LoveLAS [Browar Nepomucen]

Piwo LoveLAS to nowość z Browaru Nepomucen, który postanowił przenieść nas do zielonego lasu.

LoveLAS [Browar Nepomucen]

Las i piwo nie jest czymś nowym. W IPA często czuć nuty żywicy lub też drzew iglastych. Jak uzyskać ten efekt? Owe nuty pochodzą od chmielu. To on wprowadza smak podobny do gałązek świerku czy też innych drzew iglastych. W angielskich opisach sensorycznych piw można często spotkać słowo pine. Spotkałem się już niejednokrotnie z tą nutą. Spore wrażenie zrobiło na mnie piwo Kornik z Browaru Markowego. Jest ono słabo oceniane, ale piłem je z beczki na pierwszych Olsztyńskich Targach Piw Rzemieślniczych i bardzo mi podeszło. Browar uwarzył je z dodatkiem igieł świerku z Puszczy Białowieskiej. Próbowałem sprawdzić jak smakowało ono w butelce, ale nie mogłem jej nigdzie znaleźć. Dziś będę miał przyjemność spróbować kolejnego piwa z tym dodatkiem i jestem ciekawe, czy efekt będzie podobny?

STYL: Triple Forest IPA
EKSTRAKT: 20,0 Plato
ALKOHOL: 7,8 %
SŁODY: jęczmienny, płatki owsiane, płatki jęczmienne
CHMIEL: ?
DODATKI: pędy sosny, pędy świerku
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 26.11.2019

Ok, czyli będzie to Triple IPA. Chociaż pod względem procent jest to raczej podwójna IPA. Ekstrakt jest wysoki, ale całość odfermentowała raptem do 7,8%. Znam Imperial IPA o większej zawartości alkoholu. Browar Nepomucen nie podał pełnego składu, ale jest informacja o magicznym dodatku. Są to pędy świerku oraz pędy sosny. Zakładam, że dodano je podczas gotowania. Słyszałem też o przepuszczaniu gorącej brzeczki przez pędy. Może to ta metoda? Kiedyś nosiłem się z zamiarem uwarzenia podobnego piwa, ale jakoś mi przeszło.

Podoba mi się nazwa, LoveLAS jest fajną grą słów. Od razu wiadomo co nas czeka po otwarciu butelki. Na etykiecie widać serce wyżłobione w korze drzewa. Poza tym etykieta wygląda schludnie. Wszystko jest na swoim miejscu. Czcionka jest wyraźna, a kolorystyka pasuje do stylu. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Nepomucen w Jutrosinie.

LoveLAS [Browar Nepomucen]

KOLOR
Na początku barwa i już piwo dostaje ode mnie dużego plusa. Ale to jest jasne i mętne. Kolorem przypomina mi to najlepsze NEIPA z Verdant. Muszę sprawdzić, czy Nepomucen nie ma piw w tym stylu? Kolor staje się ciemniejszy wraz z nalewaniem większej ilości piwa do szkła. Piana jest ogromna, prawie wyszła poza obręb szkła.

AROMAT
Na razie nie czuję lasu. Na pierwszym planie jest sporo cytrusów, dopiero po nich czuć tu nuty leśne. Przy kolejnych podejściach ona elementy zamieniają się miejscami, ale i tak są cholernie blisko siebie. To co się daje we znaki, to spora słodycz. Bez niej zapach mógł by być lepszy. Jednak 20 Plato do 7% robi swoje. W piwie zostało sporo cukrów.

SMAK
Po pierwszym łyku jest podobnie. W ustach czułem … coś dziwnego i przyjemnego za jednym razem. Na początku są te pęki drzew iglastych, może odrobina żywicy. Wszystko połączone jest jednak ze sporą dawką słodkich tropikalnych owoców. Czuję tu trochę grejpfruta oraz mango. Finisz na szczęście jest już goryczkowy, mało, ale jednak. Pęki sosny pasowały by lepiej do bardziej wytrawnego finiszu. Chociaż nie jest źle, mi ta kombinacja przypadła do gustu. Po prostu myślę, że wytrawniej było by lepiej. Piwo jest bardzo soczyste. Kurcze, mogło by być z tego niezłe Imperial NEIPA. Na szczęście z każdą kolejną chwilą nut lasu jest tu coraz więcej, Hurra, na to właśnie liczyłem. Z chęcią odpalił bym sobie tą butelkę gdzieś w olsztyńskim lesie, z dala od miejskiego zgiełku. Bałem się trochę zawodu, ale jednak LoveLAS trafił w mój gust. Nie gryzłem nigdy pęków sosny, ale chyba tak to mniej więcej by smakowało. Są igły, jest żywica, jest las, ocena też będzie dobra.

LoveLAS [Browar Nepomucen]
OCENA : 4,00 / 5,00

Mogło być więcej akcentów, ale i tak jest nieźle. Mogła by być z tego niezła NEIPA, ale i tak jest nieźle.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o