Komes Imperial IPA [Browar Fortuna]

Pora na kolejny wypust z serii Komes. Dziś będzie to Komes Imperial IPA z Browaru Fortuna.

Komes Imperial IPA [Browar Fortuna]

Każdy lubi Imperial IPA. Wiem, wiem, obecnie w kraju panuje moda na piwo o niskiej zawartości alkoholu. Było ciepło? Upały mijają, a trend pozostał. Widać to po browarach, które wyczuły trend i powiększyły swoje portfolio o lajtowe piwa. Niedawno, główny polski piwny bloger Tomasz Kopyra wydał wielki test piw bezalkoholowych dla magazynu dla kierowców. Tak więc trendy trendami, ale dobrym DIPA nikt nie pogardzi. To piwa z wyższą zawartością alkoholu powodują większy efekt wow. Z większą dawką alkoholu idzie większa dawka chmielu, ogólnie więcej wszystkiego. Browar Fortuna wydał już jedne piwo z klasą zaliczanego do grona niskoalkoholowych. Wiecie o czym mówię, kto nie zna Miłosław Bezalkoholowe IPA? Tym razem browar chce się sprawdzić w większym kalibrze.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: 18,0 Plato
ALKOHOL: 7,0 %
SŁODY: jęczmienny (pilzneński), pszenica, płatki owsiane, cukier
CHMIEL: Azacca, Oktawia, Cascade
DODATKI: ?
DROŻDŻE: Safale S-33
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 10,03.2021

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to niski poziom alkoholu. Nie chcę tu zabrzmieć jak rasowy alkoholik, ale 7% to nie za dużo jak na Imperial IPA. Jeśli poświęcono alkohol kosztem ciała, to jestem za. Browar obiecuje konkretne nachmielenie amerykańsko-polskim trio. Oprócz Azacca i Cascade użyto tu Oktawi. Ciekawe jak zgrają się te chmiele? Azacca kojarzy mi się z mocnymi nutami mango. Browar wzorował się na NEIPA, ale poszedł w kierunku oczekiwań ludu i zaaplikował też większą goryczkę. Nabieram nieco obaw widząc New England na S-33. Czy to na pewno dobry wybór?

Etykieta wygląda jak pozostałe etykiety z serii Komes. Logo, napis, niewielki opis stylu. Komes kojarzy mi się z nieśmiertelnym Porterem Bałtyckim. Tym razem w tle widać czerwień. Czcionka jest ok. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Fortuna w Miłosławiu.

Komes Imperial IPA [Browar Fortuna]

KOLOR
Na zdjęciu w internecie wyglądało dużo lepiej. U siebie w szkle widzę bursztynową ciecz w ciemnym odcieniu. Do tego spora klarowność, bardzo słaba mętność. Widzę też białą pianę.

AROMAT
Tu też nie ma faktora New England. Nie czuję tu zbyt wiele tropikalnego aromatu. Może nieco mandarynek? Ale mają one jakąś dziwną chemiczną otoczkę. W tle przebija się nieco rozgrzewania, dziwne, przy tak niskim woltażu.

SMAK
Zaraz po nabraniu piwa do ust czuję fajne cytrusy, pojawia się też niewielkie orzeźwienie. Z czasem zaczyna ono znikać ustępując miejsca dziwnej łodygowej nucie. Ciało jestem całkiem, całkiem. Szczególnie zaraz po sięgnięciu po kolejnego łyka. Szkoda, że ten finisz jest słaby. Przychodzi za szybko i kładzie kres wszystkiemu co dobre. Z czasem pojawia się też nieco karmelu, może są to bardziej nuty kandyzowanego cukru? Piwo miało być też chmielone na goryczkę, ale jej nie ma tu wcale. IBU jest na bardzo niskim poziomie. Z czasem nasza DIPA się nieco rozkręca. Jest owocowo i słodko, alko finisz już mi tak nie przeszkadza. Piwu bliżej do New England niż do Westa. Zanotowałem też soczystość pomiędzy poszczególnymi łykami. Jak na koncern nie jest źle, ale nie jest to też internaszjonal level.

Komes Imperial IPA [Browar Fortuna]
OCENA : 3,50 / 5,00

Nie ma tragedii, ale nie jest też bardzo dobrze. A chyba nie o to chodzi, aby wypuszczać średnie piwa?

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o