Impaled Maple: Pecanisher II 2.0 [Cervisiam]

Moc syropu klonowego objawi się dziś w postaci piwa Impaled Maple: Pecanisher II 2.0 z Cervisiam.

Impaled Maple: Pecanisher II 2.0 [Cervisiam]

Jako wierny fan syropu klonowego nie mogłem przegapić tej pozycji. Tym bardziej, że ta zagraniczna produkcja trafiła pod olsztyński adres Piwosznika. Nie trzeba sprowadzać, czekać na wysyłkę, wystarczy odwiedzić sklep na ulicy Herberta. W pierwszym podejściu piwo wydawało mi się kolejnym wypustem norweskiego browaru Amundsen. Podobny charakter i grafika na puszce. Okazało się, że jest to jednak puszka pochodząca z browaru Cervisiam, nigdy wcześniej o nim nie słyszałem. Patrząc jednak po ocenach tej serii na Untappd, warto zaryzykować. Cervisami jest również norweskim browarem założony w Oslo w 2015 roku. Póki co jest to browar kontraktowy, warzący na sprzętach innych browarów. Początek był bardzo obiecujący, w 2016 roku Cervisiam zdobyło tytuł Best new Norwegian Brewery przyznawany przez RateBeer. Później wpadło kilka innych nagród, jak smakuje ich piwo w praniu?

STYL: Chocolate, Caramel, Vanilla and Pecan Pastry Stout
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 12,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: ?

Nazwa zdradza już wszystko. Piwo opisane jest bowiem jako Chocolate, Caramel, Vanilla and Pecan Pastry Stout. Uczta dla uszu osób kochających słodkie klimaty … czyli dla mnie. Z samej puszki za wiele się nie dowiedziałem. W końcu najbardziej w oczy rzuca się napis Maple, czyli syrop klonowy, a w składzie cisza. Ogólnie przy piwie widnieje też 2.0. Jest to bowiem nowa wersja starszego piwa o nazwie Impaled Maple: Pecanisher II … bez 2.0 z tyłu. Dzisiejsza wersja ma więcej alkoholu, uzbierało się go aż 12%. Poprzednio nie było też syropu klonowego. Mocniejsze, słodsze, nie dziwne, że wybrałem nową wersję.

Pecanisher nawiązuje do popularnego Punishera. Czy to on spogląda na mnie z etykiety? Ciężko powiedzieć. Na początku wyglądało mi to na potwora obdartego ze skóry. Chociaż bardziej pasuje tu czekolady, gdyż cała postać ocieka karmelem. Komiksowy styl przypadł mi do gustu. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 330 mililitrów i zostało uwarzone dla Cervisiam.

Impaled Maple: Pecanisher II 2.0 [Cervisiam]

KOLOR
Kompletny brak gazu oraz piany, tafla na powierzchni piwa jest gładka, jak pupa niemowlaka. Ciemna barwa, mocna czerń.

AROMAT
Moc nie jest imperialna. Piwo przywitało mnie czekoladą oraz karmelem, Pastry pełną gębą. W kolejnym podejściu doszła wanilii. Nic tu nie grzeje, zapach jest dobrej jakości, ale brak mu nieco kopa.

SMAK
Ale to jest gęste, wow. Lekko przechyliłem szkło i całe moje gardło zalało się gęstym słodkim syropem. Jeśli nie lubicie tych klimatów, to możecie już skończyć czytać recenzję. Ja uwielbiam piwa oblepiające podniebienia. Słodycz póki co mnie nie dobiła, duży plus za utrzymanie wszystkiego w ryzach. Karmel i mleczna czekolada grają tu pierwsze skrzypce. Nie wiedziałem czego do końca się spodziewać, ale smak jest bardzo naturalny. Teraz pojawiła się też wanilia, nie dziwią mnie wysokie oceny Pecanisher’a. Przypomina mi to najlepsze piwa z serii Omnipollo. Smak nie ulega wielkiej zmianie, karmelowy klimat ciągnie się za mną przez całą puszkę. Browar dobrze to wymyślił, brak przesłodzenia robi na mnie największe wrażenie. Czekolada, karmel, wanilia, wszystkie te elementy po prostu się wycofują, a aftertaste jest raczej neutralny. Oczywiście nie ma tu żadnej goryczki, ale mi jej tu nie brakuje. Idealny balans, lepiej tego opisać nie można.

Impaled Maple: Pecanisher II 2.0 [Cervisiam]
OCENA : 4,25 / 5,00

Pod koniec smak nieco wyhamował, a szkoda. Był kandydat na wysoką pozycję w moim osobistym klonowym rankingu. A tak, jest tylko dobrze.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments