Hop Trilogy I [Piwne Podziemie]

Zapowiada się kolejna ciekawa seria, pora sprawdzić piwo Hop Trilogy I z browaru Piwne Podziemie.

Hop Trilogy I [Piwne Podziemie]

Kontynuuję swoją przygodę z browarem Piwne Podziemie. Browar zapowiedział serię piw, które łączyć ma spora dawka chmielu i  masa tropików. Było? Wiem, ale nigdy nie pogardzę dobrym piwem w stylu New England. A Piwne Podziemie sypnęło ostatnio wypustami z tego kierunku, oj sypnęło. Testowałem niedawno Hazy Paradise i wypadło ono całkiem nieźle. Na półce zauważyłem też dwie nowe pozycje z Hop Trilogy w nazwie. Chciałem zgarnąć całe trio, ale postanowiłem najpierw sprawdzić jedną pozycję. Po co kupować kota w worku? Chociaż Piwne Podziemie ma już swoją renomę i trzyma wysoki poziom. Nie słyszałem złego słowa o tym browarze. Ja nie piłem jednak żadnego bardzo dobrego IPA z ich browaru. Hazy Paradise ok, Juicilicious ok, ale żeby coś wyrwało mnie z kapci? Nope.

STYL: New England IPA
EKSTRAKT: 15,0 Plato
ALKOHOL: 5,6 %
SŁODY: jęczmienny, płatki owsiane, słód pszeniczny
CHMIEL: Mosaic, Ekuanot, Chinook
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: ?
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 24.01.2020

Dzisiejsze piwo zaczyna serię Hop Trilogy. Jaki będzie jej znak rozpoznawczy? Będą to piwa DDH New England IPA z trzema różnymi odmianami chmielu. Jak już wiecie DDH oznacza dużo i aromatycznie. W jedynce pierwsze skrzypce mają grać Mosaic, Ekuanot oraz Chinook. Będzie więc po amerykańsku. Całość fermentowała na drożdżach London Fog.

Po etykiecie od razu widać jakie browaru piwo mamy przed sobą. Piwne Podziemie ma swój styl i na pewno rozpoznacie go wśród coraz większej liczby butelek na sklepowych półkach. Tym razem jest to zielone tło i czarny szkic przedstawiający smoka. Jest on chyba połączony z liśćmi i szyszkami chmielu? Nazwa jest dobrze widoczna, nie znalazłem jednak żadnej informacji o stylu, dziwne. Piwo jest dostępne w butelkach o pojemności 500 mililitrów i zostało uwarzone w Rzemieślniczym Browarze Jana w Zawierciu.

Hop Trilogy I [Piwne Podziemie]

KOLOR
Ależ to jest jest jasne. Widzę tu bardzo jasną słomkową barwę, bardzo blisko jej do żółci. Piwo jest kompletnie nieprzejrzyste, faktor New England zaliczony. Piana nie jest zbyt obfita, ale wolę to niż gushing.

AROMAT
A tu jest jeszcze lepiej. W mój nos uderzył mocny tropikalny aromat. Czuję tu sporo nektarynek, ogólnie sporo cytrusów. Są one orzeźwiające, a w tle pojawia się niewielka słodycz. Z czasem zapach nieco blednie, ale po zamieszaniu szkłem intensywność powraca.

SMAK
Po pierwszym łyku mam nieco mieszane uczucia. Na początku czuję tropiki, ale zaraz po nich pojawia się dziwna zielona nuta. W drugim podejściu jest podobnie. Mało tu tych tropików, oj mało. Ta zielona nuta z czasem przypomina mi nieco łodygę. Staram się doszukać plusów i na pierwszą myśl przychodzi mi ciało. Piwo jest dosyć pełne, gładkie i nisko nagazowane. I tak przy każdym kolejnym przechyleniu szkła. Po kilku dłuższych chwilach poczułem tu nieco nektarynek i innych pestkowców. Czy są to też winogrona? Czuję tu białe nuty. Gdyby miały one większego kopa, ocena poszłaby w górę. Niestety, jak na DDH to brak tu mocy. Z czasem owoce przejmują inicjatywę, ale ta łodyga w tle. Psuje cały odbiór. Być może zabrakło tu świeżości i kilka tygodni temu było lepiej? Nie wiem, dziś jest średnio.

Hop Trilogy I [Piwne Podziemie]
OCENA : 3,75 / 5,00

Piwo nie jest złe, ale na fali mocno nachmielonych IPA wypada “tylko” porządnie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o