Honour [Northern Monk]

Honour z Northern Monk, czyli kolejna Triple IPA. Jest ich tak niewiele, że staram się każdej spróbować.

Honour [Northern Monk]

Chociaż jak popatrzę na ostatnie miesiące to trochę tego było. Zresztą sam Northern Monk ma już spore doświadczenie w tym stylu. Piłem już na przykład owocowe Moobing On Up oraz bardziej klasyczne Glory. Moim numerem jeden jest chyba wciąż Chubbles z Cloudwater. Żałuję, że w tym roku nie zakupiłem puszki, w 2020 nie zrobię tego błędu. Na czym polega fenomen Triple IPA? Piwo powinno połączyć moc z wysoką pijalnością. To nie Stout, gdzie niedociągnięcia można zakryć ciemnym słodem. Tym razem Northern Monk zdecydował się na wersję w stylu West Coast Ten kierunek powoli wraca do łask. Verdant wydało niedawno Too Many Opinions Water Down the Original Idea. Ta Imperial IPA też była stylizowana na WC. Czyżby ludziom przejadły się już soczkowe piwa?

STYL: West Coast Triple IPA
EKSTRAKT: 20,0 Plato
ALKOHOL: 10,5 %
SŁODY: ?
CHMIEL: ?
DODATKI: ?
DROŻDŻE: ?
IBU: 30
DATA SPOŻYCIA/WARKA: 20.05.2019

Bardzo chciałem się dowiedzieć jakie odmiany chmielu wylądowały w tym piwie. Niestety, browar nie podaje takich informacji. Zamiast tego obiecuję cytrusową goryczkę i sosnowy charakter chmielu. Brzmi więc jak amerykańska klasyka. Ekstrakt początkowy to 20 Plato, które ładnie odfermentowało i dało 10.5% alkoholu.

Northern Monk odświeżył szatę graficzną swoich piw. Teraz wyglądają one jeszcze lepiej. Centralny punkt zajmuje teraz jeszcze większe logo browaru. Kolor to coś pomiędzy złotem, a zielenią. Nie znalazłem za to składu, wcześniej znajdował się on na każdym piwie. Mam nadzieję, że to tylko wypadek przy pracy. Piwo jest dostępne w puszkach o pojemności 440 mililitrów i zostało uwarzone w browarze Northern Monk w Leeds.

Honour [Northern Monk]

KOLOR
Widzę tu bardzo jasną żółtą barwę. Nie jest to zamglenie w stylu New England, piwo jest przejrzyste. Może nie jak Lager, ale widać przez nie drugi koniec świata. Piana ma biały kolor i jest dosyć obfita.

AROMAT
Zapach nie jest zbyt jakiś mega intensywny. Trzyma poziom, ale wąchałem już lepsze TIPA. Na początku dają o sobie znać nuty żywiczne oraz igiełki. W tle czuć nieco owoców tropikalnych. Jest tu trochę cytryn oraz moreli. Całość jest dobrze złożona, i las, i tropiki idą grzecznie obok siebie, żaden z nich nie dominuje drugiego.

SMAK
Od razu poczułem, że to nie kolejna słodka IPA. W buzi czuję bardzo dużo nut iglastych oraz żywicy. Następnie pojawia się może niewielka dawka tropików, ale stanowczo za szybko znikają one ze sceny. Finisz to kompletna dominacja goryczki. Ma ona oczywiście żywiczne charakter. Ciało jest dosyć gęste, zaznacza swoją obecność podczas przełykania. Czuć, że nie jest to lekkie piwo. Nie żeby alkohol palił, czy nie było pijalne, ale mając je w ustach czuć tą moc. Z każdym kolejnym łykiem pojawia się coraz więcej nut tropików. To one są teraz wyczuwalne zaraz na początku. Nuty iglaste zeszły na finisz. Oczywiście dalej rządzą, ale tropiki mają teraz też swoje pięć minut. Teraz przyzwyczaiłem się już do piwa i nie wydaje mi się ono zbyt mocarne. Ogólnie na plus, ale bez rewelacji. Piłem lepsze TIPA, nawet z Northern Monk.

Honour [Northern Monk]
OCENA : 3,75 / 5,00

Piwo nie ma większych wad, ale ostatecznie  wypada gorzej od wcześniejszych Triple IPA z Northern Monk.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o