Nevermind Vol.8 [Browar Maryensztadt]

Seria, która do tej pory do mnie nie trafiała. Przed Państwem Nevermind Vol.8 z Browaru Maryensztadt.

Nevermind Vol.8 [Browar Maryensztadt]

Nevermind to seria piw w stylu DDH Hazy IPA warzona przez Browar Maryensztadt. Nie jest to mój pierwszy Nevermind. W czasie wakacji wypiłem siódemkę i bardzo przypadła mi ona do gustu. Nie miałem jak spisać recenzji i obiecałem sobie, że wrócę do serii. Piwo z ósemką miało swoją premierę kilka dni temu, jednym z premierowych lokalów był olsztyński Piwosznik. Nevermind Vol. 8 trafił tu zapakowany w puszkę oraz w wersji lanej. Fajnie móc wypić piwo jako jedna z pierwszych osób w kraju. Na Untappd widzę nieco ponad 100 ocen, to dosyć sporo. Puszka wysyłana była bowiem w zestawie na wirtualną odsłonę WFP, mnie tam niestety nie było. Poczekam na imprezę w trybie stacjonarnym, picie przed komputerem jakoś mnie nie jara.

STYL: DDH Hazy Imperial IPA
EKSTRAKT: 18,0 Plato
ALKOHOL: 7,8 %
SŁODY: jęczmienny, płatki owsiane, płatki pszenne
CHMIEL: Azacca, Citra, Sultana
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 21.08.2021

Styl jest już znany, a może nie do końca. Będzie to bowiem DDH Hazy Imperial IPA. Mam już takie zboczenie, że przy każdym DIPA sprawdzam zawartość alkoholu. Dziś będzie to prawie osiem procent, konkretnie 7,8. Nie ma się do czego przyczepić. Hazy i DDH oznacza mętność oraz chmielowy powiew, na jakie odmiany zdecydował się browar? Dziś będzie to trio Azzaca, Citra oraz zyskująca coraz większą popularność Sultana. Azacca kojarzy mi się z dojrzały mango, piwa z tym gatunkiem chmielu biorę w ciemno.

Całą seria charakteryzuje się podobnymi etykietami. Jeden kolor w tle oraz kilka kresek ułożonych w nieregularne kształty. A może jest tam jakiś wzór? Nevermind. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Maryensztadt w Zwoleniu.

Nevermind Vol.8 [Browar Maryensztadt]

KOLOR
Pierwsze chwile nie napawają mnie optymizmem. W szkle widzę dosyć przejrzyste piwo o nieco ciemniejszej barwie. Brąz, czy to utlenienie?

AROMAT
Zapach jest nieco słodki, nie są to jednak soczyste i dojrzałe owoce. Czuć tu lekki karmel, nie jest on mile widziany w piwie typu IPA. Aromat jest mało wyraźny, trzeba się mocno zaciągnąć, aby tu cokolwiek wyczuć. Słabo się zapowiada.

SMAK
Pełen obaw podchodzę do degustacji. Zapłaciłem, więc wypiję. Na szczęście początek nie jest taki zły. Słodycz szybko znika, już po 2-3 sekundach pojawia się wyraźna goryczka. Przypomina mi ona połączenie grejpfruta i pomelo. W aftertaste wyszło nieco słodyczy, w nielubianym karmelowym stylu. Czy na pewno jest to karmel? W kolejnych podejściach starałem się skupić na owocowej stronie piwa i na siłę idzie się tu doszukać dojrzałego mango. Pojawia się zaraz po przechyleniu szkła. Potem jest znowu gorzko, IBU przybiera na sile. Niestety, w aftertaste nadal pojawia się karmel. Po nalaniu do szkła całej zawartości puszki, łącznie z osadem, poczułem poprawę. Karmel ustąpił miejsca owocom, stonowanym, ale jednak obecnym. Goryczka też jest nieco niższa. W bezpośrednim porównaniu to ona zdecydowanie tu króluje, fani IBU kupujcie póki jest w sklepach.

Nevermind Vol.8 [Browar Maryensztadt]
OCENA : 4,00 / 5,00

Ocena mocno naciągana. Końcówka uratowała piwo plus wyraźna goryczka, mało kto warzy obecnie takie DIPA.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments