Odrobinę Więcej Życia [Browar Czarna Owca]

Więcej piw z dodatkami nigdy nie zaszkodzi, więc zdecydowałem się na zakup Odrobinę Więcej Życia z Browaru Czarna Owca.

Odrobinę Więcej Życia [Browar Czarna Owca]

Mam bardzo dobre wspomnienia z Browarem Czarna Owca i ich imperialnymi pozycjami pakowanymi w małe butelki. Rok temu rozpływałem się nad ich Ban na banana pitym prosto z kranu olszyńskiego Piwosznika. Wersja z butelki wypadła już nieco gorzej, ale wspomnienia nigdy nie przeminą. Z tego powodu spoglądam z chęcią na nowe wypusty Czarnej Owcy. Tym razem dostałem prawie oczopląsu, gdyż na półce pojawiły się aż trzy pozycje. Na początku nie zauważyłem różnicy, etykiety są do siebie łudząco podobne (Maltgarden lubi to). Jednak po głębszej analizie dostrzegłem różnicę. Skoro piwa są aż trzy, to na które z nich zdecydować się jako pierwsze? Wygrała moja miłość do kokosa, dlatego zdecydowałem się sięgnąć po Odrobinę Więcej Życia.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: 30,0 Plato
ALKOHOL: 9,0 %
SŁODY: jęczmienny, owsiany
CHMIEL: ?
DODATKI: ziarno kakaowca, płatki kokosowe, kawa
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 30.12.2022

Podstawę stanowi to samo piwo o ekstrakcie początkowym trzydzieści plato, który odfermentował do dziewięciu procent alkoholu. Szkoda, że nie udało się dociągnąć do dyszki. Z tego co się orientuję, to wszystkie trzy imperialne wypusty mają identyczne parametry. Więc z jednego piwa zrobiono trzy? Jest to normalna praktyka, nie ma co szukać sensacji. Oprócz kokosa w piwie wylądowały ziarna kakaowca oraz kawa. Ciemne nuty w połączeniu z białymi wiórkami powinny, właśnie to lubię najbardziej.

Jak już wspomniałem, etykieta imperialnej serii z Czarnej Owcy ma swój styl. Jest to kreska, a może bardziej szkic? Widać na nim piwo oraz dodatki mające grać pierwsze skrzypce. Całość jest lekko rozmyta. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Czarna Owca w Semlinie.

Odrobinę Więcej Życia [Browar Czarna Owca]

KOLOR
Bardzo niskie wysycenie. Piwo ma ciemną barwę, w butelce widzę lekki osad pływający po powierzchni.

AROMAT
Bardzo wyraźna nuta gorzkiej czekolady, która z każdą kolejną sekundą przypomina mi kakaowca. Surowe ziarna kakaowca. Kokos nie daje o sobie znać, może gdzieś w tle? Ogólnie jest dosyć wyraźnie.

SMAK
Pierwsze podejście do szkła wnosi sporo różnych nut. Tworzą one zgraną całość, więc po kolei. Zaraz po nabraniu piwa do ust poczułem kokosa, w surowym wydaniu. Później w smaku zaczyna dominować kakaowiec z czekoladą. Finisz, to ziarna kawy, które idą w słodką stronę. Ciało nie jest zbyt pełne, ale słodycz potęguje odczucia w ustach. Czekolada i kakao wniosły teraz nuty pralin, rodzynki, znacie to z dobrych Imperial Stoutów. To piwo nie jest płaskie, sporo się tu dzieje. Raz kokos, raz praliny, raz czekolada. Z jednej strony, może się jeszcze nie ułożyło? Ja doceniam je za brak nudy. Jednoliniowość jest dla lamusów. Na pewno ustawie je po słodkiej stronie, wysoki ekstrakt początkowy zrobił swoje.

Odrobinę Więcej Życia [Browar Czarna Owca]
OCENA : 4,00 / 5,00

Na razie ciemne piwa z Czarnej Owcy nie zawodzą, dziś było podobnie. Może nie imperialnie, ale smacznie.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments