Mucho Caliente [Basqueland Brewing / Finback Brewery]

Dziś będzie gorąco, bardzo gorąco. Wszystko za sprawą piwa Mucho Caliente uwarzonego przez Basqueland Brewing oraz Finback Brewery.

Mucho Caliente [Basqueland Brewing / Finback Brewery]

Ciekawość odkrywania nowych kierunków w piwie kraftowym popycha mnie do próbowania różnych browarów. W taki oso sposób stałem się posiadaczem puszki Mucho Caliente. Słyszałem dużo dobrych opinii o amerykańskim Finback Brewery. Browar zlokalizowany w Nowym Jorku ma na swoim koncie kilka bardzo dobrze ocenionych piwa. Większość z nich to piwa uwarzone w 2019 oraz 2020 roku. Oznacza to, że browar idzie w dobrym kierunku. Nie ma łatwo z Ameryką, ale od czego są kooperacje? I ten właśnie Finback uwarzył piwo z … hiszpańskim Basqueland Brewing. O nich nie słyszałem wcale. Jest to browar z miejscowości Hernani leżącej koło San Sebastian. Kraj basków, ehh obejrzałbym sobie takie derby Bilbao – Sociedad. Browar został założonych przez trzech Amerykanów mieszkających w Hiszpanii. Oceny z Untappd napawają optymizmem, sporo IPA ze średnią powyżej 4,00.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: Malted Barley, Wheat, Oats
CHMIEL: Citra, Azacca, Vic Secret
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 25
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 19.05.06

Dzisiejsze piwo jest drugim najlepiej ocenianym wypustem z Basqueland Brewing. A jest to Double IPA, w niektórych kręgach nazywane Imperial IPA. W opisie widzę wzmiankę o DDH, zdziwieni? Browary zdecydowały się na następujące trio : Citra, Azacca oraz Vic Secret. Lubię mango, więc jestem zadowolony z obecności Azacci. Citra jest obecna w prawie każdym piwie, a Vic Secret to dla mnie niewiadoma. Raz jest dobra, raz mi nie podchodzi. Jak będzie dziś?

Grafika płonie, i to dosłownie. Podoba mi się efekt płomienia przedstawiony na etykiecie. Widać jak płomienie się potęgują, te bliżej są zdecydowanie cieplejsze. W końcu nazwa zobowiązuje. Informacje przedstawione na etykiecie są niezbyt wyraźne. Jasna czcionka na jasnym tle to chyba nie najlepsza opcja? Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Basqueland Brewing w Hernani.

Mucho Caliente [Basqueland Brewing / Finback Brewery]

KOLOR
Bałem się nieco o wygląd, w końcu piwo jest już w puszce od kilku miesięcy. Na szczęście moje obawy minęły już po kilku sekundach. W szkle widzę jasną barwę, lubię ten żółty odcień. Mało piany.

AROMAT
Czuję mango, ale w nieco przejrzałym wydaniu. W tle pojawia się niewielki ciężar, po tym poznaje się, że chmiel powoli przemija. Daję plusa za sporą intensywność, owoce są bardzo wyraźne.

SMAK
Od razu biorę dużego łyka, nie ma co cmokać. Ciało jest imperialne, właśnie takie Imperial IPA lubię. W smaku odnalazłem również sporo mango, jest to dojrzały owoc ze sporą ilością żółtego miąższu. Na finiszu przywitała mnie lekka goryczka, na tyle wyraźna, aby ją zauważyć, na tyle zwiewna, aby po chwili o niej już nie pamiętać. Najwięcej mam tu mango, to już ustalone, czy czuję tu coś jeszcze? Na pewno ananasa, może nieco nektarynek? Te ostatnie majaczą gdzieś tam w tle. Dobre te cytrusy, kolejny europejski browar dostarcza konkretny soczek. Jeszcze kilka miesięcy temu nie łatwo było znaleźć takie piwa, teraz jest ich pełno. W jakich pięknych czasach przyszło nam żyć. Co do soczystości jest ona średnia, takie sześć na dziesięć. Posmak mango długo utrzymuje się w ustach. Trzeba będzie spróbować tego browaru na świeżo. Dziś jest dobrze, ale czuć pewną rezerwę.

Mucho Caliente [Basqueland Brewing / Finback Brewery]
OCENA : 4,25 / 5,00

Jako miłośnik piw z mango w tle mogę je gorąco polecić. Na pewno będę miał oko na Basqueland Brewing.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments