Imago [Vibrant Forest]

Vibrant Forest to kolejny nowy browar z UK, któremy warto dać szansę. Dziś sprawdzę ich piwo Imago.

Imago [Vibrant Forest]

Jestem dosyć dobrze obeznany w brytyjskiej scenie kraftowej. Z racji na dobry dostęp do piw z wysp staram się sięgać po te lepsze pozycje. Na początku były to głównie Cloudwater oraz Verdant. Aha, właśnie dotarło do mnie, że nie piłem już dawno nic z Northern Monk. Muszę to nadrobić. Później przyszedł czas na Polly’s Brew (który ma już oficjalną dystrybucje w Polsce), WYLAM czy DEYA. Przewinęło się też kilka mniej znanych browarów, a dziś dołączy do nich kolejny. Vibrant Forest to dosyć młody brytyjski browar położony na terenie Parku Narodowego New Forest. Posiada on w swoim CV sporo pozycji skierowanych do osób pijących piwa kraftowe. Sporo chmielu, ciekawe dodatki oraz kolorowy design, to ich znaki rozpoznawcze. Mnie przyciągnęła ciekawość oraz właśnie kolorowa grafika.

STYL: Imperial IPA
EKSTRAKT: ?
ALKOHOL: 8,0 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 13.09.2022

Co ja tu właściwie mam? Imago to Imperial IPA o mocy 8%. Jeśli już wybieram się na poznanie nowego browaru to lubię zaczynać od najmocniejszej odmiany IPA. Browar nie podał rodzajów chmielu jakich tu użyto, ale całość jest stylowana na IPA pochodzące ze wschodniego wybrzeża. Gładkie ciało oraz tropiki reprezentowane głównie przez mango oraz ananasa. Brzmi dobrze.

Wygląd puszki zasługuje na oddzielny rozdział, wygląda ona rewelacyjnie. Zacznę od tego, że same logo browaru jest pomysłowo wykonane. Podoba mi się ta czarna kreska. W tle widać grafikę dobraną indywidualnie do każdej puszki. Tak, każda z 5600 puszek wygląda inaczej! Nie pamiętam jaki numer mi się trafił, ale kolorowe plamy w tle trafiły w mój gust. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostały uwarzone w browarze Vibrant Forest w Lymington.

Imago [Vibrant Forest]

KOLOR
Piwu dużo bliżej do bursztynu niż do słomkowo-żółtej barwy. Wygląda jak klasyczna IPA. Jeśli chodzi o zamglenie to jest ono widoczne, ale przebłyski też się pojawiają. Piana ma biały kolor i szybko znika.

AROMAT
Pierwszy wdech przynosi dawkę owoców tropikalnych. Nie są one jednak świeże, idą bardziej w kierunku dojrzałych. Właśnie, dojrzałe mango jest tu zdecydowanie na pierwszym miejscu. Zapach jest intensywny, ciężki, czuć, że to nie pierwsza świeżość. Po kilku chwilach doszedł ananas oraz coś dziwnego. Papier? Sam nie wiem?

SMAK
Pierwszy łyk to małe rozczarowanie. Ani ślad tropików, czuję tu jedynie niewielką goryczkę oraz nuty drzew iglastych. Czyżby chmiel się spakował i opuścił puszkę? W drugim podejściu jest podobnie. Smak jest bardzo dziwny, bardzo. Mam wrażenie, że czuję tu nuty … wędzone. Nie wiem skąd mogły się tu wziąć? A może to bardziej drewno? Na pewno nie jest to New England. Ciało jest ok, do niego nie mogę się przyczepić. Piwo zaznacza swoją obecność podczas przełykania, ale co z tego? Smak jest naprawdę średni. Bliżej mu zdecydowanie do klasycznego IPA, ba, nawet West Coast jest mu bliższy. Zero owoców, a na etykiecie było tyle obietnic. Może trafiła mi się słabsza puszka? No ale jak nie mi, to trafiłaby się komuś innemu. Jeśli oczekujecie IPA  z nutą wędzono-goryczkową to jest to piwo dla was.

Imago [Vibrant Forest]
OCENA: 3,25 / 5,00

Niestety, z puszką było coś ewidentnie nie tak. Nie spodziewałem się wędzonki po New Englandzie …

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o