New Black [Browar Maryensztadt]

Piwo New Black z Browaru Marensztadt ma być idealnym odwzorowaniem pomarańczy z czekoladowym nadzieniem.

New Black [Browar Maryensztadt]

Browar Maryensztadt zmienił niedawno desing. Zarówno logo jak i oprawa graficzna butelek doczekały się nowego wydania. Nieco mnie to zdziwiło, gdyż akurat to etykiet Maryensztadt nie mogłem się przyczepić. Browar zawsze przywiązywał sporą wagę do designu. Teraz wygląd butelek jest nowocześniejszy, widzę tu trend minimalizmu. W parze ze zmianą designu browar zaplanował kilka premier. Są dzikusy, jest kilka nowych IPA w puszkach (co bardzo szanuję), a ja znalazłem dla siebie ciemne piwo. A właściwie ciemne piwo z dodatkami. Nie jest to nic nowego, ale nie często można kupić piwo z dodatkiem pomarańczy. Szczególnie ciemne piwo. Osobiście jestem fanem czekolady z pomarańczowym nadzieniem, a właśnie tego oczekuję po New Black.

STYL: Rye Oat Orange Stout
EKSTRAKT: 16,0 Plato
ALKOHOL: 5,8 %
SŁODY: jęczmienny, żytni, owsiany, pszeniczny, płatki owsiane, laktoza
CHMIEL: ?
DODATKI: naturalny aromat pomarańczowy
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA:  06.09.2020

Styl piwa to Rye Oat Orange Stout, a miało ono swoją premierę podczas Warszawskiego Festiwalu Piwa. Sporą część zasypu stanowi tu słód żytni oraz owsiany, ma to się przełożyć na konkretną gładkość. Szykuje się więc gratka dla osób lubiących kremowe Stouty, sam należę do tej grupy. Dalej browar obiecuje idealne połączenie czekolady oraz pomarańczy, mnie tym kupili. Wprawdzie to aromat, ale co tam.

Co sądzę o nowej etykiecie? Dla mnie poziom jest podobny do poprzedniej wersji. Tamte też miały czarne tło, tym razem widzę tu pomarańczowy krąg ciągnięty cienką linią. Tworzy on oczywiście pomarańcze. Rozmieszczenie informacji wygląda tu bardzo dobrze. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Maryensztadt w Zwoleniu.

New Black [Browar Maryensztadt]

KOLOR
Piwo ma karmelową barwę, podczas przelewania widziałem jasny brąz. W szkle jest ciemno, ale nie jest to pełna czerń. Warto wspomnieć o pianie, jest spora, ale szybko opada.

AROMAT
Czuję tu pomarańcze, jest ich naprawdę sporo. Zapach cytrusów jest charakterystyczny i intensywny. W tle pojawia się niewielkie muśnięcie ciemnych nut, są one bardzo słabo zaznaczone. Ogólnie rządzi tu pomarańcza, podoba mi się sposób w jaki jest wyczuwalna. Nie jest sztuczna, i o to chodzi.

SMAK
Pierwszy łyk przyniósł mi sporo doznań smakowych. Zaraz po nabraniu piwa do ust poczułem fajne ciało. Nie jest ono mega gęste, ale zaznacza swoją obecność na podniebieniu. Po przełknięciu pojawia się czekoladowo-pomarańczowy duet. Oba elementy idą łeb w łeb. Połączenie owocu pomarańczy i ciemnych nut w stylu kawy wyszło naprawdę dobrze. Po przełknięciu … czuję też oba elementy. Żaden z nich nie daje za wygraną. W kolejnych podejściach górę bierze pomarańcza. Dla niektórych może być nieco sztuczna, aromat zaczyna lekko wychodzić. Szkoda tylko tak słabo zaznaczonej paloności. W prawdzie pojawia się tu nieco gorzkich nut, ale suwak smaku jest przesunięty bardziej w stronę pomarańczy. Po ciele oczekiwałem również większych konkretów. Na plus fakt, że owoc został ze mną do ostatniej kropli.

New Black [Browar Maryensztadt]
OCENA : 4,00 / 5,00

Jeśli komuś nie pasują aromaty może spokojnie odjąć z pół punktu. Ciekawe połączenie, moim zdaniem na plus.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o