Momentary Bliss [DEYA / GlassHouse Beer]

Macie dosyć Imperial IPA, bo ja nie? Do szkła wjeżdża Momentary Bliss z DEYA i GlassHouse Beer.

Momentary Bliss [DEYA / GlassHouse Beer]

DEYA jest na fali, nie mam co do tego żadnej wątpliwości. Miałem już przyjemność spróbować kilku puszek z tego browaru i bardzo dobrze je oceniłem. Morning Commute smakowało jak idealnie nachmielony soczek, a What’s Done is Done uwarzone do spółki z Verdant przebiło sufit. Wystarczy spojrzeć na oceny piw DEYA na portalach lub blogach. Ciekawe czy przeskoczą Verdant lub Cloudwater? Smaczku dodaje też fakt, że ich puchy rozchodzą się głównie przez ich własny sklep internetowy, przez co ciężko je spotkać w sklepach stacjonarnych. Od pewnego czasu staram się regularnie w nie zaopatrywać. Szkoda, że nie można wybrać liczby puszek, sklep narzuca wybór oferując 3 lub 6. Inne browary oferują możliwość zakupu już od 1 sztuki. DEYA schodzi jednak tak szybko, że mój głos niezadowolenia spłynie po nich jak po kaczce.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: Citra, Mosaic and Nelson
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 13.08.2019

Momentary Bliss to Imperial IPA uwarzona wspólnie z browarem GlassHouse Beer. Nie słyszałem o nim wcześniej. GlassHouse Beer to niewielki browar mieszczący się w Birmingham. Niedawno obchodził on swoje trzecie urodziny. Starają się warzyć dobre piwa, a ich ulubiony styl to mocno chmielone Hazy IPA, które jest obecnie bardzo trendy. A jaki chmiel będzie dziś grał pierwsze skrzypce? Na pewno nie jeden. Browary zdecydowały się na miks Citra, Mosaic oraz mój ulubiony Nelson Sauvin. 

Na etykiecie widzę szyszkę chmielu wschodzącą nad oceanem, morzem bądź też innym wodnym akweduktem. Odbija się ona w tafli wody,  a w okół niej pełno jest promieni. Ciekawa koncepcja, oby chmiel błyszczał tak zaraz po otworzeniu puszki. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w browarze DEYA.

Momentary Bliss [DEYA / GlassHouse Beer]

KOLOR
Klasyczne New England. Piwo jest zamglone, totalnie zamglone. W szkle widzę gesty jasny soczek ze sporą dawką piany.

AROMAT
Mniam, słodkie tropiki. Na pierwszym planie czuję mango wspierane przez morele. Jest intensywnie i świeżo. Zapach jest gładki i ułożony, wszystko jest na swoim miejscu. Właśnie tak się chmielu za zimno!

SMAK
Po pierwsze ciało, piwo jest pełne. To nie żadna woda spływająca po gardle. Imperial pełną gębą. Piwo jest jednocześnie lekkie, nawet przy swoim większym woltażu. Do tego tropiki, zaraz po nabraniu piwa do ust czuć sporo świeżych cytrusów i pestkowców. Potem następuje reset. Smak blednie, nie pojawia się żadna goryczka. Owoce wracają jednak w aftertaste i chwilę między kolejnymi łyżkami spędzam w ich miłym towarzystwie. Słodycz jest tu w trybie Incognito. Niby owoce są słodkie, ale daje taką świeżość, że przykrywa ona słodkie nuty. Nie ma tu żadnego karmelu, łodygi czy landrynek. Smak staje się jeszcze wyraźniejszy, wszystko przy rewelacyjnym ciele. Kurcze, ten finisz jest momentami nawet wytrawny. I to wszystko połączone z owocami, klasa. Piwo jest naładowane chmielem po same brzegi. Do tego lekkość, której piwu może pozazdrościć nie jedna APA. UK ma kolejnego wielkiego gracza na rynku, DEYA czapki z głów.

Momentary Bliss [DEYA / GlassHouse Beer]
OCENA : 4,50 / 5,00

Potężne tropikalne Imperial IPA, tak powinno się warzyć, tak powinno się chmielić.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o