One of Each [Browar Artezan]

Zima to idealny okres Portery. Dlatego zdecydowałem się na sprawdzenie formy piwa One of Each z Browaru Artezan.

One of Each [Browar Artezan]

Ogólnie przyjęło się, że piwa ciężkie i ciemne należy pić zimą. W lato, kiedy temperatury za oknem sięgają zenitu, najlepiej napić się czegoś lżejszego i jaśniejszego. Nie wiem, ja wyznaję zasadę, aby pić dobre piwa i taki Pastry Stout przy trzydziestu kreskach mi nie przeszkadza. Początek roku należy jednak do Portera. Właśnie, forma Portera jest już dopuszczalna, czy dalej trzymamy się sztywnych i przestarzałych zasad o piciu Porteru? Porter miał już swoje święta, ja zakupiłem z tej okazji kilka butelek w olsztyńskim Piwoszniku, ale nie miałem czasu ich wszystkich opróżnić. Tak więc teraz, co jakiś czas będę je otwierał i recenzował. Na pierwszy ogień idzie One of Beach z Artezana.

STYL: Imperial Porter
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11,0 %
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 31.05.2020

Dawno nie piłem nic z Artezana i jako bloger oderwany od ich rzeczywistości, mam wrażenie, że żyją oni głównie z hype po Samcu Alfa i innych jednorazowych wypustach. Nie powiem jednak tego głośno. Dziś sprawdzę ich Imperial Portera, który ukazał się również w wersjach leżakowanych w beczkach. Z etykiety nie dowiedziałem się za wiele na temat składu. Widzę jedynie procenty, a jedenastka wydaje się być odpowiednią liczbą na ten styl.

Etykieta przypomina mi nieco grafiki z początku lat dziewięćdziesiątych. Coś jak serial Bajer z Bel Air? Kolorowe miniaturowe ikony, całość podzielona na większe kwadraty, nazwa piwa, tyle. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Artezan w Błoniach.

One of Each [Browar Artezan]

KOLOR
Piwo jest oczywiście czarne, po tym jak przelałem je do szkła. Wcześniej oczywiście ciemny brąz. Nie ma tu ani jednego bąbelka piany.

AROMAT
Czy to piwo zawiera w kładzie śliwkę? Nie. Zaraz po nachyleniu nosa nas szkło czuję masę, masę śliwek. W tle pojawiła się odrobina czekolady, ale to właśnie ten ciemny owoc rozdaje tu karty. Jest on dosyć agresywny, na początku przypominał mi alkohol. Z czasem wyszło jednak piękne utlenienie.

SMAK
Początek i od razu wiem, że mam do czynienia z piwem imperialnym. W ustach czuję gęste ciało, niskie nagazowanie wcale mi nie przeszkadza. Podoba mi się wyraźna nuta chlebowa, znak rozpoznawczy dobrego Portera. Chleb ten ma słodką otoczkę, coś w stylu melasy. Czuć to ewidentnie na długim finiszu, Wrócę jednak nieco wcześniej, efekt śliwki jest bardzo wyraźny również w smaku. Nie dominuje już tak, jak w aromacie, ale owoc daje sporo fajnych nut. Nie ma tu zbyt dużo czekolady, kawy lub innych palonych motywów. Całość skupia się na chlebie i śliwce. Ciało daje się we znaki, jest naprawdę gęste. W połączeniu z melasą słodycz zdaje się być tu dominującym smakiem. Fani palonych nut będą nieco zawiedzeni. Poza tym jest wyraźnie, udany Porter.

One of Each [Browar Artezan]
OCENA : 4,25 / 5,00

Browar Artezan i utlenienie, które poszło w śliwki. Podstawa wyraźnie chlebowa. Ułożone, w sam raz do picia.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments