La Catarina [Wander Beyond]

Dziś będzie ostro i konkretnie, wszystko za sprawą piwa La Catarina z browaru Wander Beyond.

La Catarina [Wander Beyond]

Na to piwo polowałem od kilku miesięcy. Odkąd pierwszy raz spróbowałem piwa z Wander Beyond staram się śledzić każdy ich wypust. Podoba mi się ich niekonwencjonalne podejście do piwowarstwa. Browar słynie z dodatków, które są bardzo mocno zaznaczone w smaku i aromacie. Najważniejsze, wszystko z pominięciem aromatów. Tym razem będzie to Imperial Stout podany na ostro. Mniam, mam bardzo dobre wspomnienia z Coconut Carter. Niestety, browar nie prowadzi żadnej dystrybucji (nie to co DEYA) trzeba liczyć na szczęście i obecność puszki w jednym ze sklepów. Z tego co się orientuje jest to druga warka, pierwsza miała premierę pod koniec ubiegłego roku. Wtedy przegapiłem okazję, tym razem szukałem dokładniej i udało się wyrwać jedną sztukę.

STYL: Spiced Imperial Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 11,0 %
SŁODY: barley, oats
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 22.05.2020

Dzisiejszy Imperial Stout będzie stylizowany na meksykański klimat. Wszystko za sprawą dodatku ostrych papryczek chilli. Piłem już kilka piw z tym dodatkiem, najlepiej wypadło chyba Birthday Bomb! z Prairie Artisan Ales. Połączenie ostrego rozgrzewania oraz czekolady to dobra opcje. A jak jesteśmy już przy czekoladzie, to o jej nuty mają zadbać ziarna kakaowca. W Mexican Stout nie może zabraknąć cynamonu, on też tu wylądował. W kontrze palących motywów będzie stała mała dawka wanilii. Całość ma 11%, więc mało imperialnie jak na Wander.

Grafika na puszce wygląda bardzo dobrze. Szyszka chmielu ma na górze czaszkę charakterystyczną dla meksykańskiego klimatu. Wokół niego widać masę przypraw, cynamon, chilli i kwiaty. Jest bardzo kolorowo i pięknie, Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 ml i zostało uwarzone w browarze Wander Beyond w Manchesterze.

La Catarina [Wander Beyond]

KOLOR
Zapewne domyślacie się co napiszę. Piwo jest ciemne, w szkle już kompletnie czarne. Podoba mi się piana. Ma ona beżową barwę i długo utrzymuje się na powierzchni.

AROMAT
Dodatki, część pierwsza. Już w pierwszym zaciągu poczułem sporą dawkę cynamonu oraz wanilii. Ziarna kakaowca też zrobiły robotę, czekolada jest na swoim miejscu. Zapach jest bardzo wyraźny i intensywny. Nie czuję tu zbyt wielkiego rozgrzewania, przynajmniej na razie.

SMAK
Heh, możesz w aromacie nie było och zbyt wiele, ale w smaku papryczki chilli witają mnie już na samym początku. Znaczy na początku jest cynamon, dosyć wyraźny, ogólnie przyprawy są tu bardzo dobrze zaznaczone. Jednak po chwili pojawia się coraz większe rozgrzewanie, które nie ustępuje, aż do następnego nabrania piwa do ust. W drugim łyku obecność przypraw jest jeszcze większą. Już ona zaczynają palić w gardło, głównie za sprawą sprawą cynamonu, który zaczyna przeszkadzać. A co z czekoladą? Czuję ją daleko w tle. Pojawiają się niewielkie ciemne motywy, ale papryczki rządzą. Ten motyw wiedzie tu zdecydowany prym. Chyba tak przyjemnie ostrego piwa jeszcze nie piłem? Alkohol jest tu dobrze ukryty, taka ilość papryczek i tak by go zakryła. Uff, buzia rozgrzana niczym po ostrym kebabie. Cynamonowym kebsie, gdyż ten motyw też ma tu sporo do powiedzenia. Jest gorąco i tak do samego końca. Bardzo oryginalne piwo, kompletnie zdominowane przez dodatki.

La Catarina [Wander Beyond]
OCENA : 4,00 / 5,00

Jeśli lubicie wyraźne dodatki, polecam. Jeśli lubicie ostry sos, polecam razy dwa. Reszcie może nie podejść.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o