Night On the Files [Cloudwater Brew Co]

I cyk, wjeżdża kolejna DIPA z UK, tym razem jest to piwo Night On the Files z Cloudwater Brew Co.

Night On the Files [Cloudwater Brew Co]

Brytyjski Cloudwater miał bardzo dobry 2020 rok. Pisałem już o tym kilak razy, ale z chęcią to powtarzam. Jeśli uda im się podtrzymać passę, to w 2021 ich piwa będą bardzo często gościły w moim szkle. Przesłanki są obiecujące. Koniec 2020 był bowiem bombowy. Browar postanowił zapytać swoich klientów o ich ulubione piwa z chmurką w celu ponownego ich uwarzenia. Padło kilka propozycji, sam zgłosiłem I Have Become The Boat. Następnie wybrano kilka z nich i ukazywały się one w sklepie w ostatnich dwóch miesiącach 2020 roku. Ucieszył mnie fakt, że wszystkie wymienione piwa mnie ominęły. Stanąłem przed okazją zakup sprawdzonego już piwa. Niby druga warka  nie wychodzi nigdy tak dobrze jak pierwsza, ale jak się nie piło pierwszej? To druga jest wtedy pierwsza? Czy jak? To pytanie do matematyków, a może bardziej filozofów?

STYL: Double IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: Citra, Nelson Sauvin
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 12.11.2020

Po tej początkowej rozkminie przechodzę do sedna. Pierwsza wersja piwa nosiła nazwę The Light Grey One. Pierwsze skrzypce grały tu chmiele Citra oraz Nelson Sauvin. Ten duet ma nie jednego zwolennika. Jak już pisałem wyżej, piwo było jednym z lepiej ocenianych wypustów Cloudwater w 2020 roku, stąd decyzja o uwarzeniu nowej wersji. Właśnie, na czym polega ta nowość? Nie udało mi się tego ustalić. Browar pisze jedynie o “małej zmianie” i tyle. Chmiel ten sam, zero słowa o słodach. Nie będę wnikał.

Zmiany widać na etykiecie, na poprzedniej wersji widniały bowiem nogi psa. A właściwie łapy. Tym razem są one pomalowane. Chciałem napisać, że średnio mi się widzi świat, w którym co drugi właściciel maluje psu paznokcie. Z drugiej strony, co mi do tego? Jeśli dba się o zwierzę, to nie mam żadnego problemu z kolorem paznokci. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w Cloudwater w Manchsterze.

Night On the Files [Cloudwater Brew Co]

KOLOR
Z początku wydawało mi się nieco ciemne. Jednak im więcej piwa w szkle, tym jaśniejsze się ono robiło. Gęste, pełne, standard New England.

AROMAT
Od początku czuję tu wyraźne nuty chmielu Nelson Sauvin. Ich znakiem rozpoznawczym jest agrest oraz białe winogrona. Całość wspierana jest przez cytrusy. Mimo upływu dwóch miesięcy zapach cechuje wyraźna świeżość.

SMAK
W smaku nie ma już tak dużej dominacji chmielu Nelson Sauvin. Ogólnie smak wydaje się być nieco wycofany. Owoce są na swoim miejscu, ale prezentują się mało wyraźnie. Tak więc tropik, cytrusy i mało białych winogron. Finisz jest nieco słodki, na szczęście nie jest to utlenienie, ale piwo półki co nie wyrywa z butów. Jest lajtowe, jak na DIPA. W miarę ogrzania robi się lepiej, ale i tak nie poprawia to zbytnio mojej ogólnej oceny. Ten finisz, teraz jest jeszcze słodszy. Oczekiwałem też gęstszego ciała, a dostałem wodniste DIPA. I jak tu być zadowolonym? Na szczęście od połowy poziom idzie w górę, niczym kurs Bitcoina. Tropiki uderzają z dużą siła. Kurczę, co to było na początku? Teraz jest klasa. Soczek. Pijąc małą próbkę dałbym niższą ocenę. Na szczęście po opróżnieniu całej puszki mam dużo lepszy humor.

Night On the Files [Cloudwater Brew Co]
OCENA : 4,25 / 5,00

Złe miłego początki, czy jak to szło? Piwo zdecydowanie się poprawiło i smakowało niczym klasowy New England. Minus za słabszy początek.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments