Patrons Project 10.05 // Temple Coffee & Donuts [Northern Monk]

Patrons Project 10.05 // Temple Coffee & Donuts to kolejny kulinarny koncept z Northern Monk.

Patrons Project 10.05 // Temple Coffee & Donuts [Northern Monk]

Patrons Project 10.05 // Temple Coffee & Donuts należy do grupy Patrons Project, czyli piw powstałych we współpracy ze znajomymi browaru. Dodatkowo zalicza się ono do Culinary Concepts, czyli piw inspirowanych kuchnią. Motywem przewodnim ma tu być cukiernia Temple Coffee & Donuts znajdująca się w Leeds. Konkretnie to będą to pączki połączone z kawą. Niedawno sam polubiłem ten duet. Czy uda się go przenieść na płaszczyznę piwa? Piłem już jedną produkcję Evil Twin inspirowaną tym słodkim przysmakiem i oceniłem je na plus, ale żeby smakowało jak pączek? Nie do końca. Zobaczymy jak z tematem poradzi sobie Northern Monk?

STYL: Porter
EKSTRAKT: 17,5 Plato
ALKOHOL: 5,4 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: Żurawina, ziarna kakaowca, aromat migdałowy
DROŻDŻE: ?
IBU: 25
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 24.07.2019

Ciało ma być słodkie i ciastowe. Ma zadbać o to odpowiedni zasyp złożony z owsa, pszenicy i słodów jęczmiennych. Następne dodano tu żurawinę oraz ziarna kakaowca, pączek i kawa jak się patrzy. Za słodycz odpowiadają aromaty migdałowe, mniam. Nie mam nic do aromatów o ile nie są one zbyt nachalne. Piwo nie będzie zbyt mocne, na opakowaniu widzę informację o 5,4 % alkoholu. Szkoda, że to nie Imperial Porter. Piwo powstało z myślą o zimnych miesiącach.

Na etykiecie widzę masę pączków z czekoladą oraz słodką posypką. Ehhh, szkoda, że nie dostałem tej puszki na tłusty czwartek, Chociaż żyję według dewizy “słodkiego nigdy za wiele”. Pod właściwą etykietą kryje się druga z masą informacji na temat piwa. Mogłem jej nie odklejać, jakie piękne są zdjęcia tych pączków! Chyba będzie to mój obowiązkowy punkt do zwiedzenia jeśli kiedyś odwiedzę Leeds.

Patrons Project 10.05 // Temple Coffee & Donuts [Northern Monk]

KOLOR
Piwo ma bardzo ciemną barwę, już przy nalaniu niewielkiej ilości do szkła ma ona czarny kolor. W oczy rzuciła mi się od razu spora piana, czapa jest naprawdę konkretna i widać w niej dużo różnych pęcherzyków. Opada powoli i dostojnie redukując się ostatecznie do kożucha unoszącego się na powierzchni.

AROMAT
Zapach jest sztuczny, tyle w temacie. To chyba efekt migdałowego aromatu?Używam go do ciasta i pachnie zupełnie inaczej. W tle czuć trochę kakaowca, a może to on jest na froncie? Ziarna mają właśnie taki lekko chemiczny zapach. Aromat sam w sobie jest średnio intensywny. Nie czuć tu nic palonego. To samo dotyczy żurawiny, nie ma po niej żadnego śladu. Na pewno pączki z jej dodatkiem pachną inaczej.

SMAK
W smak jest już trochę lepiej, uff, ulżyło mi. Po kiepskim aromacie bałem się też słabego smaku, a tu proszę. Zaraz po nabraniu piwa do buzi czuję przyjemny smak żurawiny, jest ona wyraźna i świeża. Po przełknięciu całe gardło wypełnia posmak gorzkiej kawy, a gorzkie nuty przybierają na sile z każdą sekundą. Ciało nie jest zbyt gęste, szkoda, na pewno poprawiło by to moją ocenę. Lubię gęste, słodkie piwa i nic z tym nie zrobię 😉 W drugim łyku jest podobnie. Tym razem owoce są wyraźniejsze, a ich posmak utrzymał się jeszcze dłużej w mojej buzi. Do tego to gorzkie przełamanie. Wszystko jest ok, tylko ten sztuczny aromat przy przechylaniu szkła cały czas mi przeszkadza. Na szczęście smak jest bardzo wyraźny i przez niego zapominam o tym średnim zapachu. Przez cały czas staram się tu wyczuć te migdały, ale Northern Monk nie ma szans dorównać Omnipollo. Może browar ze Szwecji pokaże im jak prawilnie używać aromatów? Piwo oceniam na plus kwaskowata żurawina przełamana gorzką kawą. Zabrakło mi jednak czegoś ekstra – ciała, migdałów, mocniejszych odczuć smakowych.

Patrons Project 10.05 // Temple Coffee & Donuts [Northern Monk]
OCENA : 3,75 / 5,00

Długo wahałem się pomiędzy 3,75 a 4,00. Ogólnie piwo jest ok, ale nie ma w nim nic wyjątkowego.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o