Imperial Baltic Porter Heaven Hill Kentucky Straight Bourbon BA [Browar Maryensztadt]

Nazwa piwa mówi wszystko, Imperial Baltic Porter Heaven Hill Kentucky Straight Bourbon BA z Browaru Maryensztadt.

Imperial Baltic Porter Heaven Hill Kentucky Straight Bourbon BA [Browar Maryensztadt]

Trochę żałuję, że nie udało mi się spróbować tego piwa podczas ostatniego Dnia Porteru Bałtyckiego. Chociaż z drugiej strony i tak miałem dobrą reprezentację Porterów na stole. Może tak nie doceniłbym walorów tego piwa? Patrzę na swoje ostatnie zapiski i widzę tu głównie piwa tylu Porter, Imperial Porter, Porter z dodatkami, Porter leżakowany w beczce. Przy zbyt dużej ilość podobnego smaku może on się znudzić. Podobnie miałem w lato, gdy przez większość czasu piłem IPA. Piwa nie były identyczne, ale mieszczą się w ramach jednego stylu. Dlatego nie jestem zwolennikiem częstego picia jednego i tego samego stylu. Dobrze urozmaicać sobie menu i wprowadzać do niego piwa jasne i ciemne. Od tygodnia z Porterami minęło już trochę czasu i zdążyłem już “odwyknąć” od tego stylu, tak więc z miłą chęcią sprawdzę kolejne piwo w tym stylu.

STYL: Imperial Baltic Porter
EKSTRAKT: 26,0 Plato
ALKOHOL: 10,7 %
SŁODY: jęczmienne
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 18.12.2019

Czy jestem fanem piw z Browaru Maryensztadt? Różnie z tym bywa, ale nie ma chyba zbyt wielu browarów, których wypusty biorę w ciemno. To co mnie przekonało do piwa Imperial Baltic Porter Heaven Hill Kentucky Straight Bourbon Barrel Age to beczka. Piwo leżakowało bowiem przez długie jedenaście miesięcy w w beczce po Heaven Hill Straight Bourbon Barrel Aged. Mam same bardzo dobre skojarzenia z beczką po Heaven Hill. Wspomnę tu tylko o 2nd Anniversary z Browaru Rockmill oraz Bourbon Paradise z Prairie Artisan Ales. Beczka wnosi cudowne nuty. Aha, piwo jest częścią Projektu Barrel Aged. Niedawno wyszło kilka innych pozycji leżakowanych w beczce. Zastanawiałem się jeszcze nad Barley Wine leżakowanym w beczce po Laphroaig, ale ostatecznie zostałem przy HH.

Etykieta wygląda jak pozostałe z tego projektu. Nie mam teraz nic do porównania, jestem prawie pewien, że inne butelki mają identycznie rozmieszczenie tych wszystkich kresek i wzroków. Jedyna różnica to kolorystyka, tym razem jest ona w barwach fioletu. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone w Browarze Maryensztadt w Zwoleniu.

Imperial Baltic Porter Heaven Hill Kentucky Straight Bourbon BA [Browar Maryensztadt]

KOLOR
Piwo jest ciemne, wiedzę tu oczywiście ciemny brąz. Całość stała długo w lodówce i cieczki zdaje się być dosyć gęsta. Zero piany.

AROMAT
I tu nie ma żadnego rozczarowania. Beczka po Heaven Hill nie zawodzi. W mój nos uderza połączenie słodyczy oraz nut beczki. Jest melasa i nieco czarnych owoców. Zero alkoholu, tak kontrolnie. Brakuje nieco intensywności, poza tym bardzo dobrze.

SMAK
Ale to jest dobre. Pierwszy łyk nogę śmiało porównać do wgryzienia się w praliny. Sporo czarnych owoców w słodkiej otoczce. Na finiszu nieśmiało pojawia się drewno. Nie ma go za dużo, ale jest wyczuwalne na tle wcześniejszej słodyczy. Kolejne dwa podejścia do szkła i odczucia smakowe są identyczne. Przy dłuższej przerwie w buzi pojawia się posmak chleba, coś w stylu skórki. Tak więc dusza Portera daje o sobie znać. Smak też nie jest mega intensywny, może to przez nieco bledsze ciało? Nie jest to wielki minus, dobra jakość smaku niweluje te braki. Przyjemnie sączy się to piwo. Potem czarne owoce łączą się z motywem chleba i drewna. Każdy z nich daje coś od siebie, a i razem tworzą fajną kombinację. 

Imperial Baltic Porter Heaven Hill Kentucky Straight Bourbon BA [Browar Maryensztadt]
OCENA : 4,25 / 5,00

Beczka po Heaven Hill po raz kolejny dała radę. Podstawa też niczego sobie. Udana pozycja.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments