Imperialny Nafciarz Dukielski Islay Blend BA [Brokreacja]

Piwo Imperialny Nafciarz Dukielski Islay Blend BA z Brokreacji to kolejne wcielenie Nafciarza.

Imperialny Nafciarz Dukielski Islay Blend BA [Brokreacja]

Słynny Nafciarz z Brokreacji to jedna z moich ulubionych serii tegoż browaru. Kto nie lubi torfu i bandaży? Pamiętam swoje pierwsze chwile z piwem Imperialny Nafciarz Dukielski. Bałem się trochę tych nietypowych wrażeń smakowych, ale od razu przypadły mi do gustu. Niestety, na rynku pojawia się coraz mniej piw w torfową nutą. Szkoda, trzeba chyba uwarzyć coś we własnym zakresie. Wróćmy jednak do Nafciarza. Kolejną wersją, która trafiła do mojego szkła był Imperialny Nafciarz Dukielski Laphroaig. Beczka wniosła torf na jeszcze wyższy poziom. Nie dziwię się, że Brokreacja wydaje kolejne warianty tego piwa. Podstawa robi robotę i na pewno znajdzie się sporo chętnych, aby sprawdzić kolejne wersje leżakowane w innych beczkach.

STYL: Whisky Rye Imperial Brown Porter
EKSTRAKT: 24,0% wag.
ALKOHOL: 11,1%
SŁODY: Whisky 45ppm, pale ale, żytni, monachijski typ II, chocolate wheat, carafa special III
CHMIEL: Warrior, East Kent Golding
DODATKI: płatki drewna kasztanowego
DROŻDŻE: Safale S-04
IBU: 75
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 03.12.2018

Piwo leżakowało w beczkach po Laphroaig 10 oraz Bunnahabhain. Oba trunki pochodzą z wyspy Islay, mekki fanów szkockiej Whisky. Obie beczki na końcu wymieszano, jak na blend przystało. Zasyp nie różni się niczym od poprzednich wypustów. Piwo fermentowało na popularnych wśród piwowarów domowych drożdżach Safale S-04.

Opakowanie też nie różni się zbytnio od pozostałych Nafciarzy. Całość zapakowana jest w gustowny kartonik. Kurcze, lubię te szkice z Brokreacji. Miejscem uwarzenia piwa był Szczyrzycki Browar Cystersów Gryf i jest ono dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów.

Imperialny Nafciarz Dukielski Islay Blend BA [Brokreacja]

KOLOR
Patrzyłem na smugę podczas przelewania do szkła, miała ona brązowy kolor i była dosyć klarowna. W szkle widać konkretną czerń. Do tego zero piany, nawet przy agresywnym nalewaniu nie widać było żadnych bąbelków.

AROMAT
A jak to pachnie? Browar obiecywał nuty wędzone i dotrzymał słowa, to one jako pierwsze uderzają w mój nos. Zapach jest intensywny i dosyć złożony. Oprócz nut wędzonych jest tu też mokra beczka, sporo drewna i mój ulubiony torf. To piwo już mnie kupiło. Aromat nie zanika, przez cały czas trzyma swój wysoki poziom.

SMAK
Brawo, już po pierwszym łyku mogę wystawić wysoką ocenę. Zaraz po nabraniu na ust poszukiwałem nut wędzonych, pojawiły się one chwilę po przełknięciu trunku i z każdą chwilą było ich coraz więcej i więcej i więcej. Po kilku sekundach smak osiągnął apogeum. Ale to piwo musiało nie smakować osobom nie gustującym w torfowym klimacie. Na finiszu tej obłędnej nuty pojawia się drewniana beczka. W międzyczasie przez scenę przeleciały też nuty lekko palone oraz coś podobnego do czerwonych owoców. Piwo jest wytrawne, lekko gorzkie i w opór wędzono-torfowe. Całość jest przy tym lekka w odbiorze, chociaż może to nieco dziwnie zabrzmieć. Torf i lekkość? Nic tu nie muli, nie ma tu zbyt wielkiego ciężaru, żaden smak nie przygniata. Z dedykacją na koneserów nut wędzonych. Przy każdym kolejnym przechyleniu szkła aromat uderza w nos, a zaraz po nim moje gardło pieści torfowy deser. Nie wiem ile razy użyłem słów torf i wędzonka podczas tej recenzji, ale to one rozdają tu karty. No i deserowa czekolada, to ona jest tu tłem.

Imperialny Nafciarz Dukielski Islay Blend BA [Brokreacja]
OCENA : 4,25 / 5,00

Chyba tą wersję Imperialnego Nafciarza zapamiętam jako swoją ulubioną. Torf at its best.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o