Mentor [Browar ReCraft]

Trochę czasu minęło zanim zabrałem się za butelkę piwa Mentor z Browaru ReCraft.

Mentor [Browar ReCraft]

Podczas ostatnich wiosennych porządków znalazłem w piwnicy butelkę piwa Mentor z Browaru ReCraft. To opakowanie przeleżało tam kilka dobrych lat. Pamiętam, że kupowałem je nie po taniości, a były to czasu początku mojej przygody z piwem kraftowym. Wtedy wahałem się wydać 25 złotych na pierwszą warkę Imperium Prunum z Browaru Kormoran. Tak, znacie już historię kolejnej warki. Data na opakowaniu wskazywała na koniec 2018 roku, więc postanowiłem sprawdzić jego formę. Potrzebuje więcej miejsca w piwnicy i powoli opróżniam półki. Czy jestem zaniepokojony formą, jaka może prezentować piwa? Raczej nie, piłem już kilka Porterów mocno po terminie i większość z nich była ok. Odsyłam do mojego testu leżakowanych Porterów. Podobno Porter Bałtycki starzeje się lepiej niż Imperial Stout? Zobaczymy co na to powie Mentor AD 2019.

STYL: Baltic Porter
EKSTRAKT: 22,0 Plato
ALKOHOL: 8,9 %
SŁODY: jęczmienne, pszeniczny
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 35
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 12.06.2018

Z całego opakowania nie dowiedziałem się zbyt wiele o piwie. Ekstrakt początkowy wynosi 22 Plato, więc jest to już rejon Imperial Baltic Porter. Jedyną ważna informacją jest fakt, że piwo leżakowało przez 10 miesięcy w browarze ReCraft. Taka wzmianka nie wgniata w fotel, piłem już piwa leżakujące tyle czasu w beczkach po alkoholach, a tu normalny leżak? Ale ok, to był rok 2016, wtedy było inaczej.

Opakowanie. Kiedyś uważałem je za top. Kiedyś też podobały mi się piosenki Scooter’a. Na szczęście z czasem człowiek dojrzewa i o ile Scooter jest ok, to opakowanie tego piwa wydaje mi się teraz kiczowate. Plastikowe zamknięcie, dziwny kształt butelki i medal z laku. Wszystko koronuje zwykły kapsel golas, jak w tanim piwie. Dobra, nie będę się pastwił. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 375 ml i zostało uwarzone w Browarze ReCraft chyba  w Świętochłowicach?

Mentor [Browar ReCraft]

KOLOR
Tu nie ma żadnego zaskoczenia. Piwo jest czarne, oczywiście już w szkle. Podczas przelewania widziałem ciemną brązową strugę. Piana nie jest zbyt obfita, ale widzę ją na powierzchni.

AROMAT
Na początku czuję tu bardzo dużo sosu sojowego. Aż sprawdziłem buteleczkę z Kikkomanem,  pachnie podobnie. Po jakimś czasie pojawiają się tu nuty czerwonych owoców. Zapach zaczyna mi przypominać piwa leżakowane w beczce po sherry. Nie ma tu zbyt wielu nut palonych, suszone owoce dominują. Gdyby nie ten sos, byłoby pięknie.

SMAK
Pierwszy łyk jest pusty. Nie wyczułem tu nic godnego uwagi. Na finiszu pojawił się sos sojowy. Przy drugim podejściu jest podobnie. Kompletne zero w smaku, jak to możliwe? Żadnej czekolady, żadnych nut palonych, nic. Do tego ciało przypominające wodę. Wow, nigdy nie piłem tak pustego piwa. Nie będę się za bardzo przyczepiał, bo piwo jest już kilka miesięcy po terminie ważności, ale jego poziom jest dramatyczny. Jeśli macie jeszcze jakieś butelki w piwnicy, to szybko je wymieńcie 😉 Piłem już sporo piw po terminie ważności, ale z taką klapą się jeszcze nie spotkałem. Nie ma o czym pisać. Piwo smakuje jak woda pita w nieumytym kubku po kawie.

Mentor [Browar ReCraft]
OCENA : 0,75 / 5,00

Piwo trafia do mojego top 5 najgorszych piw jakie piłem. Leżakowanie nie zawsze wychodzi piwu na dobre.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o