Make Some Buzz [Browar Czarna Owca]

Pora połączyć miód oraz banana i sprawdzić Make Some Buzz z Browaru Czarna Owca.

Make Some Buzz [Browar Czarna Owca]

Kilka miesięcy temu miałem ogromną przyjemność spróbować piwa Ban na Banana z Browaru Czarna Owca. Nie jestem wielkim fanem bananów w piwie, ich smak szybko ulatuje, a jeśli już przetrwa to w nieco sztucznej postaci. Olsztyński Piwosznik dostał właśnie beczkę prosto z browaru i postanowiłem spróbować tego słodziaka. Piwo urwało, mój zachwyt potwierdziły też wysokie oceny pozostałych birgików. Z czasem ocena zaczęła spadać, powodem tego był butelki. Niektóre z nich były mocno przegazowane, zawartość uciekała z nich zaraz po otwarciu. Wniosek, lepiej pić z kranu. Problem w tym, że ich nowe piwo w podobnym klimacie wyszło jedynie w butelce. Kupić, darować? Na etykiecie zobaczyłem banana i to ostatecznie przechyliło szalę na rzecz zakupu. W końcu skoro ostatnio było tak dobrze, to dziś źle być nie może?

STYL: Pastry Baltic Porter
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 9,0 %
SŁODY: jęczmienny
CHMIEL: ?
DODATKI: Miód, banany
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 15.03.2021

Nazwa stylu od razu wprawi w zły nastój osoby lubiące klasykę. Pastry Baltic Porter, o ile Stout nie jest niczym nowym, to Portera chyba jeszcze nie było? Narodowy skarb polskiego piwowarstwa padł. W piwie mają błyszczeć dwa dodatki: miód oraz banan. Mam mieszane odczucia co do miodu, nie jest to mój ulubiony dodatek. Oby banany go zdominowały. Browar zamieścił na etykiecie jedną uwagę: pij świeże, bo banany uciekają. Z tego co się orientuję jest to dosyć świeży wypust, więc żółte owoce powinny być na miejscu.

Etykieta utrzymana jest w stylu poprzednich dwóch wypustów. Czyste, białe tło na którym widać szkic butelki wraz z dodatkami. Całość jest lekko rozmyta. Zawsze doceniam minimalizm. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Czarna Owca w Semlinie.

Make Some Buzz [Browar Czarna Owca]

KOLOR
Ciemna brązowa ciecz leje się do szkła. W nim jest już zdecydowanie ciemniej. Mizerna piana.

AROMAT
Tutaj też jest mizernie. W pierwszym podejściu nie poczułem nic wyraźnego. Przewijają się tu nuty chleba oraz karmel z nieco miodowym charakterem. Ale dlaczego piwo jest tak mało wyraźne?

SMAK
Na szczęście smak jest wyraźniejszy. Całe moje podniebienie wypełniła słodka nuta w słodowym stylu. Nie jest to ani miód, ani banan, po prostu słodowa bonanza. Po kilku dłuższych chwilach pojawia się skórka od chleba. Nie znajdziecie tu żadnej kawy, nie ten adres. Ciało nie jest też wielce wyraźne, lubię ulepy, ale dziś towarzyszy mi dużo bardziej lajtowy klimat. Udałem się na poszukiwania banana, kilka kolejnych przechyleń szkła i jest tu rzeczywiście coś bananowego. Dla mnie jest to zielona, nie do końca dojrzała odmiana. Nie przebija się ona zbytnio przez słodyczy, bo nie ma jak. Z czasem banan zyskuje na sile, zaznaczę jednak, że mam już za sobą pół butelki. Czy dodatek awizowany na etykiecie nie powinien być wyraźniej wyczuwalny nieco wcześniej? Dla mnie tak. Słodko, lajtowo, ogólnie bez szału. Piwo nie ma wad, ale w dobie Pastry Stoutów szybko o nim zapomnę.

Make Some Buzz [Browar Czarna Owca]
OCENA : 4,00 / 5,00

Największy zawód to brak banana. Tak szybko uleciał? Szykujcie się na wyraźnie słodkiego Portera.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments