Pan Da [Browar Nepomucen / Browar Deer Bear]

Pan Da Pastry Soura, ok? Dziś recenzja piwa Pan Da uwarzonego przez Browar Nepomucen oraz Browar Deer Bear.

Pan Da [Browar Nepomucen / Browar Deer Bear]

Pan Da to Pastry Sour, dacie wiarę? Dawno nie było u mnie piwa reprezentującego ten styl 😉 Piwo jest efektem dwóch znanych i lubianych browarów. Z jeden strony mamy Nepomucen, który powoli pnie się coraz wyżej w hierarchii polskich browarów rzemieślniczych. Z drugiej mam Deer Bear, z którego nie piłem już nic od dobrych kilku miesięcy. Nie piłem jeszcze żadnego Pastry Sour z wymienionych przed chwilą browarów. Pan Da pojawiła się też w wersji bezalkoholowej, ale po ten rodzaj piw sięgam naprawdę rzadko. Wersją, którą trzymam w ręku jest opatrzona dopiskiem “imperial”. Imperial Pastry Sour, tego jeszcze nie było. Chociaż patrząc po parametrach nie różnią się one wcale od piw z serii Gelato z Funky Fluid. Ten sam ekstrakt, ta sama wartość alkoholu. Czyżby chwyt marketingowy?

STYL: Imperial Pastry Sour
EKSTRAKT: 20,0 Plato
ALKOHOL: 7,0 %
SŁODY: Jęczmienny pilzneński, pszeniczny
CHMIEL: ?
DODATKI: mango, marakuja, laktoza, pomarańcze, yuzu
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 29.03.2021

Sprawdzę opis na puszcze, może on wyjaśni mi skąd ten imperialny klimat? Jest tu wzmianka o mylącej lekkości i piwie z imperialnym charakterem. Tyle. Jak już wyżej pisałem, parametry nie są zbyt imperialne. Może dodano tu tony owoców? Właśnie, co wylądowało w piwie? Całkiem sporo, widzę już marakuję oraz yuzu i obawiam się dominacji tego duetu. Klimat powinien być nieźle rozstrzelony. Słodkie mango, kwaśna marakuja i soczysta pomarańcza, oby wszystko się zgrało w spójną całość.

Jednym z powodów zakupu piwa była właśnie etykieta. Lubię pandy, jest to moje ulubione zwierze. To jednak temat na inną okazję. Widok czarno-białej głowy na etykiecie zdecydowałem przekonał mnie do zapakowania puszki do firmowej torby olsztyńskiego Piwosznika. Cała grafika trzyma poziom, wyraźna czcionka, żywe kolory. Do niczego nie mogę się przyczepić. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Nepomucen w Szkaradłowie.

Pan Da [Browar Nepomucen / Browar Deer Bear]

KOLOR
Pomarańczowe, nieco ciemniejsze, niż zwykłe IPA. Zero piany.

AROMAT
Bardzo wyraźne nuty pomarańczy oraz mandarynki. Owoce te prezentują się w słodkim wydaniu. Po kilku wdechach owoc zmienia się w gumę, idzie w kierunku yuzu. Wyraźne i przyjemne.

SMAK
Myślałem, że aromat był wyraźny, ale smak przebija jego moc przynajmniej dwukrotnie. Na moim podniebieniu zakotłowało się od owoców. Walka yuzu z pomarańczą toczy się w najlepsze. Ostatecznym werdyktem jest remis. Jeśli chodzi o klimat, to bliżej mu do kwasu. Mogę go porównać do musującej witaminy C. Z czasem owoce nieco bledną, po pierwszych kilku minutach przyzwyczaiłem się do smaku. Chociaż nie, pomarańcza i yuzu dalej rządzą. Piwo przypomina mi coraz bardziej sok z cytrusów, zarówno pod względem ciała, jak i smaku. Jest dobrze, ale czy bardzo? Do perfekcji zabrakło mi większej słodyczy. Owszem, jest tu kwas z yuzu i marakui, ale tylko ta strona trzyma się dobrze. Mango nie jest wyczuwalne, szkoda. Mogło dać kontrę dla wymienionych wyżej owoców. Wyżej niż PINTA, gorzej niż Gelato.

Pan Da [Browar Nepomucen / Browar Deer Bear]
OCENA : 4,25 / 5,00

Ocenę podwyższa nieco oprawa graficzna. Mniej Pastry, bardziej Sour, fani kwasu mogą brać śmiało.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments