Masterbar [Browar PINTA]

Pora wrócić do króla wszystkich stylów – Barley Wine. Czy Browar PINTA i ich Masterbar mnie porwą?

Masterbear [Browar PINTA]

Pewnie piszę to po raz kolejny, ale w naszym kraju warzy się za mało piw typu Barley Wine. Dlaczego? Styl jest zbyt wymagający, a może rynek zweryfikował sprzedaż i nie opłaca się warzyć tak mocnych piw? Nie mówię już o BW leżakowanych w beczkach. Moi zdaniem styl ten pasuje lepiej do beczek niż Imperial Stout. Ucieszyła mnie więc informacja o pojawieniu się piwa Masterbar. Browar PINTA potrafi warzyć mocne piwa, wspomnę tu tylko o Risfactor Double BA Bourbon & Rum, które było jednym z lepszych zeszłorocznych wypustów. Tylko tam było ciemno, jak poradzą sobie z jaśniejszą wersją?

STYL: Barley Wine
EKSTRAKT: 27,5 Plato
ALKOHOL: 10,5 %
SŁODY: jęczmienne pale ale, monachijski typ I, diastatyczny, Caramunich® typ II, Fawcett Crystal
CHMIEL: Columbus, Palisade
DODATKI: ?
DROŻDŻE: US-05
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 31.05.2021

Browar PINTA obiecuje złożone piwo o słodowym profilu przypominającym suszone owoce, nugat i biszkopty. Brzmi bardzo zachęcająco. Odfermentowanie z 27 Plato do 10% alkoholu pozostawia rzeczywiście spore pole dla słodyczy. Całość fermentowała na niezniszczalnych drożdżach US-05. Termin ważności jest tu podany wyłącznie z przyczyn prawnych, Barley Wine może leżakować znacznie dłużej.

Etykiety browaru to istny rollercoaster. Raz jest dobrze, raz jest źle. Tym razem jest po środku. Nie mogę się tu do niczego przyczepić, nazwa jest dobrze widoczna. Szare, połyskujące, litery dobrze prezentują się na bordowym tle. Widzę tu pole, pole, a mózg każe mi nucić piosenkę znanego duetu polskich braci … Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Na Jurze w Zawierciu.

Masterbear [Browar PINTA]

KOLOR
Piwo mą rodzynkową barwę. Rzeczywiście przypomina ona nieco wino. Do tego kompletny brak piany. Czy jest gęsto? Na razie średnio.

AROMAT
Pierwszy wdech przyniósł sporo dawkę doznań. W tle pojawiło się nieco rodzynek oraz suszonych owoców. W tle, bo na pierwszym planie czuję alkoholową moc. Piwo ma swoje procenty i zdradzają on swoją obecność już na początku. Z czasem aromat nieco blednie.

SMAK
Na początku piwo wydaje się być nieco wytrawne, może bardziej gorzkawe. Wszystko przez palony karmel, który czuć na finiszu. Dominuje on nuty suszonych owoców. Do tego w zestawie dołączone jest rozgrzewanie. W drugim podejściu moment w którym czułem suszone owoce był ciut dłuższy. Owe owoce reprezentowane są przez rodzynki i daktyle. Ciało nie jest oblepiające, do tego nagazowanie trafione w punkt. Po kolejnych kilku łykach dochodzę do wniosku, że smak nie jest zbyt intensywny. Przy nabraniu piwa do ust jest ok, ale potem przełyk i wszystko szybko się rozmywa. Nie lubię Barley Wine bez pazura, a dzisiejszy bohater jest raczej wycofany. Pod koniec smak nieco się rozkręca, ale i tak jest to niski poziom. Aha, alkohol znika zaraz na początku, ale zaczyna mi go brakować. Z nim przynajmniej coś się działo, a tak jest za lajtowo.

Masterbar [Browar PINTA]
OCENA : 3,75 / 5,00

Pozycja dla fanów grzecznych i ułożonych Barley Wine. Szukacie pazura? Nie pod tym adresem.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o