z brytyjskiego Cloudwater.

Persistence Is Utile: Bitter Chocolate Edition [Cloudwater]

Dawno nie było u mnie piw jednego z lepszych brytyjskich browarów: Cloudwater. Z tego co widzę puszki ekipy z Manchesteru można już dostać w naszym kraju w oficjalnej dystrybucji. Tak więc nie opłaca mi się ściągać ich prosto z Wielkiej Brytanii. Dosyć często zaglądam na media społecznościowe browaru Cloudwater, lubię być na bieżąco. Kilka tygodni temu wrzucili oni Imperial Stouta, który rozszedł się szybciej, niż pojawił na stronie. Tak szybka sprzedaż zawsze przykuwa uwagę. Po sprawdzeniu opinii uznałem, że miałem czego żałować. My Continuous Improvement było bowiem wychwalane pod niebiosa. Drugi raz nie popełniam tego samego błędu i gdy kilka miesięcy później browar wydał kolejne piwo ma bazie tego szosa, byłem już przygotowany.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ? Plato
ALKOHOL: 12,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Piwo Persistence Is Utile: Bitter Chocolate Edition zdradza nam już w nazwie swój motyw przewodni. Ma być gorzko, tęsknicie za gorzkimi RISami? Piwo było infuzowane kawą o nazwie Kenyan Muchagara wypalonej przez zaprzyjaźniony z browarem Workshop Coffee. Następne do piwa trafiła imperialna, podwójna porcja gorzkiej czekolady. Już mam przed oczami te pyszne ciemne nuty. W kontrze wanilia, w końcu ma to być deserowy Pastry Stout. Browar obiecuje lody czekoladowe z procentami. W tym piwie wszystkiego jest dużo, nawet zawartość alkoholu. Drożdże odfermentowały do zacnych 12%. Mnie cieszy fakt, że podstawa piwa jest gęsta i ciemna, to idealne wyjście do dalszych eksperymentów.

Na etykiecie widzę zdjęcie przedstawiające dużą ilość kakaowca. Widzę tu pokruszoną łuskę oraz ziarna. Kolorystyka wprowadza mnie powoli w czekoladowy klimat. Sporo tu też białych napisów, największy z nich informuje mnie, że będzie to Imperial Stout. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Cloudwater w Manchesterze.

Persistence Is Utile: Bitter Chocolate Edition [Cloudwater]

KOLOR
Czarne jak noc. W szkle widzę niebo bez gwiazd. Do tego zerowe nagazowanie i brak piany.

AROMAT
Ależ mocna czekolada. Nuty drogiej belgijskie gorzkiej czekolady uderzają w mój nos z ogromną siłą. Wow, ale to jest wyraźne. W tle pojawia się wanilia, wprowadza ona deserowy klimat. Są też łuski kakaowca.

SMAK
Wziąłem jedynie małego łyka, a piwo może obdarować mocą kilka innych. Potężne ciało, od samego początku jest gęsto. Czuję to na moim podniebieniu. W pierwszej chwili jest tu bardzo dużo deserowej czekolady. Żadne piwo nie było tak blisko czekolady, poważnie. Aż ciężko mi w to uwierzyć. Po kilku sekundach profil ulega zmianie i całość idzie w gorzki klimat. Profil odzie wyraźnie w kierunku ziaren kakaowca. Właśnie tak smakuje łuska macerowana w alkoholu. Skoro już przy nim jestem, to browar ukrył idealnie te 12%. Każdy kolejny łyk przynosi mi ponownie doznania smakowe najwyższej jakości. Mniej więcej w połowie puszki pojawiły się nuty czarnych owoców. Wiecie, że teraz piwo przeniosło się na jeszcze wyższy poziom. Wanilia też ma swoje kilka minut. Gorzkie nuty rządzą, bez dwóch zdań, pozostałe dodatki też wnoszą od siebie nieco innych smaków. Piwo jest wyraźne do ostatniej kropli. Ba, nawet rano, po przespanej nocy i umyciu zębów, nadal czułem w ustach czekoladową bombę.

Persistence Is Utile: Bitter Chocolate Edition [Cloudwater]
OCENA : 4,75 / 5,00

Czysta ekstaza. To piwo na pewno pozostanie na długo w mojej pamięci. Najlepsza czekolada ever.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments