My Continuous Improvement #4 Chocolate Orange [Cloudwater Brew Co]

Pomarańcze i piwo? O nie … sprawdzę dziś My Continuous Improvement #4 Chocolate Orange z Cloudwater Brew Co.

My Continuous Improvement #4 Chocolate Orange [Cloudwater Brew Co]

Nie tak dawno podniecałem się trzecią odsłoną piwa MCI wzbogaconą dodatkiem syropu klonowego oraz jagód. A tu proszę, Cloudwater poszedł za ciosem i wydał kolejne piwo. Ta informacja zaskoczyła chyba każdego. Dwa tak mocne wypusty w tak krótkim czasie? Nic tylko kupować. Podobnie pomyślało chyba sporo innych klientów, gdyż puszki zeszły ze sklepu w ciągu trzech dni. Droga piwa w UK jest zazwyczaj taka, najpierw pojawia się ono na stronie producenta, a po kilku dniach można je znaleźć w innych sklepach. Tu było podobnie, ale każda informacja o pojawieniu się MCI 4 wywoływała oblężenie witryny i wyczekiwanie produktu. Efekt? Limity jedna puszka na głowę oraz szybkie info “sold out”. Dlaczego ludzie tak pokochali tą serię? Po pierwsze, podstawa wymiata, a po drugie każdy lubi czekoladę z nadzieniem …

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

No właśnie. W Internecie pojawia się coraz więcej głosów o psuciu wizerunku podstawy. Dla wielu było to idealne piwo i wypuszczenie kolejnych wypustów z innym dodatkiem tylko psuje poziom serii. Tym razem Cloudwater zdecydował się na wzbogacenie piwa o zest z pomarańczy. Na początku zareagowałem nieco sceptycznie, nie mam dobrych wspomnień związanych z dodatkiem pomarańczy. Zazwyczaj smakuje ona sztucznie. Zaufam jednak ekipie z Manchesteru, w końcu ocena zbliżająca się do prawie 4,6 na Untappd nie może być wyssana z palca. Jeśli smak mnie zawiedzie to zostanie mi pociecha z jedenastu procent alkoholu.

Etykieta nie odbiega zbytnio od poprzednich. Tym razem widzę tu drobne i połyskujące elementy symbolizujące za pewne pomarańczę. Całość ma rzeczywiście lekko pomarańczowy odcień. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Cloudwater w Manchesterze.

My Continuous Improvement #4 Chocolate Orange [Cloudwater Brew Co]

KOLOR
Czarne, zero piany, bardzo czarne. Pięknie prezentuje się w firmowym szkle ze złotym logotypem.

AROMAT
Przywitał mnie mocny i rozgrzewający zapach czekolady oraz pomarańczy. Przeważa pierwszy z nich. Chociaż? To pachnie rzeczywiście jak czekoladki z pomarańczowym nadzieniem, a nawet lepiej. Sztos.

SMAK
O mój Boże, ale to jest przekozackie. Na tę chwilę daje temu piwu piątkę. Deser obecny z aromacie przeszedł do smaku w proporcjach jeden do jednego. Na początku poczułem nieco gorzką czekoladę przełamaną pomarańczowym nadzieniem. Z czasem czekolada weszła w mleczną wersję. Przy tak wysokim alkoholu jego obecność jest ledwie wyczuwalna. Pomarańcza jest naturalna i cholernie dobrze pasuje do czekolady. Oba elementy są bardzo, bardzo, bardzo wyraźne. Nadzienie bardzo przypomina mi pomarańczową galaretkę. I to taką wysokiej jakości, nie jakieś tanie słodycze, a czekolada z kilkanaście złotych. Ciało jest gęste, ale bez przegięcia. Deser w płynie, nie ulep, nie aromatyzowana podróbka, a czekolada z naturalną pomarańczą. Każdy łyk podbija wcześniejsze doznania. Ja już się rozpłynąłem na samym początku, teraz żałuję, że nie udało mi się dostać dwóch puszek. Piwo roku.

My Continuous Improvement #4 Chocolate Orange [Cloudwater Brew Co]
OCENA : 5,00 / 5,00

Piwo, które nie smakuje jak piwo i jest przy tym idealne. Dla takich chwil warto pić 😉

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments