Layers of Influence [Bottle Logic / J Wakefield Brewing]

Czy makowiec i piwo idą w parze? Pora to sprawdzić i spróbować Layers of Influence z Bottle Logic oraz J Wakefield Brewing.

Layers of Influence [Bottle Logic / J Wakefield Brewing]

Od dłuższego czasu obserwuję browar Bottle Logic, niestety, nie udało mi się do tej pory spróbować żadnego z ich piw typu Imperial Stout. Piwa z USA, szczególnie te nie mające oficjalnej dystrybucji w naszym kraju, są drogie. Wystarczy spojrzeć na cenę wysyłki paczki zza ocena do naszego pięknego kraju. Jednak dla chcącego nic trudnego. Kiedy usłyszałem o wspólnym dziele Bottel Logic oraz J Wakefield Brewing postanowiłem, że za wszelką cenę zdobędę chociaż jedną butelkę. Dlaczego właśnie Layers of Influence? Za wszystkim stoi makowiec.

STYL: Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 12,45 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: mak, miód kwiatowy
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 31.12.2020

Browar określa piwo jako Bourbon Barrel Aged Makowiec-Inspired Imperial Stout. Piwo jest najlepszym przykładem. Layers of Influence to najlepszy przykład stylu Pastry Stout. Będzie więc słodko i konkretnie. Jak browar podszedł tematu do przeniesienia smaku makowca do butelki? W zacierze wylądowały ziarna maku, a podczas gotowania dodano masę makową (poppy butter). Następnie całość wylądowała w beczkach po Bourbonie, gdzie piwo przeleżało okrągły rok. Stąd też wpis Stasi Project na etykiecie. To nie koniec, w ostatnim tygodniu dodano tu słodki miód kwiatowy. Makowiec kojarzy mi się właśnie ze słodkimi nutami maku, czy uda się przełożyć ten efekt na piwo? Sporo osób oceniło piwo jako zbyt słodkie. Ja lubię słodycz i zastanawiam się, czy rzeczywiście jest mega słodko, czy oceniający są leszczami?

Butle z Bottle Logic wyglądają rewelacyjnie. Całość zaprojektowania jest z głową, każdy element znajduje się na odpowiednim miejscu. Etykieta wygląda jak ogromna tablica informacyjna. Wszystko jest tu zapięte na ostatni guzik, nawet wartość alkoholu podana jest w formie miernika. Połączenie zieleni ze złotem i bielą wyszło bardzo stylowo. Na dole podano też pozycje z jakimi warto sparować piwo, jedną z nich jest kiełbasa 😉 Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Bottle Logic w Anaheim.

Layers of Influence [Bottle Logic / J Wakefield Brewing]
KOLOR
Piwo jest czarne, na tym mogę zakończyć. Sprawdzę jeszcze pod kątem syfu, w końcu wylądował tu mak. Nic nie widać, do tego fajna beżowa piana. Jak widać można spokojnie używać tego dodatku. Piwo zdaje się być dosyć gęste.

AROMAT
Na pierwszym planie jest miód, do tego czuję coś w styku mokrego ciasta. Znaczy w stanie surowym. Zapach jest ten jest bardzo oryginalny, lekki, ale wyraźny. Miód zakrywa innej dodatki. Staram się wyczuć wanilię albo mak, ale słabo. Ciekawy zapach, ale nie urywa.

SMAK
Po pierwszym łyku powiem jedno, jest słodko. Nastawiałem się na większy ulep, ale na szczęście piwo nie obkleja, aż tak, jak się tego spodziewałem. Nie jest to typowa nuta charakterystyczna dla miodu, ale coś podobnego. Oprócz tego poczułem spore rozgrzewanie, uff. Nie jest to alkohol, ale piwo kręci w głowie już od samego początku. Ciało jest oczywiście gęste, w drugimi łyku czuję coraz więcej słodkich nut, zaczynam wyczuwać nieco pomarańczy. Doszło też trochę maku, ale jest on niewyraźny. Ciało jest gęste i bardzo słodkie. Może nawet nieco kremowe? Za każdym kolejnym łykiem piwo zbliża się smakiem do makowca. Nie mogę tu za bardzo wychwycić beczki, a piwo leżakowało w niej cały rok. Może wanilia połączona ze słodyczą? Ciężko mi to jednoznacznie stwierdzić. Słodycz nie jest za mocno przegięte, jej poziom pokrywa się z moimi standardami. Piwo jest konkretne, idealna namiastka makowca.

Layers of Influence [Bottle Logic / J Wakefield Brewing]
OCENA : 4,50 / 5,00

Podsumowując. Layers of Infulence bardzo mi podeszło. W pojedynkę można polec, pozycje raczej do degustacji w większym gronie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o